Piractwo to nie kradzież zdaniem MPAA i CD Projektu

  • Z tymi dobrami intelektualnymi to sprawa nie wygląda tak prosto i oczywiście jak się wam wydaje..
    Weźmy na przykład pomidora. Jeśli chce sprzedać pomidora, to muszę zdobyć nasiona (zakupić + opłacić VAT), zasadzić na mojej działce (od której opłacam podatek), podlewać i dbać aż wyrośnie, a potem stać na straganie (podatek od straganu), aż w końcu ktoś łaskawie kupi.
    A co jeśli chce napisać grę?
    A wykorzystam sobie do tego celu język C++. Czy muszę za niego płacić? Nie bo to jest "dobro wspólne". Czy muszę płacić społeczeństwu, że użyje w mojej grze języka polskiego? Nie bo to jak wyżej. Moja gra będzie oparta na podaniach ludowych (podobnie jak cała proza Sapkowskiego) czy muszę płacić za dostęp do tej własności intelektualnej? Nie bo to jest "dobro wspólne". W kodzie programu wykorzystam rozwiązania matematyczne, które ktoś kiedyś musiał opracować, znów za darmo i nie pytając nikogo.
    Czyli jednoznacznie, pisząc program (a sam to robię więc wiem co piszę) korzystam z ogromu wiedzy oraz tzw. "dóbr wspólnych". Ale produkt końcowy śmiem nazywać tylko "moim"?

    Jasno widać, że pomidor i gra komputerowa to twory skrajnie rożne. Nie można ich wrzucić do jednego wora "produkt" i traktować tak samo. Już nawet nie wchodzę w ten drobny szczegół (sarkazm), że pomidorów będę miał X i koniec. A grę stworze 1 i będę mógł ją powielać bez strawnie i bez kosztowo N razy.
    22.05.2012 11:41

Uwaga na kradzieże kont Diablo III

  • @Omnomnomnom
    Ale ty bajdurzysz..

    "można ustawić sobie weryfikację tylko raz na jakiś czas i w tym momencie takie zabezpieczenie można sobie wsadzić... "

    Szkoda tylko, że dotyczy to przypadków logowania z tego samego komputera..

    Nie wiem w jakim świecie ty żyjesz, ale trojany to nie jest jakieś wyrafinowane narzędzie. Znudzone 13 latki piszą nie takie malware.
    Chyba ktoś się za dużo tu naoglądał "Hakera". Wiem, wiem, Angelina jest fajna ale prawda jest taka, że w Diablo 3 (uwzględniając potencjał nowego auction house) jest bardzo duża kasa. Tak duża, że opłaci się napisać bardziej wyrafinowany program niż jakiś tam keylogger.

    Oczywiście nie twierdze, że cześć ludzi padła ofiarą takich prostych sztuczek. Ale nawet biorąc pod uwagę skale zjawiska, nie jest fizycznie możliwe, żeby proces takiego "czyszczenia" takiej ilości kont nie był zautomatyzowany.
    22.05.2012 12:05

  • Właśnie włamania miały miejsce także na konta zabezpieczone tokenem, co jednoznacznie wyklucza prosty keylogger..
    Jeśli już, to prawdopodobnie mamy do czynienia z koniem trojańskim, który z chwila wyjścia gracza z Diablo 3 "przejmuje" sesję z serwerem Battle.net.
    22.05.2012 11:11

Reset Firefox — magiczna różdżka do przywracania ustawień

  • Zaje**ście, w życiu też tak powinno być.
    Jak ci w szkole nie pójdzie na maturze to cie resetują do 1 klasy liceum...
    To już lepiej robić BACKUP przed instalowaniem dodatku i najwyżej potem zrobić rollback o KROK do tyłu.

