Na codzien uzywam Windowsa w domu jak i w pracy, ale 'po godzinach' lubie sobie posiedziec w linuksie i ogolnie jestem do niego bardzo pozytywnie nastawiony. Ostatnio postanowilem zrobic taki test : w pythonie napisalem sobie prosty programik ktorym mozna wygenerowac dowolna ilosc plikow tekstowych. Samo ich wygenerowanie tak i na viscie jak i na ubuntu odbywa sie bez problemowo. Problem pojawia sie gdy chcemy otworzyc folder z tymi plikami; nautilus ma z tym problemy po przekroczeniu 10.000 plikow kiedy vista otwiera bez problemowo katalog ze 100.000 plikow. Skad pomysl na taki test? Otoz w pracy, przy uzyciu windows xp, pracuje w programie ktory genereuje pliki do tymczasowego folderu znajdujacego sie na dysku sieciowym firmy. Czesto mamy lagi kiedy liczba plikow w tym folderze przekracza 10.000, chcialem wiec sprawdzic jak radzi sobie z takim zadaniem linux i bylem wrecz przekonany ze sobie z tym poradzi bezproblemowo ale jednak sie przeliczylem, poniewaz o ile w win xp sa to lekkie lagi w ubuntu staje deba caly nautilus.
05.05.2010 17:36