iPad jeszcze nie trafił do rąk pierwszych szczęśliwców a już zaczęło mu się poprawiać. Świat jakoś nie chce wsłuchiwać się w głosy płynące m.in. z Polski i wykupił na pniu całą produkcję. Nawet Apple nie spodziewało się takiego zapotrzebowania i poinformowało, że następni chętni będą musieli troszkę uzbroić się w cierpliwość i poczekać na kolejne egzemplarze kilka tygodni. Oczywiście tu u nas, nad Wisłą taki sukces się nie powtórzy bo nasi wysoce uświadomieni użytkownicy nie poddają się banalnym manipulacjom marketingowców Apple i nie dadzą się kupić na tanie zagrywki.
iPad nadal nie obsługuje technologii Flash, nadal nie ma wielozadaniowości (jej brak w MW jakoś nie budzi emocji), nadal nie ma kamery, nadal nie ma USB. Nie ma USB? Ups, to ostatnie odwołuję - USB już ma! Zgodnie z tym o czym pisałem wcześniej, swoim starym sposobem Apple zadbało okrężną drogą o rozszerzenie funkcjonalności swojego nowego urządzenia. Wraz z dostawą pierwszych iPadów do sprzedaży trafi zestaw dwóch przejściówek umożliwiających podłączenie urządzeń USB i czytanie z kart SD.