    Przywrócić ustawienia domyśle to ja sobie mogę zrobić sam reinstalując program, wielki mi ficzer..
    15.05.2012 12:26

Pirate Pay za pieniądze Microsoftu blokuje torrenty

  • @TheBlackMan

    Człowieku marny twój trud.
    Ludzie to ciemnota, czego nie rozumieją tego się boją lub to wyśmiewają. Śmiali się z Leonarda, Kopernika, a Nicolas Tesla (między innymi wynalazca radia) umierał w biedzie..

    Jak podejmuje dyskusje o "dobrach intelektualnych", a ktoś wyjeżdża z argumentami o samochodach, jabłkach czy jakimkolwiek dobrem materialnym, to natychmiast ją zakańczam.
    Oznacza to, że dana osoba nie jest nawet w stanie poprawnie zdefiniować problemu, a co dopiero wymagać od niej jakiejś logicznej wypowiedzi czy analizy argumentów (pojawiają się żarciki, śmiechy i epitety - klasyczny syndrom: "dyskusja mnie przerasta intelektualnie").

    Piractwo komputerowe na pewno nie jest prostym zjawiskiem, w szczególności nie można go utożsamiać z kradzieżą. Właśnie kluczowe jest to określenie "Piractwo", może warto byłoby się zastanowić czemu akurat wybrano takie określenie?
    Dla jednego Pirat dla drugiego Korsarz..

    A co do kwestii moralnej, niby takiej prostej.
    Każdy z miejsca mi powie, że kradzież to zło..
    to jak wytłumaczyć, że Roobin Hood jest postacią pozytywną?

    Oczywiście wszystkie świętoszki krzyczące po forach "przecz z piractwem" wsiadając w samochód nigdy nie przekraczają prędkości dozwolonej stając się, o ironio, "Piratem drogowym".
    I co ciekawe, że tu już jakoś moralność nie stoi na przeszkodzie..

    W każdym razie chodzi mi o dwie sprawy.
    1) Zjawisko Piractwa jest złożone, a jego historia jest znacznie starsza niż jakikolwiek obecnie stosowany system ekonomiczny.
    Spłycanie problemu do miana kradzieży jest po prostu przejawem własnej ignorancji.

    2) Nigdy nie jest tak, że problem jest przyczyną samą w sobie.
    Piractwo komputerowe jest objawem pewnej choroby toczącej cały system tzw. "własności intelektualnej". To co się teraz wyprawia porównałbym do leczenia objawowego.. a co bardziej kumaci ludzie wiedzą, że leczenie objawowe kończy się śmiercią pacjenta.
    14.05.2012 18:17

Walka z rynkiem używanych gier - czyste mydlenie oczu?

  • Jak słucham tych pochlebnych opinii o REDach to mi się wywraca.

    Wydali grę która bez połączenia internetem była bezużyteczna (nie dało się jej uruchomić).
    Na pudełku mam napisane:
    "nie jest ono wymagane(połączenie z internetem) do uruchomienia samej gry."

    Za samo to można zażądać zwrotu kasy z tytułu niezgodności towaru z opisem.

    Studio wydało kupę szmalu na jakieś zabezpieczenia, które potem musieli z kodu usunąć, żeby się dało grać. Wolałbym 100 razy, żeby ta kasa poszła na te poprawki, które teraz można pobrać pod nazwą "rozszerzenie"..
    Prawda jest taka, że to co RED wydało jako gotowy produkt w Blizzie by nazwali wczesną alfą.

    Że też żadne z tych komputerowych gigańcików nie weźmie przykładu z Blizza i nie zacznie wydawać po prostu działających gier.. Na rynku pełno jest historii o kuźniach marzeń, które poszły pod młotek.
    03.05.2012 0:02

Mozilla ujednolici wygląd Firefoksa na desktopach i urządzeniach mobilnych

  • Co za bzdury dostosowywać wygląd aplikacji do najsłabszej platformy, żeby się komponowało..

    To może jeszcze kierownice i pedały w samochodzie będą takie jak w rowerze cobyś się nie czuł obco..

