Wczoraj – 27 listopada - odbyła się polska premiera Windows XP. Wydarzenie, na które bez wątpienia czekałem. Zapytacie być może dlaczego? Pozwolę sobie odpowiedzieć tym oto artykułem.
-"Jak fan Win98 przesiadł się na WinXP"
Gdy Bill Gates zapewnił mnie, użytkownika Windows 98, że kolejny system firmy Microsoft rozwiąże wszystkie moje problemy, byłem lekko sceptyczny. Przez kilka tygodni użerałem się z wersją ME, która również miała je rozwiązać. Nie zgadniecie, ale – nie zrobiła tego. Mało tego, chyba trochę wyłysiałem przez nią. A nawet więcej niż trochę… Oczywiście, większość z Was w tym momencie puknie się lekko w czoło, gdyż zapewne używacie wersji 2k lub NT, które są na pewno lepsze… według was. Nie mniej ja i mój msconfig uważamy inaczej. :)
2000 jest wolny jak muł. Dobra, może to wina 333 megaherców w moim Celeronie, ale - wyprzedzając fakty, mogę was zapewnić, że XP chodzi na nich lepiej. Nie wspominając o aktualnie zainstalowanym 98. Nie muszę czekać dwudziestu sekund na usunięcie folderu z pulpitu.
Nie mniej, obawy były.