Calibre to zaawansowany, wielosystemowy program do gromadzenia i porządkowania kolekcji książek. Już po pierwszym uruchomieniu użytkownik może odnieść wrażenie zbytniego przeładowania i chaosu w interfejsie użytkownika, jest to jednak wrażenie pozorne i chwilowe, wywołane dużymi przyciskami i podpisami do nich. Po paru minutach pracy z narzędziem przyzwyczajamy się i doceniamy "łatwą klikalność" wielkich przycisków.
Program już w domyślnej konfiguracji oferuje wszystko co potrzebne. Jednym przyciskiem możemy dodać książkę do kolekcji, wyedytować o niej metadane (lub pobrać je z sieci) i skonwertować ją z/do formatu ODT (OpenDocument @ LibreOffice/OpenOffice.org), PDF, HTML, ePub czy Mobi. Każdą taką świeżo skonwertowaną książkę można oczywiście podejrzeć i ewentualnie szybko poprawić (np. usunąć zbędne odstępy między akapitami zaznaczając jeden checkbox). Calibre dodatkowo oferuje wyszukiwarkę książek, która korzysta z bazy kilkunastu księgarni na świecie, w tym polskich (np. Bookoteka, ebookpoint, Gandalf). Jego działanie można dodatkowo rozbudować instalując darmowe rozszerzenia. Kolejnym jego atutem jest możliwość zdejmowania zabezpieczeń DRM w około 30 sekund. To oczywiście zacna cecha, ale (my, klienci) powinniśmy raczej wywierać presję, by wydawnictwa sprzedawały książki bez DRM zamiast samemu je zdejmować...
Ostatnie dwie cechy, które bardzo przypadły mi do gustu do lewostronna belka z tagami oraz integracja z Kindle Keyboard.
Dzięki belce mogę szybko (pomijając programową wyszukiwarkę) odnaleźć każdą książkę według wybranych kryteriów, a są to: autor i język książki, formaty plików, wydawca, ocena (tu opieram się na ocenach społeczności, gdyż sam nie oceniam), etykietach (tagach) oraz numerach ISBN (opcja dla pro bibliotekarzy?)
Sama integracja z czytnikiem Amazonu działa bardzo sprawnie. Calibre ściąga dane o książkach i importuje je do biblioteki. Z jego poziomu może wysłać i usunąć dowolną liczbę ksiażek, nawet nie zaglądając w folder systemowy (a jest tam prawdziwy bałagan wynikający z niestosowania katalogów). Dodatkowo każda książka już wysłana do urządzenia jest odpowiednio oznaczona niebieską ikoną. Jedyny, malutki minus jest taki, że wysyłając tę samą książkę drugi raz, program jej nie nadpisze, a stworzy drugi egzemplarz! Dlatego też wcześniej należy usunąć starą wersję książki.
Program oczywiście oferuje znacznie więcej (zaawansowanych) opcji, których nie znam, bo czytam książki. ;-)