    Design to jest ważna sprawa, ale jak staje się najważniejsza to wchodzimy w obszar sztuki, a ta z założenia nie może być praktyczna.
    02.05.2012 19:42

81% więcej ataków, 20% mniej zagrożeń — raport Symantec za 2011 rok

  • Panie docencie...

    "Kolejny wniosk płynący z raportu dotyczy technologii mobilnych."
    02.05.2012 14:08

Nie takie dotykowce złe, jak je malują

  • @kubut jest takie popularne powiedzenie o tym czego się nie da.

    http://majsterkowo.pl/rekawiczki-do-obslugi-smartfonow/
    http://www.wykop.pl/ramka/957639/sposob-na-ekran-dotykowy-w-rekawiczkach/
    12.04.2012 21:34

  • Tak w roli ścisłości, ekranu pojemnościowego nie trzeba dotykać (wbrew nazwie ;p), można sobie kupić protektor i operować palcem przez taki protektor, co zmniejsza znacznie "wypalcowanie".
    Ekranu (żadnego) nie należy przecierać koszulką bo to niszczy powłokę ekranu (rysuje ją).

    W zimie są 2 opcje, albo rysik, albo specjalne rękawiczki. Ale prawda jest taka, że nawet starsze modele telefonów z normalnymi klawiszami też ciężko obsługiwać w zimie na dworze...
    06.04.2012 14:24

Porównianie wydajności odtwarzaczy [UPDATE]

  • Sorry ale to mnie rozbiło:
    "Bardzo ładny i interesujący wpis ale... brakuje mi jednego popularnego odtwarzacza: AIMP. Pozdrawiam :)"
    "Może dlatego, że pierwszy raz o nim usłyszałem od Ciebie dopiero :P"

    To stwierdzenie stawia wielki znak zapytania nad poziomem całego wpisu..
    Dlatego już nawet nie będę wchodził w dyskusje i tłumaczył Ci, że porównywanie zasobożerności programów o rożnych funkcjach jest śmieszne. W Aimpie masz domyślnie uruchomiony overlay (o którym sam pisałeś zresztą). WMP ma włączoną wizualizację, czy biedzie pobierał tyle samo w trybie karnacji Revert? itp.
    Śmieszne jest również rozwodzenie się nad 20-30 MB RAM-u mając go na pokładzie 4GB..

    Powinieneś raczej skupić się na stabilności programu, czy nie wiesza się przy odtwarzaniu czegoś z przeglądarką, czy nie ma problemu z integracją z powłoką systemu, co się stanie z tymi programami jeśli uruchomisz na nich playlistę z 200 utworami i zaczniesz je losowo przełączać co 5-6 sekund.
    Jak programy radzą sobie z utworami o rożnej kompresji? No i co z jakością dźwięku?

    Od razu powiem Ci, że Aimp 3.0 nie lubi się za bardzo z plikami MIDI, i czasem nie daje rady ich odtworzyć. Winamp nie lubi skakania po utworach i to bardzo.
    06.04.2012 13:53

Arizona próbuje zdelegalizować trollowanie

  • @neXt__

    "Amerykanie" nigdy, nigdzie nie walczyli o "wolność".

    Atak na inny kraj, obalenie panującego ustroju politycznego i zastąpienie go pseudokracją na silę, nie może być nazwane "wyzwalaniem".

    Wedle takiego myślenia Polska została zbawiona przez Armie Czerwoną i pobłogosławiona komunizmem...
    04.04.2012 19:47

  • Idea nie jest głupia, bo negatywne zachowania należy piętnować.

    Problem tylko taki, że kto miałby to kontrolować i ścigać?

    Problem ludzi starej daty jest taki, że nie są oni w stanie "ogarnąć" ogromu internetu i jego złożoności. W naszych czasach "wireless" nawet magiczny guzik prezydenta USA nie jest już w stanie unieszkodliwić internetu.

