Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Recenzja: Samsung Gear Fit – niezbędny dodatek do Galaxy S5?

Kilka dni temu na moim blogu pojawiła się recenzja flagowego modelu Samsunga – Galaxy S5, który odmienił moje zdanie o smartfonach południowokoreańskiej firmy. W tekście obiecałem, że opiszę również smartwatch Samsung Gear Fit, którego dostałem w zestawie z S5-tką. Przed otrzymaniem tego urządzenia, będącego połączeniem smartwatcha z opaską fitness, zastanawiałem się nad sensem tego typu sprzętu, czy jest on tylko zbędnym gadżetem, czy raczej niezbędnym elementem do Galaxy S5 i innych obsługiwanych smartfonów.

Recenzja: Samsung Galaxy S5 – model, który zmienił moje zdanie o smartfonach Samsunga

Tym razem do testów udało mi się zdobyć naprawdę świetny zestaw – Samsung Galaxy S5 wraz z Samsung Gear Fit. Wiem, że ten model był już testowany przez Xyrcon na Labie DP, ale nie mogłem się powstrzymać przed sprawdzeniem tego urządzenia, zwłaszcza po trochę dłużej zabawie nim na stoisku Samsunga na tegorocznym HotZlocie. Nie spodziewałem się, że wraz z tym flagowym modelem dostanę Gear Fit, czyli urządzenie będące czymś pomiędzy opaską fitness, a smartwatchem. Muszę przyznać, że już dawno nie czekałem z taką niecierpliwością na kuriera, zdarzyło mi się to chyba tylko dwa razy, podczas pierwszych testów sprzętu Intela, gdy wówczas dostałem Della XPS 12 Duo oraz po pierwszym kontakcie z Nokią, kiedy to udało mi się zdobyć Lumie 820. Powody mojej niecierpliwości były dwa, Galaxy S5 – flagowy model niesłusznie uważany przez użytkowników smartofnów HTC i Sony za plastikową zabawkę, która nie powinna być porównywana z ich urządzeniami, drugi powód do Gear Fit, pierwszy smartwatch na moim blogu. Oba urządzenia znacząco wpłynęły, na moją poprzednią, jak się okazało błędną opinię.

Tylko jeden ekosystem - czy ma to sens?

Zarówno Microsoft, Apple oraz Google oferują własny ekosystem, który pozwala nam funkcjonować bez potrzeby korzystania z usług konkurencji. Jednak czy korzystanie z rozwiązań tylko jednej firmy nie sprawia, że się ograniczany i że nie stajemy się od niej zależni?

Obecnie korzystam z produktów proponowanych przez Microsoft oraz Google, chociaż coraz częściej wybieram usługi giganta z Redmond. Zacząłem się zastanawiać czy przejście na rozwiązania tylko jednej firmy byłoby dla mnie dobrym wyborem. Czy przykładowo gigant z Redmond byłby w stanie zastąpić mi usługi konkurencji oraz czy korzystając tylko z jednego ekosystemu przypadkiem nie uzależniłbym się od danej firmy.

Microsoft oferuje najpopularniejszy desktopowy system operacyjny – Windows, mobilny Windows Phone, pocztę Outlook, własną wyszukiwarkę Bing, przeglądarkę Internet Explorer, usługi takie jak: OneDrive, OneNote czy Skype. Patrząc na tą listę, można stwierdzić, że użytkownik, który nie posiada jakiś specyficznych wymagań mógłby korzystać tylko z ekosystemu Microsoftu.

Dużo osób twierdzi, że korzystanie z Internetu bez Google jest niemożliwe, jednak według mnie są oni w błędzie.

Recenzja: Toshiba Satellite M50D-A – ciekawy laptop za 1700 złotych

Tym razem trafił do mnie laptop Toshiby, który dostępny jest w cenie około 1700 złotych oraz posiada, rzadko spotykany mobilnym procesor od AMD. Modelem Satellite M50D-A mogą być zainteresowane osoby, które nie potrzebują drogiego i wydajnego sprzętu, w zupełności wystarczy im laptop, który zapewni komfort podczas korzystania z pakietu biurowego, przeglądania Internetu oraz oglądania filmów w wysokiej rozdzielczości, a przy okazji będzie dobrze prezentował się na biurku.