Dziękuję wszystkim za czas poświęcony na analizę
i odpowiedzi. ;)
Zastanawiające jest, że większość użytkowników,
podczas dyskusji na temat dostarczania oprogramowania
w tradycyjnej formie, wiesza psy na producencie,
natomiast jak aplikacja jest dostarczana w formie SaaS (oprogramowanie jako usługa), to ma wręcz w głębokim poważaniu postanowienia licencyjne naruszające ich prawa,
jak i osób trzecich i klika i akceptuje.
Macie rację, każdy serwis i jego autorzy muszą zarabiać,
ale niedopuszczalnym jest umożliwianie umieszczania reklam przez firmy zewnętrzne, a z drugiej strony powiadamianie użytkownika serwisu – „Hej, w taki a taki sposób możesz zablokować możliwość wyświetlania tych cholernych reklam
i zbierania statystyk przez reklamodawców”.
Facebook zdecydowanie mógłby zarobić udostępniając płatne wsparcie do kompilatora HipHop (kod php do kodu natywnego), czy innych narzędzi lub rozwiązań lub grupy rozwiązań – np.: testów wydajności ich serwisu na platformach serwerowych
ARM i x86_64.
Tak jak niektórzy z Was nadmienili, że pewne
postanowienia licencyjne odnoszą się i mają sens
dla istniejących funkcjonalności – no dobrze,
ale ja rejestrując się w serwisie ich nie znam.
Zgadza się, trochę dziecięce gdybanie na temat
– weryfikacja wieku – praktycznie każdy portal
o tematyce dla dorosłych wykorzystuje takie
rozwiązanie, na szczęście nie musimy jeszcze
weryfikować naszej tożsamości za pomocą certyfikatów kwalifikowanych wystawionych przez zaufane centra certyfikacji. :p
Z drugiej strony, takie podejście –
„jest umowa, jest licencja,
nie przeczytam, zaakceptuję”
niestety przekłada się na życie codz1ienne –
umowy bankowe, transakcje handlowe,
a uzasadnienie „Bo mi się spieszyło”.
Przykład: Zamierzchła sprawa z „pobieraczek.pl”
Najbardziej dojrzała wypowiedź -> GL1zdA.
Karol
05.09.2010 14:19