Kolejny etap walki o nazwę App Store

  • @Nazir50
    Uparcie używasz słowa "złodziej", co świadczy o tym, że nie zrozumiałeś tej sytuacji. W konflikcie tych firm nie było nigdy mowy o jakiejkolwiek kradzieży. Bo co Apple Computer mogło zyskać na "kradzieży" logo? Ich komputery lepiej by się sprzedawały bo ludzie myśleliby, że zrobił je John Lenon? Bez przesady, nikt nigdy nie pomyliłby Macintosha z "Abbey Road". Ani logo Apple ani nazwa Apple nawet przez chwilę nie były bezprawnie używane i nigdy bezprawność takiego używania nie była przedmiotem sporu. Przedmiotem sporu było nie wchodzenie sobie w paradę - Steve Jobs sprzedaje komputery i nie wydaje płyt, a MacCartney i spółka postępują dokładnie odwrotnie. I dokładnie tak była sformułowana ostateczna ugoda pomiędzy firmami z roku 1991. Pojawienie się iTunes Store dało po 15 latach prawnikom muzyków pretekst do kolejnej bitwy, doszli do wniosku, że logo Apple w iTunes Store jest jednoznaczne z logiem na etykiecie płyty, a to naruszało zapisy wcześniejszej ugody. Tym razem Apple było pod ścianą i wypłaciło okrągłą sumkę stając się właścicielem każdego Apple na świecie. Ale to już biznes, a nie kradzież.
    Co do etyki, to odsyłam jednak do źródeł (sporo tego w sieci) - w tej sprawie trudno cokolwiek zarzucić Jobsowi, płacił Beatlesom nawet gdy nie musiał, akceptował ugody, sam je proponował i respektował wyroki sądów. Przypuszczam, że znalazłoby się wielu chętnych do bycia "okradzionymi" w ten sposób...
    01.04.2011 2:24

  • @Nazir50
    Podziwiam Twoje zaangażowanie, ale niestety mylisz się w swoich ocenach. Obie firmy Apple (Corps i Computer) od 1978 roku do 2007 faktycznie były w stanie permanentnego sporu sądowego, ale jego geneza była zupełnie inna niż to co sugerujesz w swoich postach. Beatlesi NIGDY nie oskarżali Jobsa i Wozniaka o kradzież znaku towarowego, chcieli sobie jedynie zapewnić wyłączność na posługiwanie się tym znakiem na rynku muzycznym. I udawało się to do czasu otwarcia iTunes Store, Apple Corps uznało, że jest to naruszenie wcześniejszych ugód i wyroków i spór rozpalił się na nowo. Ale tym razem na krótko - 500 milionów dolarów załatwiło sprawę i Apple Computer przejęła wszystkie prawa do znaku towarowego Apple. Od zeszłego roku możemy w iTunes Store kupować nowiutkie zremasterowane nagrania Beatlesów. W całym tym okresie sporów Apple Corps wyciągnęło od firmy Jobsa jakiś miliard dolarów i absolutnie nie przeszkadza im to w utrzymywaniu całkiem przyjacielskich relacji z Jobsem i jego ekipą. iTunes Store do dzisiaj jest jedynym miejscem gdzie wszystkie nagrania liverpoolczyków można kupić w wersji cyfrowej a Ringo Starr, Paul MacCartney i Yoko Ono zarabiają na tym całkiem niezłą kasę.
    Dla Apple Computer problemem teraz jest wytwórnia EMI, która też już wie gdzie leżą konfitury i próbuje skubnąć Jobsa na kolejne miliony.

    Podsumowanie: http://www.apple.com/pr/library/2007/02/05apple.html
    01.04.2011 0:42

Mac OSX - wyciąg z mitologii

  • @krisbtm

    Najlepszym źródłem wiedzy o Mac OSX jest sieć, bardzo dobrą dokumentację znajdziesz w sekcji wsparcia na stronach Apple. W większości w języku "lengłydż" ale i po polsku sporo tekstów można też znaleźć.

