Powrót do normalności jest dość ciężki, powiem szczerze. Wykrzywienie psychiki spowodowanej obcowaniem z kilkoma typami każe zastanowić się czy jesteśmy normalni, dobrowolnie skazując się na przebywanie w warunkach, skrajnie, niebezpiecznie rewelacyjnej zabawy.
Dziękuję w pierwszej kolejności Redakcji, za to, że w ogóle ma jeszcze chęć to robić, dziękuję Partnerom, Sponsorom, że kryzys ich nie dotknął (mam nadzieję, że środki nie są zdobywane przez redukcję personelu ;) ) i mają nadmiarową gotówkę, którą mogą z czystym sumieniem wyrzucić.
No i dziękuję rewelacyjnym ludziom, przyjaciołom, którzy znaleźli czas i chęć spotkać się w doborowym towarzystwie.
No, ale za 360 (+/-) dni, powtórka z rozrywki ;)
08.07.2011 13:43