Takie nauczanie ma swoje plusy i minusy. Mamy niby rok 2012, lecz nadal nie we wszystkich domach (zwłaszcza tych biedniejszych rodzin) nie ma komputera, a jeśli jest nie zawsze jest dostęp do internetu. Oczywiście zapewne w takich przypadkach można skorzystać z komputerów w szkolnych bibliotekach czy świetlicach, ale to nie daje takiego komfortu jak praca w domu.
Po drugie ten ktoś musi potrafić uczyć, sam mam w technikum niby jakieś testy e-Learningowe z technologii informacyjnej, ale jest to taki shit, że szkoda gadać. Sam nauczyciel do końca tego nie ogarnia nie wspominając o jego toku nauczania, który jest tragiczny.
Na pewno tym którym się będzie chciało i będą sprytni będą dostawać dobre oceny na podciągnięcie oceny tak jak to Banan wspomniał, ale na pewno nie zastąpi to normalnego uczenia się, bynajmniej nie na tym poziomie.
Osobiście myślę, że mogło by to zdać lepszy egzamin w podstawówkach, w gimnazjum większość osób ma gdzieś takie coś, bo szkoda czasu i zawracanie gitary. Sam bym robił to na odwal się. A znając życie w końcu każdy by się ze sobą porozumiewał i wszelakie odpowiedzi trafiły by do netu.
Na pewno ten typ nauki nie jest najlepszy i nie zastąpi porządnej książki do danego przedmiotu. Jest wiele innych opcji, niektóre lepsze, niektóre gorsze. Po prostu wszystko ma jakieś wady i zalety i tyle.
18.05.2012 16:30