@gowain: To co piszesz jest nie do końca ścisłe. Aktualizacje do Tizena dostaną urządzenia korzystające z tzw. "intelowskiego" MeeGo (chodzi w zasadzie głównie o netbooki). Nie zmienia to jednak faktu, że Nokia N9 to otwarta platforma, obok MeeGo można na niej zainstalować także Androida i Nemo. Tizena raczej nie (nie czuję się ekspertem od Tizena ;) bo zdaje się jest projektowany pod procesory Intela (a w Nokii jest ARM).
A skąd te różnice? Pozwolę sobie zacytować samego siebie:
"MeeGo w Nokii N9 tak naprawdę nie ma wiele wspólnego z... MeeGo na netbookach, a przynajmniej nie tyle ile sugerowałaby taka sama nazwa. Jak to możliwe? Otóż na początku 2010 r. Nokia i Intel ogłosiły, że będą wspólnie tworzyć system dla urządzeń mobilnych. Wcześniej Intel samodzielnie rozwijał swojego Moblina, a Nokia Maemo. W 2010 roku Nokia miała już jednak bardzo zaawansowane prace na kolejną odsłoną Maemo. Żeby nie niweczyć tej pracy przemianowano więc „Maemo 6” na „MeeGo Harmanttan” i już można było się chwalić „wspólnym systemem”. Tymczasem właściwe MeeGo jest kontynuacją Moblina. Żeby sprawiedliwości stała się zadość — ta PRowa zagrywka była jednak o tyle uzasadniona, że oba systemy oparte są na Linuksie i stosunkowo łatwo przenosić pomiędzy nimi aplikacje.
Niestety z małżeństwami — jak to w życiu — raz wychodzą, raz nie. Intelowi i Nokii nie wyszło. We wrześniu 2010 roku posadę dyrektora zarządzającego Nokii objął Stephen Elop, który w nakreślił nowy kierunek rozwoju firmy — Windows Phone. W lutym 2011 roku Nokia podpisała strategiczne porozumienie z Microsoftem na produkcję telefonów z jego systemem oraz ostatecznie wycofała się z projektu MeeGo. W tej sytuacji Intel nie miał wyjścia — musiał znaleźć nowego partnera. Okazał się nim Samsung, a projekt przemianowano na Tizen, który zresztą dynamicznie się rozwija. Premiera pierwszego urządzenia z Tizenem „na pokładzie” planowana jest jeszcze w tym roku (ma to być smartfon Samsung GT-i9500)."
Mam nadzieję, że to trochę rozjaśni te zamieszanie ;)
23.05.2012 10:27
@Songokuu: Moja lista to 3210, 5110, 7650, E50, E61, E7, N900 no i teraz oczywiście N9 ;) 808 Pure View też jest świetna, dla tego modelu byłbym gotów rozważyć powrót do Symbiana ze wszystkimi jego wadami i ograniczeniami ;)
@djfoxer: Pytanie czy by go traciła gdyby konsekwentnie realizowano wcześniejsze zapowiedzi (rozwijanie wraz z Intelem MeeGo).
@gowain: Zgadza się, te menu z ikonami a'la iOS/Android jest mylące - sam jeszcze zanim N9 trafiła w moje ręce miałem takie skojarzenia. Ale akurat interfejs MeeGo jest wdzięcznym obiektem do pokazywania, więc przy minimalnej promocji łatwo byłoby to postrzeganie zmienić:
http://www.youtube.com/watch?v=XFqK5JfiDJs
http://www.youtube.com/watch?v=cChiOsiEaog
@chrome_9: Mam wrażenie, że nie czytasz tego co piszę. MeeGo to NIE JEST nowy system, to kontynuacja Maemo (nazwa pierwotnie to Maemo 6) - systemu, który jest rozwijany od 2005 roku. Systemu, który miał już swoich deweloperów, systemu, który za sprawą Qt daje możliwość stosunkowo prostego przenoszenia aplikacji Qt z Symbiana (a to tu jak dotąd była siła Nokii bo to wielka baza aplikacji jak i duża liczba tworzących je programistów). Nie trzeba było więc "wydawać milionów". System już był, została opracowana jego nowa przełomowa odsłona i... został potraktowany z buta. Nie wykorzystano czegoś co było gotowe i miało szansę na sukces, a tym samym zmarnowano potencjał jakim byli programiści JUŻ PISZĄCY aplikacje dla urządzeń Nokii na Symbianie. Nokia też potrafi dbać o deweloperów, też rozdaje im smartfony itd.