    Zdecydowanie powinno się powołać jakąś międzynarodową organizację, która stała by na straży, ale nie tylko interesów korporacji, a przede wszystkim chroniła internatów.
    Takie kwestie jak netykieta, wydawanie certyfikatów, rating stron internetowych (na podobieństwo gier). Piecza nad wszystkimi firmami zarabiającymi sprzedając usługi online na arenie międzynarodowej (jak na przykład gry mmo, steam).
    W skrócie organizacja mająca za zadanie bronić wolności internetu (ale nie wypaczonej "wolnoć Tomciu") i przestrzegania zasad z obydwu stron.
    Nie może być też tak, że kupując usługi od firmy X przez internet nie mam realnych możliwości dochodzić się swoich praw, bo sądem właściwym dla firmy X jest Montewideo.
    04.04.2012 15:18

W Stanach Zjednoczonych powstała kolejna groźna ustawa

  • @Savpether

    Oczywiście prawdą jest, że obecnie panujący system to nie jest Demokracja, a Demokracja pośrednia. Nie prostuje się tego prawie nigdy, bo "władzy" jest takie drobne nieporozumienie na rękę.
    Łatwo było zauważyć przy okazji akta, że z tym "przedstawicielstwem woli narodu" u wybranych to jest bardzo różnie. Moim skromnym zdaniem jeśli akurat nie zbliżają się wybory to posłowie raczej mają naród głęboko w życi.

    Prawdziwa Demokaracja to była w starożytnej Grecji (pomijając fakt, że kobiety nie głosowały). Tam bogaci specjalnie i bez niczyjego przymusu zrzekali się cześć swoich przywilejów na korzyść dobra ogólnego. I robili tak nie z dobroci serca, tylko już w tedy zdawali sobie sprawę, że ich bogactwo tak naprawdę zależy od sytuacji społecznej.

    Obecni magnaci wiedzą o tym doskonale, ale mają to w życi. Przeliczyli sobie, że ludzi jest na świecie 2 miliardy, i jak rodacy nie chcą harować za michę ryżu to niech zdychają, przyjdą następni.

    Tylko ta sielanka już niedługo zostanie ukrócona przez Chiny, które w ciągu najbliższych 20 lat staną się mega mocarstwem kosztem idiotów nie tylko z Ameryki, ale i Europy.
    Wszystkie firmy poprzenosiły tam produkcję, a oni tam (trzeźwo myśląc) mają patenty głęboko w życi.
    Oni mają tam taki human resource, że jak tylko ich wiedza technologiczna (którą głupole z europy dają im na tacy) osiągnie nasz poziom, to nie będziemy im do niczego potrzebni.
    I tak oto cały pseudo demokratyczny świat magnatów stanie się wasalem komunistycznych Chin.

    Mało ludzi się nad tym zastanawia, ale prawda jest taka, że obecnie ludzie mają gorzej niż średniowieczni chłopi. Radze nie wierzyć mi na słowo, tylko poczytać sobie i policzyć jaką cześć musiał w 14-15 wieku oddać chłop (panu i na kościół), a ile teraz przeciętny obywatel musi oddać państwu. Takie ćwiczenie bardzo edukacyjne.
    04.04.2012 15:48

  • @Nazir50

    Prawo i uczciwość to dwa wyrazy, które nie powinny się znaleźć w tym samym zdaniu bo jedno wyklucza drugie.
    Gdyby ludzie byli z natury uczciwi, to żadne prawa nie byłyby nikomu do niczego potrzebne.

    Ja nikomu nie bronie zarabiać, ale nie może być tak, że benzyna bądź co bądź pochodząca ze skończonego i nie odnawialnego źródła (przynajmniej nie w tempie zużycia), przetworzona w rafinerii i transportowana wiele setek kilometrów, jest tańsza niż piosenka Justina Drzewolejka, którą nagrał raz, a można ją cyfrowo kopiować w nieskończoność przy zerowym koszcie.

    I była mowa o uczciwości. Czy to jest uczciwe, że Drzewolejek ma miliony dolarów, z którymi nie ma co robić, podczas gdy co piąta rodzina w Polsce nie ma na szkole obiady dla swoich dzieci?

