Witam,
Zapraszam do lektury mojego pierwszego wpisu.
Pamiętajcie o tym, że jest to całkowicie subiektywna ocena poprzez pryzmat moich potrzeb i widzimisię:)
Swoją przygodę z GNU/Linuksem (później będę używał tylko Linux) zacząłem w 2006 r. od Ubuntu 6.04. Wcześniej co prawda zdarzało mi się korzystać z różnych Knopixów, Mandreaka czy Debiana na uczelni, ale nic dłużej nie zagościło na moim dysku.
Wybór padł na Ubuntu. Podyktowane to było jego największą popularnością i opiniami użytkowników o jego łatwości obsługi.
Instalacja:
Przystąpiłem do niej po uprzednim zapoznaniu się z manualami na forach (wtedy chyba jeszcze nie było graficznego kreatora instalacji). Od razu spodobał mi się pomysł podziału partycji na swapa, home etc. Po głębszym zastanowieniu nie mogłem uwierzyć, że Windows tego nie ma. Jak to się mogło stać, że po tylu latach rozwoju systemu domyślnie wali wszystko na partycje systemową? Instalacja przebiegła pomyślnie. System zainstalował się i po restarcie...
Pierwsze wrażenia:
...ujrzałem menedżer GRUB, a tam do wyboru dwa systemy.