Można było po prostu wypuścić ten model bez całej tej szopki ("szczere wyznania CEO"), zobaczyć jak rynek to przyjmie. Można było "wygaszać" modele z Symbianem zastępując je modelami z MeeGo (w rodzaju 808 Pure View), a równolegle pracować nad Windows Phone. Taka strategia byłaby czymś naturalnym i jestem pewien, że zostałaby dobrze przyjęta przez rynek i przez inwestorów. I przede wszystkim byłaby znacznie bezpieczniejsza dla Nokii.
Ale naprawdę nie ma sensu wałkować tego w nieskończoność - robi się z tego koszmarnie bicie piany... ;) Mam nadzieję, że Nokia z Windows Phone jeszcze rozwinie skrzydła. Niemniej jednak z mojej strony EOT (bez urazy, ale nie mam czasu na niekończące się dyskusje ;)
23.05.2012 0:05
@gowain: Zdecydowana większość smartfonów sprzedawana jest przez operatorów telefonicznych, w USA praktycznie cała sprzedaż realizowana jest w ten sposób. Brak modelu u operatorów oznacza praktycznie brak sprzedaży w danym kraju. Poza tym nawet w tych krajach w których N9 była oferowana, po zapowiedziach, że system nie będzie rozwijany, wiele osób decydowało się na inne modele, np. na Lumię 800 właśnie (przypadki znane mi osobiście i wcale nie chodzi mi o Ciebie ;).
Tak więc to oczywiście gdybanie, ale gdybałbym jednak, że sprzedało by się ich jednak znacznie, znacznie więcej. Tym bardziej, że N9 zbierała naprawdę bardzo dobre recenzje. Engadget wręcz rozpływał się w zachwytach nad tym modelem (http://www.engadget.com/2011/10/22/nokia-n9-review/), w podobnym tonie wypowiadał się TechCrunch (http://techcrunch.com/2011/10/15/nokia-n9-the-most-amazing-phone-youll-never-buy/) i inne czołowe portale tego typu.
Dlatego największy żal mam więc o to, że po prostu nie spróbowano...
22.05.2012 23:38
@chrome_9: Dobry produkt nie potrzebuje miliardów na promocję ;) Najlepszym przykładem, wbrew pozorom nie jest iPhone, ale właśnie... Nokia N9.
Sztucznie nieoferowana na kluczowych rynkach (USA, Kanada, Wielka Brytania, Francja, Niemcy), praktycznie niepromowana, ubita przez CEO jeszcze przed premierą, droższa od Lumii 800, Nokia N9 sprzedała się w liczbie blisko 4 mln sztuk podczas gdy oba modele Lumii (710 i 800) przy gigantycznej, jak sam piszesz, promocji, obecności na kluczowych rynkach, sprzedały się w liczbie "zaledwie" około 2,6 mln (dane za Q4 2011 i Q1 2012, źródło: http://communities-dominate.blogs.com/brands/2012/04/who-wants-numbers-lumia-on-...). Pytanie ile sprzedało by się Nokii N9 gdyby CEO nie wystraszył potencjalnych nabywców i gdyby model ten był normalnie oferowany na całym świecie. 8 mln, 12, a może 20? Tego się już nie dowiemy...