    W księgarniach zdarzają się książki o tym systemie, ale raczej ich nie polecam - cykl wydawniczy sprawia, że w chwili wydania bywają już mocno przeterminowane.
    28.09.2010 12:57

  • @AndrzejG
    Nic dodać, nic ująć ;)

    Co do serwisu, to mam doświadczenia jedynie doraźne z serwisem Cortland w Poznaniu. I są to doświadczenia jak najlepsze - w okresie gwarancji przesyłka kurierska na koszt serwisu, szybkie potwierdzenie przyjęcia i diagnoza, bezproblemowa wymiana uszkodzonych podzespołów i powrót kurierem sprawnego sprzętu. Nie miałem najmniejszych problemów.
    20.08.2010 11:30

  • @Akv
    Mój MacBook Pro ma dokładnie 34 miesiące, kupiony nowy w Cortlandzie. W tym okresie zaliczyłem wymianę dysku po ponad dwóch latach z potrzeby posiadania większego i baterii cztery miesiące temu bo już powoli była jej pora. Szwankuje prawy głośnik. Na baterii pracuje ok. 3 godzin. W tym czasie tylko raz miałem kłopot z systemem w następstwie mojej nieuwagi. Nigdy (poza tym jednym razem) nie robiłem reinstalacji czegokolwiek, co najwyżej aktualizacje. Nie hałasują mi wiatraczki, matryca świeci jak należy (chociaż jest lekko zakurzona), używam go kilkanaście godzin dziennie i, co może trudne do uwierzenia, nigdy się nie "zawiesił".
    Na swoim koncie mam ponadto Toshibę Satelite, z którą co prawda problemów technicznych nie było, ale z systemem cała masa i jako tako działać zaczęła dopiero po surowej instalacji systemu i długotrwałej walce ze sterownikami. Ponadto miałem 17 calowego laptopa Fujitsu i to z wysokiej półki, który przetrwał raptem 1,5 roku, po tym czasie padł i nie pomogły mu żadne serwisowe czary-mary, skończyło się na wymianie na nowy. Ten niestety powtórzył historię i leży tu obok mnie nie włączany od wielu miesięcy. W swoje pieczy mam jeszcze ok. 50 laptopów różnych producentów, tanich i drogich, małych i dużych - możesz mi wierzyć, mam porównanie.

    Sony właśnie naprawia pół miliona swoich laptopów, płonące baterie w laptopach HP były przebojem na YouTube kilka lat temu, a za wadliwe stacjonarne Dell w USA trafił do sądu. Takich historii nie tylko ze świata IT jest cała masa, ale czy to oznacza, że wysuniesz z tego wniosek, że sprzęt Sony czy Dell'a jest kiepski?

    Co z tego wynika? Wg mnie nic. Nadal uważam, że konstrukcja Apple jest bardzo dobra, lepsza niż u konkurencji. Podkreślam - ja tak uważam i o moich wrażeniach piszę na tym blogu, bo chyba taka jest jego idea? A ponadto (to chyba najtrudniej zrozumieć) nikogo nie przekonuję do zakupu sprzętu Apple, staram się jedynie opisać sprzęt, który dla wielu jest jak Yeti - prawie każdy o nim słyszał, ale niewielu go widziało. I tego akurat jestem pewien czytając komentarze nie tylko na DP...
    12.08.2010 1:57

  • @floyd
    Z programami nie ma problemu, wszystkie powszechnie używane mają wersję polską, bardzo wiele mniej popularnych też jest spolonizowana. Do tego oczywiście cały system jest w naszym języku z dostępem do słownika i korekty z poziomu każdego programu (także tych nietłumaczonych).
    11.08.2010 22:41

  • @Extraordinarykid
    Bzdura na temat obróbki metalu wcale mnie nie pochłonęła, jak na razie dyskutują o tym komentujący mój wpis. Mój udział w tej "bzdurze" sprowadza się do podania adresu filmu pokazującego proces produkcji. Mogę co najwyżej bzdurą nazwać podawane argumenty za wyciskaniem (w kontekście konstrukcji obudowy MacBook Pro rzecz jasna, profile okienne i kształtki hydrauliczne można sobie wyciskać do woli). Ale żeby dostrzec absurdalność takich "porad" potrzeba odrobiny zaangażowania, zastanowienia i chwili skupienia na oglądanym obrazie. Bez tego bardzo łatwo dojść do wniosku, że Steve Jobs jest prawdziwym frajerem, wywalił kilkaset milionów dolarów na opracowanie kompletnie bezsensownej technologi, a przecież wystarczyłoby, że zajrzałby na dopbreprogramy.pl i już wiedziałby, że powinien wyciskać. I miałby to za kompletną darmochę.

