@tom21379
Przeciwnie, chętnie podyskutuję, ale merytorycznie. Jeśli jednak ktoś odnosząc się do mojej wypowiedzi pisze, że jestem debilem i nie używam mózgu, i to wszystko co ma do powiedzenia, no to o czym tu rozmawiać?
22.05.2012 16:05
@Savpether
I jeszcze jedno: jazda próbna samochodem, to jak ściągnięcie i zainstalowanie np. 30-dniowej wersji demo programu. Ściągnięcie wersji pełnej i jej nieograniczone w czasie używanie, to jak używanie dowolnego samochodu, który "ściągnąłem" sobie z parkingu czy salonu.
22.05.2012 14:18
@Savpether
Jesteś kolejną osobą, którą prawda w oczy kole?
Sugerujesz mi braki w edukacji z języka polskiego?
No to przytoczę fragment definicji słowa kradzież:
"Przedmiotem kradzieży może być również, obok rzeczy ruchomej, karta bankomatowa, program komputerowy, a także energia poprzez nielegalne podłączenie do sieci ciepłowniczej lub elektrycznej. W przypadku programu komputerowego kradzież polega na bezprawnym uzyskaniu go w jakikolwiek sposób, niekoniecznie połączony z zaborem nośnika."
Co do obrażania - nie mogę obrazić kogoś, kto uważa że pirat nie jest złodziejem. Za to ja zostałem obrażony przez pierwszego przedmówcę określeniem "debil" a przez Ciebie sugestią, abym ruszył swoim mózgiem.
22.05.2012 14:14
@yorkfield25
Brawo!
22.05.2012 12:44
@yorkfield25
Mam takie same podstawy, jak Ty nazywając mnie debilem (i bez znaczenia jest to, że pisze iż moje porównanie jest debilne a nie ja). Zresztą o co się oburzasz? Skoro piractwo nie jest kradzieżą, to niby dlaczego czujesz się urażony i oczekujesz dowodów?
Piractwo jest kradzieżą o czym bardzo dobrze wiesz. To tylko kwestia nazewnictwa. Podobnie idiotycznym określeniem jest pseudokibic zamiast chuligan, czy bandyta. Za chwilę okaże się, że w parku na staruszkę napadł pseudospacerowicz, w tramwaju kradną pseudopasażerowie, a na bank napadają pseudoklienci. Jeśli firma wyprodukuje program użytkowy czy grę, co kosztowało ją paręset osobogodzin pracy, i nie zamierza jej rozprowadzać za darmo, ale sprzedawać w celu osiągnięcia zysku to o czym my rozmawiamy? Każdy produkt, czy to telewizor, samochód, czy gra komputerowa, jeśli zostanie wystawiony do sprzedaży, to żeby go posiąść, należy go kupić. Chyba, że producent oferuje go za darmo. Alternatywą jest oczywiście kradzież.
22.05.2012 12:30
@yorkfield25
Jak to się mówi "uderz w stół..."
Nazywając siebie piratem starasz się zagłuszyć sumienie? Pewnie, że pirat brzmi lepiej niż złodziej. Możesz sobie nazywać kogo chcesz debilem ale nie zmieni to faktu, że kradniesz.
22.05.2012 11:59
@DjLeo
"To, że ktoś coś pobierze nie znaczy od razu, że by to zakupił."
Oczywiście, masz rację. Dotyczy to także np. samochodów. To, że ktoś sobie upatrzy jakieś auto na parkingu, włamie się do niego i nim odjedzie wcale nie oznacza, że by je zakupił.
Swoją drogą przydałaby mi się wersja demo najnowszego mercedesa :-)
22.05.2012 10:27