Enter My Crib - DPBlag Edition

Jak już postulowałem we wpisie webnulla (http://www.dobreprogramy.pl/webnull/Tour-po-moim-biurku,24430.html) - propnuję, aby miesiąc kwiecień (choć zostało go niewiele) zrobić Miesiącem Naszych Miejsc Pracy - nawet uciułałem już skrót jak widać: MNMP.

Skoro postuluję - to też dołączę. Nie będę niestety drugi, gdyż zostałem uprzedzony przez kolegę, ale już mniejsza o to ;)

Przedstawiam wam moje domowe miejsce pracy. To tutaj w 70% powstają moje abstrakcyjne wpisy. To tutaj planuję jak podbić świat. To tutaj również umrę pewnego dnia z przepracowania.

Zacznijmy od tego, aby dobrze pracować muszę wygodnie siedzieć. Porządne skórzane krzesło, tak, skórzane! (podróbka ;p) jest do tego najlepsze. Siedzisko nie ma może mahoniowych wykończeń, ale przeżyło już ze mną sporo lat i wiele mieszkań widziało.

83, 84, 85, 86, 87.... 88!

Wczoraj – 27 listopada - odbyła się polska premiera Windows XP. Wydarzenie, na które bez wątpienia czekałem. Zapytacie być może dlaczego? Pozwolę sobie odpowiedzieć tym oto artykułem.

-"Jak fan Win98 przesiadł się na WinXP"

Gdy Bill Gates zapewnił mnie, użytkownika Windows 98, że kolejny system firmy Microsoft rozwiąże wszystkie moje problemy, byłem lekko sceptyczny. Przez kilka tygodni użerałem się z wersją ME, która również miała je rozwiązać. Nie zgadniecie, ale – nie zrobiła tego. Mało tego, chyba trochę wyłysiałem przez nią. A nawet więcej niż trochę… Oczywiście, większość z Was w tym momencie puknie się lekko w czoło, gdyż zapewne używacie wersji 2k lub NT, które są na pewno lepsze… według was. Nie mniej ja i mój msconfig uważamy inaczej. :)

2000 jest wolny jak muł. Dobra, może to wina 333 megaherców w moim Celeronie, ale - wyprzedzając fakty, mogę was zapewnić, że XP chodzi na nich lepiej. Nie wspominając o aktualnie zainstalowanym 98. Nie muszę czekać dwudziestu sekund na usunięcie folderu z pulpitu.

Nie mniej, obawy były.