    Co do mojej pewności, to wynika ona z wiedzy. Tak po prostu. Też możesz się o taką wiedzą wzbogacić. Wystarczy obejrzeć i posłuchać archiwalnych zapisów z wystąpień Steve'a Jobsa. Mam wrażenie (a może się mylę?!), że on najlepiej wie jak chce produkować i sprzedawać swoje komputery. Prawie w każdym swoim wystąpieniu dosyć jasno określa grono swoich odbiorców, a także to, co i jak chce im sprzedawać. Spróbuj, nie powinno boleć.


    11.08.2010 21:53

  • O jeny! Nie można w Windows oglądać jednego z najpopularniejszych formatów wideo? No straszne... I ten śmietnik w systemie, aż mi wstyd. Obiecuję poprawę, następne linki będą tylko do jedynie słusznych WMV albo AVI, no bo FLV chyba też robi śmietnik w systemie?

    A po drugie to upewnij mnie, że się głęboko zastanowiłeś zanim się popisałeś swoją metalurgiczną wiedzą, i że to nie żart bo aż mi się wierzyć nie chce, że można takie rzeczy wypisywać na poważnie.
    11.08.2010 19:13

Nowa wersja Glims dla Safari

iPhone 4 odzyskuje zasięg

  • Przykro? Nie... Przykro to by mi było gdyby ktoś mi samochód porysował albo gdyby przyjaciel zapomniał o moich urodzinach.

    Tekst jadowity? Patrz, tak tego jeszcze nie oceniałem, ale chyba trochę racji masz chociaż ja wolę słowo "ironia" a nie "jad". Z drugiej strony poczytaj sobie teksty np. na chip.pl albo komentarze w dziale technologii na gazeta.pl - przy nich mój wpis to wzór poprawności i elegancji :)
    06.08.2010 15:52

  • "tytuł jak z faktu w takim razie"
    Nie bardzo zrozumiałem - to jest blog, forma publicystyczna, dosłowność tytułu nie jest obowiązkowa, to, co chciałem tym tytułem przekazać chyba (mam taką nadzieję) wynika z tekstu.
    06.08.2010 14:57

  • @Anonim (niezalogowany) | 06.08.2010 10:02
    "A co do wpisu, mam rozumieć, że Apple naprawiło iPhone?"
    Nic mi o tym nie wiadomo chyba, że rozdawanie futerałów nazwiemy naprawą. Bardziej istotne wydają się odczucia użytkowników, dla których nagłośniony problem z anteną okazał się mniej dotkliwy niż wynikałoby z medialnych komunikatów. Co prawda co czwarty z nich jest zły na Apple z powodu tej wady (wizerunek firmy bezwzględnie ucierpiał), to jednak tylko co dwudziesty doświadczył praktycznie jej skutków. I ta ostatnia wartość wcale nie musi wynikać z faktu źle zaprojektowanej anteny, równie dobrze może być następstwem niedoskonałej infrastruktury operatora czyli AT&T. Podobne "wyniki" osiągają inni dostawcy telefonów.
    06.08.2010 11:22

  • @ma5t4h
    "213 posiadaczy uważasz za reprezentatywną próbkę?"
    Ja niekoniecznie, ale ChangeWave Research tak właśnie uważa, a w tekście powołuję się właśnie na ich opinie i wnioski.

    "bez trudu w necie można znaleźć materiały o sztucznych kolejkach po iPhone'a w Orange"
    I czego to dowodzi? Oczywiście w kontekście Apple iPhone 4 a nie Orange. Firma Orange sama przyznała, że były to działania (2008 rok) wpisane w ICH strategię marketingową, nie w strategię Apple. Nie widzę żadnego związku z sytuacją przeze mnie opisaną.

    "http://www.heise-online.pl/newsticker/news/item/Apple-usuwa-wideoklipy-1051064.html"
    I co z tego wynika? Że konkurencja nie ma tych problemów? A może marketingowcy Apple po prostu uznali, że tak prowadzone działania mają zły wpływ na wizerunek firmy? Może uznali, że lepiej będzie stosować swoją stałą strategię promowania zalet swojego sprzętu niż prostackiego wskazywania na słabości konkurencji?
    05.08.2010 13:35

Apple chce zaskoczyć nowym systemem operacyjnym

  • @Anonim
    Przez ostatnie prawie cztery lata używania MacBook Pro tylko raz zdarzył mi się pad dysku, co skończyło się instalacją nowego i odtworzeniem zasobów z TimeMachine. Ok. 8 godzin czekania. Nigdy w tym okresie nie reinstalowałem systemu, były robione tylko aktualizacje. Tylko raz miałem problem ze stabilnością po zainstalowaniu dla próby jakiegoś kretyńskiego wynalazku. Bez większego kłopotu pozbyłem się tego problemu. Komputer ma tylko jedną odczuwalną wadę - zdarza się mocne grzanie procesora z czym nie radzą sobie wbudowane wentylatory. A używam tego MacBooka jako podstawowego narzędzia w mojej pracy, bez litości po 10-12 godzin dziennie.

