danielbulinski, no nie wiarygodne! Usunięto mój komentarz i to za coś tak błahego, kiedy dużo gorsze komentarze wiszą pod newsami.
Do rzeczy. Mój komentarz nie był personalny, co nie znaczy, że osoby wykłócające się o wyższość jednego nad drugim faktycznie nie są [ocenzurowano]. Dobrze też spostrzegłeś. Na pewno nie przeczytałem całego wpisu. Przestałem już po pierwszym akapicie, bo wojenki typu książka kontra e-książka są równie idiotyczne co wojenki Linux vs Windows. Serio, kto normalny to czyta?
Na zarzut o braku wychowania odpowiem krótko. Jest to "cios" nieelegancki i ani mnie to grzeje ani ziębi. Sam się nie wychowałem, więc jak chcesz komuś coś zarzucić to raczej jestem złym adresatem. Zawirowania, z którymi nie mogę sobie poradzić? A i owszem.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów".
(Ciekawe czy Lema też ocenzurują. Swoją drogą musiał to być niewychowany facet, albo z wieloma problemami nie do rozwiązania, co nie? I jeszcze obraża innych).
A Twój wpis jest tak samo nierzetelny i głupi jak ludzi, do których się odnosisz. Widzę, że niektóre punkty już skorygowałeś, ale tylko w komentarzu.
>I do tego powstała plaftorma.
Świetnie, tylko co z tego? Zanim to dotrze do Polski i się spopularyzuje, to wy będziecie dziadkami.
>Czytam książkę na dedykowanym czytniku. Gdy ten się rozładuje mogę dokończyć czytanie z tego samego miejsca na telefonie lub tablecie. Zawsze mam możliwość dalszej lektury.
Nikogo to nie obchodzi. Po to czytamy na czytnikach, aby nie męczyć oczu ekranem LCD. W e-inku nie chodzi tylko o kontynuację przyjemności z czytania, ale też o dodatkowe atuty znane z książek. Twój argument jest nieprawidłowy.
>> 8. Jest przedmiotem, z którym mogą wiązać się historie zupełnie niezależne od tego, co w niej jest napisane
>A z czytnikiem nie może być podobnie?
Nikogo to tak naprawdę nie obchodzi. Zresztą co to ma do rywalizacji jednego medium nad drugim? Wasze argumenty są nieprawidłowe.
>Nie wiem o jakich problemach piszesz. Rzadko w którym urządzeniu takie aktualizacje są w ogóle wymagane - a jeśli już, to wprowadzają znaczne ulepszenia. To kolejny mit.
Nie wiem czy to taka rzadkość, bo ja w Kindle'u mam już software w wersji 3.3.xxxx, a w Touch była niedawno aktualizacja. A dla ludzi, którzy wciąż korzystają z Internet Explorera to faktycznie może być problem.
>> 21. Jak kupisz, to jest twoja, i żaden sklep ci jej nie odbierze ze względu na jakąś licencje.
>Czy znasz przypadki odbierania książek? Mit, jak nie wiem co.
Folwark zwierzęcy Orwella z profili w Amazonie. Mógłbyś już usunąć ten punkt z treści, skoro to odkryłeś.
>Dużo bardziej superowy jest regał pełny czytników :P
Argument do kitu.
>> 24. Nie potrzebujesz na nią pokrowców żeby się nie zniszczyła
>Książka zniszczy się szybciej niż czytnik.
Wszystko zależy od predyspozycji użytkownika. Ja w swojej bibliotece mam książki z PRL-u w dobrym stanie. Argument nieprawidłowy.
>> 27. Za 5 lat twojego czytnika nikt nie będzie chciał za darmo.
>Zapewniam cię, że sam nikomu nie będziesz go chciał oddać.
Technologia idzie do przodu i naturalnym jest, że kupuje się nowe, a stare opycha na allegro. Kto jeszcze ma Kindle'a 1? Albo czytnik, który obsługuje tylko ePUB 1, gdy mamy już ePUB 3? Gdy Triton (e-ink nowej generacji) zostanie rozpowszechniony, masa starszych czytników z ekranem Pearl pójdzie do odsprzedaży.
Jak widać, fakty które tutaj serwujesz niewiele mają wspólnego z rzeczywistością, a z polską rzeczywistością to jeszcze mniej.
07.05.2012 19:03