Aplikacje Google dla Androida cz. 3 - Mapy i inne

W ostatnim poście dotyczącym aplikacji webowych Google dla Androida pisałem o programach pomocnych do zarządzania czasem i zadaniami. Po Czasie pora się wziąć za Przestrzeń. Ponieważ aplikacji i usług do opisania jest dość dużo: Google Maps, Places, Latitude, Street View, Earth i SkyMap ograniczę się dzisiaj do aplikacji natywnych (dostępnych przez Market).

1) Mapy Google
Aplikacja dostępna jest obecnie w wersji 5.1.0. O ile nie posiada się Nexusa S, na smartfonie zainstalowana będzie starsza wersja Map, żeby ją zaktualizować należu użyć Android Market. Z aplikacją zintegrowane są usługi Google Places (Miejsca) oraz Google Latitude (Współrzędne). Przy okazji można doinstalować dodatki, np. Street View.

Interfejs jest bardzo prosty, a zarazem wygodny. Na górze po lewej stronie znajduje się pasek wyszukiwania obsługujący klawiaturę oraz Voice Search. Można wyszukiwać konkretne miejscowości, lokale, etc. Obok w menu mamy ikonę pinezki - pozwala wejść w widok Miejsc, ikonę warstw - w odnośnym menu można wybrać warstwy, które mają być naniesione na postawowy widok, np. widok satelity, Buzzy wysłane z okolicy, Współrzędne, trasy dojazdu, etc.

Aplikacje Google dla Androida cz. 2 - Zarządzanie czasem i zadaniami

Czas jest naszym najcenniejszym zasobem.

Przykładamy dużą wagę do tego aby kupować produkty po dobrych cenach, jeździć samochodem w sposób ekonomiczny czy strzec budżet przed zbyt swobodnym rozłażeniem się. Kupujemy energooszczędne produkty, aby zminimalizować koszty utrzymania. Jeżeli przykładamy tak dużą wagę do pilnowania pieniędzy, które bądź co bądź są surowcem odnawialnym, to tym bardziej powinniśmy pilnować czasu, który jest po prostu dany i którego odzyskać się nie da.

W szkole czy podczas studiów problem nie jest tak poważny, ale gdy rozpoczyna się życie zawodowe i rodzinne, szybko przychodzi zdziwienie, że jest tak wiele spraw do załatwienia, a doba nie chce mieć dłużej niż 24 godziny! Szybko zrozumiałem, że jeżeli nie mogę mieć więcej czasu, to po prostu muszę lepiej go wykorzystać.

1) Kalendarz

O istnieniu Google Calendar wiedziałem już wcześniej, ale używanie kalendarza na stacjonarnym komputerze, jeżeli nie ma się do niego bezpośredniego dostępu w pracy czy poza domem, mija się trochę z celem. Nabycie smartphona zmieniło wszystko :-)

Desktopowa wersja kalendarza od Google znajduje się pod tym adresem:

Aplikacje Google dla Androida cz. 1

Google zna każdy. Prawie wszyscy ludzie używają wyszukiwarki tej firmy, wiele osób korzysta również z Gmaila, YouTube czy Picasa. W związku z zakupem Samsunga Galaxy S z systemem operacyjnym Android Froyo 2.2.1 zacząłem intensywnie korzystać również z aplikacji mobilnych Google. Mam nadzieję, że uda mi się przedstawić w mini-cyklu przynajmniej część z nich.

Podobnie jak w przypadku komputerów stacjonarnych, aplikacje Google dla Androida można podzielić na natywne (dostępne przez Android Market lub wbudowane w system) oraz aplikacje mobilne (dostępne przez przeglądarkę). W aplikacjach mobilnych należy posłużyć się interfejsem strony, a nie przeglądarki, co zwłaszcza w przypadku funkcji wstecz bywa mylące.
Generalnie można powiedzieć, że wszystkie natywne aplikacje, mają również wersję mobilną, co niestety nie sprawdza się w drugą stronę. Jeżeli tylko aplikacja jest dostępna w wersji natywnej, lepiej używać tej właśnie wersji. Prawie na pewno będzie działać szybciej i nie obciąży tak bardzo rachunku.

Z głową w chmurach - czekając na Google Chrome OS

Jeden z komentatorów politycznych określił demokrację jako system o tyle lepszy od dyktatury, że obywatele sami mogą wybrać swojego okupanta. Podobne zjawisko ma miejsce w szeroko pojętym świecie IT. Musimy wybierać pomiędzy dostawcami konkretnych usług czy korporacjami, które dostarczają nam oprogramowanie. Microsoft? Apple? Canonical? Google? Każdy sam odpowiada na to pytanie. Microsoft rządzi prawem monopolisty, chociaż trzeba przyznać, że niektóre rozwiązania są naprawdę niezłe, chociażby MS Office 2010. Apple dostarcza dobrych rozwiązań, chociaż stanowczo nie wartych aż tak dużych pieniędzy. Linux, chociaż świetnie się sprawdza, nie jest zbyt przyjazny dla zwykłego użytkownika - użytkownika nieobeznanego z mroczną wiedzą dostępną dla komputerowych fanatyków. I właśnie dla takich użytkowników bardzo atrakcyjny może być system tworzony przez Google: Chrome OS.

Podczas studiów, jeszcze jako kawaler, bardzo chętnie spędzałem wiele godzin przed ekranem.