Konferencja Wikimedia Polska 2011

4 godziny trwała moja podróż do Wrocławia. W końcu Głuchy zatrzymał ciężarówkę i pozwolił mi opuścić kabinę. Wylądowałem na peryferiach miasta, gdzieś w okolicy strefy ekonomicznej. Wyciągnąłem z kieszeni zbałamuconą mapę i wytyczonymi wcześniej ścieżkami ruszyłem przed siebie. Po godzinnej jeździe miejską komunikacją dotarłem do celu. Siedziba XENIUM wyglądała nader niepozornie. "Wchodzić bez pukania" - brzmiało polecenie wydane dzień wcześniej.

Mym oczom ukazała się duża przestrzeń biurowa, a w jej trzech narożnikach mieściły się stanowiska pracy tak bardzo niepodobne do korporacyjnych boksów. Przywitał mnie Docent, Cebula oraz reszta redakcji. Wojtek przyjął rolę przewodnika i zaprezentował wszystkie atrakcje firmy. Całość cechowała się przyjazną atmosferą i schludnym interfejsem. ;) Do pełni szczęścia brakło tylko stołu do gry w piłkarzyki, który obecnie miał awarię...

Godziny mijały aż w końcu nastał czas mojego wyjścia. Odebrałem aparat, pożegnałem się z redakcją DobrychProgramów i ruszyłem dalej.

***