    I teraz pytanie - czy to ja mam wybitne szczęście czy też to Ty masz wybitnego pecha?

    Stawiałbym na Twojego pecha, mój MacBook to nie jedyny komputer Apple jaki mam pod opieką i wszystkie sprawują się właściwie bez zarzutu i to w bardzo różnych zastosowaniach. A gdzie przyczyna? Ano w użytkowniku - dbać o system, dbać o sprzęt, regularny backup, regularne aktualizacje, regularna konserwacja.
    Dla równowagi dodam, że systemu Windows w tym okresie też nie reinstalowałem mimo, że miałem z nim o wiele więcej problemów, ale zasady podane wyżej są uniwersalne - w Windows też się sprawdzają.
    30.07.2010 21:30

Apple Way - część 7 - idziemy na Pocztę

  • @Maciej_S
    Mac OSX ma wbudowany doskonały system sprawdzania pisowni, który działa praktycznie we wszystkich programach, także w Mail.app, Jeżeli miałeś z tym jakieś problemy, to prawdopodobnie była to kwestia konfiguracji. Chociaż coś mi się w głowie kołacze, że kiedyś faktycznie były z tym jakieś kłopoty. W tej chwili nie ma z tym żadnych problemów oprócz automatycznego rozpoznawania języka - z tym bywa różnie, lepiej ustawić na stałe język, którym się posługujemy.
    30.07.2010 9:53

Komórka po turecku (tekst lekko wakacyjny)

  • @tores1977

    Oczywiście chodzi o 3G 8GB, poprawione.
    27.07.2010 15:59

  • @blackberrystorm
    Wbrew pozorom po Turcji jeździ się samochodem całkiem przyjemnie. Co prawda jakość dróg daleka jest od doskonałości (zbliżona do polskich), ale poruszać się po nich można bez obawy o własne życie i stan karoserii. Fakt, kierowcy trąbią nieustannie i jeżdżą z dużą fantazją, ale bezpiecznie i... uprzejmie. Trąbienie nie ma absolutnie nic z klimatów: "JAK JEDZIESZ BARANIE!!!", to raczej taki drugi język ułatwiający porozumiewanie się. Samo trąbienie jest nadzwyczaj wieloznaczne, może być pozdrowieniem, ostrzeżeniem, zaproszeniem, uśmiechem, żartem i Bóg wie czym jeszcze, ja niestety nie zdążyłem poznać tego "języka".

    A tak a'propos Twojego nicka - telefony Blackberry też są w ofertach operatorów w cenach porównywalnych z cenami iPhone.
    27.07.2010 13:02

Apple way - część 5 - CSI Macintosh

  • @digitalbear
    A możesz rozwinąć tą swoją głęboką myśl? Jaka to jest ta "najbardziej podstawowa technologia dostępna w ich sprzęcie"? I gdzie w związku z nią wyciągana jest niezła kasa?

    Apple mi nie płaci, a szkoda...
    13.05.2010 11:13

  • Tak, Apple używa kart Nvidii, ale oni też od niedawna wspierają openCL i aktywnie uczestniczą w rozwoju. Więcej tutaj: http://www.khronos.org/members/promoters
    12.05.2010 21:22

Apple way - część 3 - Idziemy na jabłka

  • Logika pracy w środowisku Mac, Linux i Windows jest bardzo podobna, podobne są zasady, metody i narzędzia. Różnice widać dopiero w szczegółach i w pewnych cechach indywidualnych. KDE czy Gnome mają cechy nieobecne w Mac i Windows (mimo wielu podobieństw), ale w drugą stronę też to działa - Mac z Windows mogą się pochwalić swoimi specyficznymi rozwiązaniami. W Windows jest sporo elementów, których bardzo mi brakuje w MacOSX, ale z kolei na Maku jest kilka bardzo fajnych rozwiązań, które w Windzie lub Linuksie są nieobecne lub (wg mnie) gorzej zaimplementowane. Wszystko jest kwestią gustu i wyboru...
    27.04.2010 23:11