Czy tańsze jest rozwijanie własnego systemu, czy kupowanie cudzego (bo przecież Microsoft nie rozdaje Windows Phone za darmo - chyba zdajesz sobie z tego sprawę?). Tego też nie wiemy. Wydaje się jednak, że własny system ma przynajmniej ten plus, że jest wyróżnikiem firmy, cechą jej produktów. Jeżeli system jest obecny na urządzeniach różnych producentów, producenci Ci sprowadzają się jedynie do roli wytwóców kawałka elektroniki. Jeżeli robią własny system oferują pewną unikalną całość. Nokia jeszcze do niedawna miała na tyle mocną pozycję rynkową, że mogła spokojnie narzucać swoje rozwiązania. Tak więc mamy stategię w stylu Apple'a albo miszmasz różnych słuchawek z Androidem. Nie wiem czy ten drugi model jest taki dobry. Poza Applem i Samsungiem nikt obecnie nie zarabia na smartfonach...
Tak więc wszystko to jest takie gdybanie. Ty tego nie wiesz, ja tego nie wiem. Ty uważasz, że Nokia popełniła błąd nie wybierając Androida (IMHO to też byłaby głupota), ja uważam (i nie tylko ja: http://communities-dominate.blogs.com/brands/2012/03/the-ceo-insane-how-to-rescu...), że popełniła błąd nie stawiając w 2009 roku na Maemo, a później MeeGo, tylko decydując się na Windows Phone. Korporacje mają jednak to do siebie, że ich działania są często irracjonalne dla postronnych osób (pisałem o tym niedawno na blogu: http://www.dobreprogramy.pl/Krogulec/Nokia-podejmuje-glupie-decyzje-ale-nadal-ro...).
Reasumując - do niczego nie dojdziemy tą dyskusją. Jest jak jest. Choć nie zgadzam się z obecnym kursem to mimo wszystko trzymam kciuki za Nokię bo to marka bliska memu sercu (zaczynałem od 5110, 7650 mam do dziś), do tego europejski producent (którego powinniśmy wspierać, bądź co bądź też jesteśmy członkiem Unii Europejskiej). Może Windows Phone w końcu ewoluuje do stadium w którym da się go używać. Na chwilę obecną system ten ma jednak tak wiele ograniczeń, że ja bym się na niego nie zdecydował...
@Fanboj O: Moja sugestia - spróbuj gdzieś przetestować N9 na żywo to zrozumiesz o co chodzi. Nawet jak sam nie załapiesz bakcyla to będziesz wiedział dlaczego ten telefon i system może się tak podobać innym. Ja sam nie rozumiałem dopóki pewnego dnia kurier nie dostarczył egzemplarza na potrzeby testów na dobrychprogramach... I mimo, że posiadałem naprawdę świetnego Samsunga Galaxy SII, mimo iż wiedziałem, że to niby głupota to kupiłem Nokię N9. To jest efekt kompilacji wielu czynników, których nie da się opisać parametrami czy myślnikami...
@underface: "nokia i tak pewnie zarabia więcej na telefonach low-endowych w krajach 3 świata niż na smartfonach."
Dokładnie tak jak mówisz.
22.05.2012 23:14
@chrome_9: "Tak więc Nokia zostałaby z MeeGo na polu walki i musiała się obronić przed Androidem/iOS albo zbankrutować. Ja osobiście jestem w 100% przekonany że MeeGo oznaczałoby bankructwo dla Nokii."
"Uwielbiam" takie dyskusje... A ja osobiście jestem przekonany, że byłoby na odwrót ;)
Problem Nokii polegał na tym, że przez długi czas nie potrafiła jednoznacznie zdecydować w którą iść stronę (S40, Symbiany, Maemo/MeeGo, Windows Phone), że przespała początek boomu na smartfony. Tymczasem już poprzednik MeeGo - Maemo 5 - był z chwilą premiery w 2009 roku dopracowanym, dojrzałym (bo rozwijanym od 2005 roku) systemem, który bił na łopatki ówczesnego Androida, Windows Mobile (bo Phone jeszcze nie było), o Symbianie nie wspominając. W stosunku do iOS miał wady, ale i zalety (np. świetny multitasking). Tu krótka prezentacja: http://www.youtube.com/watch?v=kYnx0PUX7Do i http://www.youtube.com/watch?v=78MfMeWBE_U
Rzecz w tym, że decydentom w Nokii brakowało odwagi żeby bardziej zdecydowanie postawić na jedną platformę - skończyło się więc na jednym modelu N900 z Maemo 5, który był bardzo drogi, a jego promocja znikoma.
