@RaveStar
"Co to za system? I dlaczego nie podałeś nazwy? I dlaczego to Windows???
Jeżeli to Windows (przecież to Polska właśnie, oczywiście się nie przyznasz), to Twoje pojecie i rady dot. bezpieczeństwa są nic nie warte. "
Oczywiście że to Windows. Przy czym źle się wyraziłem bo nie chodziło mi o system jako 1 komputer z systemem operacyjnym Windows tylko system jako: strukturę złożoną z wielu komputerów spiętych siecią nie podłączoną do internetu, ze swoimi procedurami bezpieczeństwa i użytkownikami (w uproszczeniu).
25.04.2012 19:26
@Anonim
Wszelkie ustrojstwo przechodzi tylko przez USB?
BTW pracuję na systemie który niema dostępu do internetu. Do którego nie wolno podpiąć nie autoryzowanego nośnika danych, a każda wykryta próba jest ścigana dyscyplinarnie. Nie można instalować nie autoryzowanego oprogramowania, a użytkownicy mają ograniczone konta. Jednakże wyobraźnia albo jej brak użyszkodników jest tak duża, że wirusy są powszechne. Dodatkowo każdy incydent zostaje automatem przekazany do adminów. Naprawdę uwierzcie świadomość ZU w dużych sieciach jest na poziomie mrówki, a żeby to upilnować przy każdym komputerze powinien siedzieć administrator i patrzeć na ręce użytkownika. I dlatego "mulące" antywirusy są potrzebne.
16.04.2012 13:08
@Anonim
Wszelkie ustrojstwo przechodzi tylko przez USB?
BTW pracuję na systemie który niema dostępu do internetu. Do którego nie wolno podpiąć nie autoryzowanego nośnika danych, a każda wykryta próba jest ścigana dyscyplinarnie. Nie można instalować nie autoryzowanego oprogramowania, a użytkownicy mają ograniczone konta. Jednakże wyobraźnia albo jej brak użyszkodników jest tak duża, że wirusy są powszechne. Dodatkowo każdy incydent zostaje automatem przekazany do adminów. Naprawdę uwierzcie świadomość ZU w dużych sieciach jest na poziomie mrówki, a żeby to upilnować przy każdym komputerze powinien siedzieć administrator i patrzeć na ręce użytkownika. I dlatego "mulące" antywirusy są potrzebne.
16.04.2012 13:08
Zresztą autor wpisu nie może mieć żadnego doświadczenie z sieciami korporacyjnymi skoro takie bzdury pisze.
16.04.2012 11:14
Przychodzi pracownik do firmy z zainfekowanym USB. W szybkim czasie przez siec zaraża 100 komputerów uniemożliwiając im pracę. Usterkę usuwają informatycy. Za trzy dni dzieje się to samo bo inny pracownik zaraził swojego usb. A wystarczyłby antywirus.
16.04.2012 11:07