    Dystrybucja dóbr naturalnych (już nawet nie mówię o dobrach wytworzonych) na świecie jest katastrofalna! 90% światowych zasobów jest w posiadaniu 2% populacji.
    03.04.2012 21:37

Roczna gwarancja Apple — legalna czy nie?

  • @SnajperskY
    Tak się akurat składa, że w specyfikacji technicznej piszą 4G.
    http://www.apple.com/pl/ipad/specs/

    Jest co prawda zaznaczone jakie częstotliwości są obsługiwane, ale nie każdy wie, o co z tym chodzi. Dla laika to może być pułapka bo nigdzie nie jest jasno napisane, że w Polsce nie działa.
    03.04.2012 21:56

  • Każdy człowiek powinien znać prawo, dla własnego interesu.
    Oczywiście już nie takie tęgie głowy się martwią o to, żeby ustawy były kompletnie niezrozumiale dla statystycznego kowalskiego.

    Na szczęście są takie urzędy oraz organizacja poza rządowe, które tłumaczą ten prawniczy bełkot na język zrozumiały dla obywatela.

    I tak na przykład dostępne są opracowania od UoKIK-u:
    http://www.uokik.gov.pl/konsumenci.php
    Lub
    Federacji Konsumentów
    http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=390

    I tak naprawdę w interesie każdego obywatela jest zapoznać się z tymi materiałami.

    Druga strona medalu to wspomina przez kolegę 'Emigrant Sebastian' kwestia podejścia sprzedawców.
    Prawda jest taka, że sprzedawca nie ma obowiązku informować nas o naszych prawach (chyba że ustawa mówi akurat inaczej np. sprzedaż poza lokalem) i tu nie ma się co czepiać.
    Natomiast zagrywki mające na celu oszukanie klienta, jakieś pułapki to jeż kwestia moralna.

    Jeszcze dwie uwagi w kwestii zwrotu towaru.

    1)
    Oczywiście to czy sklep przyjmuje zwroty czy nie (nie mylić zwrotu z reklamacją), to kwestia sklepu, ale. No właśnie, jeśli sklep informuje cię o możliwości zwrotu towaru przed dokonaniem transakcji, to po niej nie może już nagle zmienić zdania. Taka możliwość staje się bowiem elementem umowy kupna sprzedaży.
    Przykład: Kupiłem lodówkę bo mi powiedzieli, że jak mi się nie zmieści w kuchni to mogę oddać.

    2) W przypadku zwrotu towaru sklep ma pełne prawo wymagać zwrotu w nienaruszonym opakowaniu (jeśli o tym poinformuje przed zakupem).
    Przykład: Może pan zwrócić tą lodówkę, ale tylko do momentu usunięcia fabrycznej folii zabezpieczającej.

    W przypadku "gwarancji" ustawowej, ustawodawca nie nakłada obowiązku reklamowania towaru w oryginalnym opakowaniu.
    Gwarancja producenta (dobrowolna) może tego wymagać.
    03.04.2012 15:45

Czy wszystko musi być dotykowe?

  • @WODZU
    To jest dążenie korporacji, których marionetkami są rządy.
    I zanim ktoś się zacznie śmiać radze się zapoznać z byle jakim prawem do czegokolwiek. Jan Kowalski ma 3 prawa na krzyż i 150 obowiązków, a korporacja ma 3 obowiązki i 150 praw.

    Jak mi telewizja nie przysyłała faktur 6 miesięcy to było wszystko cacy. A jak ja się spóźniłem z wpłatą 2 dni to mi zablokowali połowę dostępnych funkcji.

    Dają ci umowę do podpisania, 7 stron hieroglifów, a za tobą stoi już 10 następnych klientów i tupie nogami.
    Włączają ci jakieś pakiety "gratis", samo odnawialne po miesiącu za horrendalne stawki.
    Wydzwaniają do ciebie niby to z mega promocją i ofertą specjalnie dla ciebie, a tak kierują rozmową, żebyś tylko powiedział TAK i już cie mają nagranego.
    I wszystko to w majestacie prawa.
    Nikogo nie obchodzi, że etyki w tym nie ma żadnej.