Gdy prace nad następcą (MeeGo to w istocie Maemo 6) były już na ukończeniu, gdy oficjalnie zaprezentowano nowy model (N9), który już na zdjęciach świetnie się zapowiadał (niesztampowy projekt obudowy, wypukły ekran, brak fizycznych przycisków), to niespodziewanie prezes Nokii stwierdził, że system nie będzie rozwijany, że firma skupi się wyłącznie na Windows Phone. To według mnie była totalna głupota bo można było ugryźć się w język, zrobić premierę (a telefon zbierał bardzo pozytywne, wręcz entuzjastyczne recenzje - np. w Engadget), a tak ubito go jeszcze przed rozpoczęciem sprzedaży.
Tymczasem mimo tych zapowiedzi, mimo tego, że Nokia N9 jest sprzedawana wyłącznie "w krajach trzego świata", mimo szczątkowej promocji, model ten sprzedaje się zaskakująco dobrze. Według niezależnych szacunków tylko w pierwszym kwartale br. sprzedano około 2,2 mln sztuk tego modelu. Dla porównania oba modele Lumii (800 i 710), mimo kolosalnej wręcz promocji sprzedały się w liczbie „zaledwie” 2 mln. W czwartym kwartale ub.r. różnica ta była jeszcze większa.
IMHO to był błąd. Nokia to nie Apple, które rozwija tylko jeden system. Głupotą było nie poczekać i nie zobaczyć jak rynek przyjmie ten model i ten system. A system, wbrew temu co piszesz, byłby w stanie nawiązać walkę zarówno z Andoidem, iOS jak i Windows Phone. Rzecz w tym, że nie dano mu szany, nie spróbowano.
Teraz to już nie ma znaczenia i szkoda bicia piany bo i tak to nic nie zmieni - Nokia postawiła na Windows Phone. Nie dowiemy się więc "co by było gdyby" i możemy się tak przekonywać bez końca.
Co zaś tyczy się 5 powodów, porównywanie do HTC One X jest bez sensu bo to świeży model, a N9 to telefon z sprzed 8-11 miesięcy (zależy jak liczyć). Gdyby - znów "gdyby" - polityka Nokii była inna, zapewne i Nokia miała by już kolejny model z MeeGo do którego można by porównywać HTC One X. Ja porównywałem N9 do Samsunga Galaxy SII - świetnego skądinąd telefonu, którego używałem wcześniej. I ostatecznie... zdecydowałem się na N9.
Powódów nie da się opisać bez elaboratów, trzeba po prostu wziąć N9 do ręki aby zrozumieć. W moim przypadu zdecydowały:
1. Samo urządzenie (budowa, materiały, ekran, ergonomiczne gabaryty)
2. System + interfejs (organizacja systemu, integracja ze wszystkim na poziomie systemu, trzy ekrany główne, wspaniała łatwość obsługi, swipe, estetyka UI)
3. Multitasking (możliwość uruchamiania wielu aplikacji, łatwe przełączanie się pomiędzy aplikacjami, brak konieczności ich zamykania)
4. Otwartość + społeczność (co otwiera drogę do dodatkowych możliwości, bez custom ROMów i innych kombinacji)
5. Aplikacje (to paradoks bo jest ich znacznie mniej niż na Androida, ale wszystko co potrzeba jest już na starcie, a większość programów jest całkowicie bezpłatna tj. bez reklam)
6. Po resztę odsyłam do mojego testu N9: http://www.dobreprogramy.pl/Nokia-N9-pokochalyby-ja-miliony,Artykul,28178.html
Powtarzam jednak, że szkoda bicia piany. Nokia wybrała swoją drogę i życzę jej jak najlepiej.
@command-dos: Dzięki, bo od ostatniego HotZlotu akurat schudłem kilkanaście kilogramów ;P
22.05.2012 21:53