Jak to powiedział MaXDemage, niech kwiecień będzie miesiącem naszych "biurek". Mam trochę dylemat, bo w domu, to bardziej jest moje miejsce rozrywki niż pracy, ale jak będziecie nalegać zrobię fotki w pracy i też zamieszczę :) Tymczasem moje (nasze) miejsce "pracy" w domu.
W domu mam nieco "rozproszone" centrum dowodzenia. W salonie jest laptop, przy którym spędzam 99,9% mojego wolnego czasu - oczywiście przesadzam, ale jestem bliski tej wartości i ciągle się do niej zbliżam... Jak to w salonie, jest tam też telewizor, do którego są wiecznie podpięte kable i czekają w gotowości na "zarzucenie" filmu z laptopa. Oczywiście dochodzi do tego sporadycznie, ze względu na brak czasu na oglądanie. Siedząc przy laptopie, po mojej prawicy, pomiędzy sofami mam drukarkę (nagroda z DP za bloga - olaboga :) ). Na niej jakiś stary dysk i okulary mojej połowicy.
to tutaj powstaje większość moich wypocin...
Laptop i drukarka funkcjonują w mojej sieci domowej przez wifi. Router jest na strychu.