    Dziennikarz w telewizorni przepytuje gościa jak na przesłuchaniu, nie da dojść do słowa. Zadaje tak tendencyjne pytania, że chyba tylko moherowy beret mógł by inteligentnemu człowiekowi przesłonić na to oczy i uszy. I to są tzw. "topowi" dziennikarze..

    Program szkolny zmodyfikowano tak, żeby nauczyć ludzi wszystkiego tylko nie to co potrzebne. Szkoła funduje młodym takie trzepanie mózgów, że rozbawiają mnie argumenty o szkodliwości gier czy tam filmów.
    Wydawać by się mogło, że szkoła nie spełnia swojej funkcji, a to nie prawda.
    Szkoła ma za zadanie wyniszczyć inteligencję i wszczepić automatyzm i pokorę dla systemu.
    Szkoła też doskonale wyszukuje i neutralizuje jednostki wybitne, hamując ich rozwój, niszcząc motywacje, zwalczając poza ramowe myślenie.
    30.03.2012 3:35

Abandonware - czyli o dziurawym prawie i nielegealnym oprogramowaniu.

  • Ale ty mieszasz pojęciami.. ja nigdzie nie mówiłem o żadnych prawach wydawcy.

    Co do GoG, tak się składa, że sami w wywiadzie mówią, że gry są optymalizowane:
    "When everyone agrees on everything the fun part begins - the whole team gets the list of games that were signed and we go all excited and reminiscent the old days when we played those titles. Programmers get their hands on masters to optimize them to run on Win XP/Vista/7 (what they do with those is a question to Pawel)"
    - z oficjalnej strony DosBox-a

    Akurat tak się składa, że Heroes I w wersji 1.1 PL (wydane przez CD Projekt) obsługuje systemy XP i Vista/7 bez żadnych emulatorów.
    Gra została zmodyfikowana jeszcze za zgodą 3DO przy okazji wydania Heroes IV i dodawana do tejże gry jako bonus (Razem z Heroes II Gold).
    Chodziło mi jedynie o przykład, że gry są modyfikowane i optymalizowane. Jeśli ktoś posiada "prawa do tytułu" (jak to się potocznie nazywa) znaczy, że może takie modyfikacje dokonywać. I oficjalnie wiadomo że takie prawa Ubisoft nabył.
    Natomiast nie jest już tak oczywiste, że posiada on prawo autorskie, a zarazem, że tylko Ubisoft może decydować w jakiej postaci i gdzie Heroes I zostanie wydane.

    Ponad to ja bym nie wierzył w ani jedno słowo ludzi z GoG. Nie doczekałem się od nich odpowiedzi z Supportu przez dwa lata. Kupiłem grę niby zoptymalizowaną pod Vistę, a gra wywala błędy typowe dla niekompatybilnych programów.
    Zmodyfikowali pewnie pliki nagłówkowe i myślą że to optymalizacja..
    04.04.2012 17:30

  • @Placio74

    Po 1
    Co ma wydawca do autorstwa?
    Twierdzisz że jak Fabryka Słów wydaje Sapkowskiego to mają do jego książek jakieś prawa autorskie?
    Autor zezwolił to wydają.

    W przypadku Ubisoftu, autor nie zabronił to też wydają.
    A nie zaciekawiło Cie czasem czemu nie wydają tego sami jako Ubisoft (na przykład na Steamie) tylko przez Gog?

    Po 2
    Tytuły na Gog nie są oryginalnymi działami tylko modyfikowanymi.
    No chyba, że uważasz że HoMM1 obsługiwało: Windows XP, Windows Vista, Windows 7 (32 & 64 bit)
    jak zostało wydane.
    Można przypuszczać, skoro Ubisoft ma prawa do IP to może sobie wydać taki 'remake'.
    20.03.2012 1:59