Windows 7 na netbooku

Długo się zastanawiałem czy taki krok ma sens... ale zaryzykowałem!

Zaryzykowałem i postawiłem win7 na netbooku HP Mini 700. Domyślnie tego HP nabyłem z win xp. Jak można się domyśleć działał świetnie, w końcu te 1.6 z 1GB ram'u swoje wyciska! ;) Niestety netbook strasznie się grzał, przez co uruchamiały się wiatraczki i w prawdzie cicho, ale szumiał. W dzień ok, w nocy irytacja.

Poszperałem w necie i znalazłem informacje jako że vista ma jakiś super tryb oszczędzania energii. Miało się w to wliczać między innymi dynamiczna zmiana ilości MHZ w procesorze = mniejsza temperatura przy "bezwładnej" pracy.

Tylko że... pewnie niewielu ludzi by się znalazło które postawiło by vistę na netbooku, dla tego sięgnąłem po win7. I tu pojawił się pierwszy "?" - przecież ten sprzęt nie ma napędu DVD. Trochę lipa. Dla chcącego nic trudnego, 30 min później po przestudiowaniu tutoriala miałem już botowalnego pendriv'a z win7.

System zainstalował się szybciej niż się spodziewałem +- 30min. I oczywiście pierwsza mega zaleta win7, czyli po odpaleniu wszystkie sterowniki zwarte i gotowe do akcji.