Microsoft Baseline Security Analyzer

Dlaczego Microsoft Baseline Security Analyzer zasługuje na uwagę? Jest to jedyne znane mi bezpłatne narzędzie, które w tak kompleksowy sposób skanuje system pod kątem stanu zabezpieczeń.

Użytkownicy komputerów często ograniczają się do instalacji oprogramowania antywirusowego zapominając o innych zagrożeniach takich jak np. niezałatane luki w oprogramowaniu czy słabe hasło administratora, które potencjalnie mogą umożliwić przejęcie kontroli nad komputerem. MBSA skanuje komputer i generuje przejrzysty raport, który pomaga w namierzeniu takich słabych punktów.

Program kierowany jest do specjalistów IT stąd też nie uświadczymy polskojęzycznego interfejsu. Nie ma jednak wielkich przeszkód aby wykorzystać MBSA w domu - obsługa programu jest bardzo prosta, a do zrozumienia wyników wystarczy podstawowa znajomość terminów informatycznych w języku angielskim.

Warto zainstalować i przeskanować swój komputer - być może i w Twoim systemie jest jakiś słaby punkt?

DOSBox

Niewiele jest programów dających tyle radości co DOSBox. Dzięki tej aplikacji można powrócić do młodzieńczych lat i raz jeszcze jeszcze uruchomić Norton / Volkov Commandera, pograć w Wolfensteina 3D, Dooma czy inną starą grę.

Trzeba przyznać, że DOSBox nie jest programem prostym w obsłudze. Nie trzeba co prawda od zera tworzyć plików config.sys i autoexec.bat - system uruchamia się z obsługą pamięci XMS, EMS i UMB oraz zdefiniowanymi parametrami Sound Blastera. Emulacja jest tu jednak potraktowana bardzo dosłownie i wszystko trzeba obsługiwać z tzw. "palca". Na szczęście jeżeli nie chcemy za każdym razem np. montować folderu ze starymi aplikacjami jako wirtualnego dysku C: możemy w pliku konfiguracyjnym zapisać polecenia do wykonania przy starcie systemu - tak jak to niegdyś robiło się w autoexec.bat.

Dla osób, które korzystały kiedyś z DOSa obsługa tak przygotowanego systemu to czysta przyjemność (zapominalscy po wpisaniu "help" otrzymają listę dostępnych komend). Sama emulacja działa bardzo sprawnie - zdecydowana większość starszych aplikacji uruchamia się bez najmniejszych problemów. W wyjątkowych sytuacjach modyfikacji wymaga plik konfiguracyjny.

Używam DOSboksa pod nie tylko pod Windows ale także na Linuksie (konkretnie na Maemo w Nokii N900). Wszystkim, którzy pamiętają czasy poczciwego DOSa gorąco polecam.

GIMP

GIMPa można pokochać lub znienawidzić już od pierwszego wejrzenia, a ściślej od pierwszego uruchomienia. Interfejs programu jest jedyny w swoim rodzaju i dla osób które pracowały wcześniej w Photoshopie czy innym programie graficznym styczność z nim może być szokiem. Wielu kończy swoją przygodę z GIMPem już na tym etapie - to błąd. Warto dać GIMPowi "szansę" bo jest to program naprawdę fascynujący.

Wbrew pozorom interfejs GIMPa ma swoje zalety. Osobny przybornik i okno warstw sprawdzą się szczególnie gdy dysponujemy monitorem o dużej rozdzielczości albo gdy pracujemy na dwóch ekranach. Największym plusem tak rozwiązanego interfejsu jest możliwość schowania / przesunięcia przybornika i warstw, a więc pracy z wykorzystaniem praktycznie całej powierzchni ekranu. Nie zmienia to jednak faktu, że początkowo dostosowanie się do filozofii obsługi programu może sprawiać trudności.

Gdy przyzwyczaimy się już do interfejsu GIMPa szybko okaże się, że program kryje potężne możliwości. Warstwy, maski, różne narzędzia, rozbudowane modyfikacje kolorów, filtry itd. pozwalają na zaawansowaną obróbkę zdjęć, kreatywne malowanie czy tworzenie efektownej grafiki na potrzeby stron internetowych. Możliwości programu można łatwo zwiększyć dzięki wtyczkom - takim jak np. UFRaw umożliwiająca otwieranie zdjęć RAW bezpośrednio w GIMPie. Warto też zaznaczyć, że GIMP współpracuje z tabletami i obsługuje czułość nacisku co w wielu sytuacjach znacznie ułatwia pracę względem klasycznej myszy.

Duże możliwości nie oznaczają jednak skomplikowanej obsługi. Pomijając nietypowy układ, interfejs jest przejrzysty, wszystkie opcje są w języku polskim więc nawet początkujący użytkownik nie napotka tu problemów. W Internecie jest ponadto mnóstwo stron z poradnikami do GIMPa które prowadząc za rękę pomogą w osiągnięciu ciekawych efektów.

GIMP jest pełnoprawną alternatywą dla komercyjnych programów graficznych. Niektóre z nich nawet przewyższa (np. Corel Photo-Paint). Niestety do Adobe Photoshopa w dalszym ciągu sporo mu brakuje - widać to chociażby w takich miejscach jak gorsze algorytmy kompresji plików JPEG. Pamiętajmy jednak, że jest to program w pełni darmowy, tworzony siłami pasjonatów, bez zaplecza potężnej korporacji.

Tryb Windows XP

Do pobrania jest co prawda dużo megabajtów ale jak już będziemy to mieli za sobą to po dosłownie kilku klikach mamy rozwiązany problem z kompatybilnością ze starszymi aplikacjami (np. programami księgowymi), które niepoprawnie działają pod kontrolą Windows 7.

Co ważne, aplikacje te można uruchamiać nie tylko w samym Virtual PC (czyli uruchamiając maszynę wirtualną z Windows XP). Program jest w stanie uruchomić taką aplikację "z poziomu Windows 7" - co prawda tylko pozornie bo maszyna wirtualna uruchamiana jest w tle, jednak na pierwszy rzut oka wygląda to tak jakbyśmy niekompatybilną aplikację uruchomili bezpośrednio w Windows 7. Trzeba przyznać, że działa to całkiem niezłe i zwiększa użyteczność całego rozwiązania - nie musimy się bowiem przełączać pomiędzy bazowym systemem, a maszyną wirtualną.

Oczywiście cały czas dostajemy też do dyspozycji drugi system co również może być przydatne. Osobiście czasami wykorzystuję wirtualną maszynę do instalowania programów, które potencjalnie mogą zaśmiecić system i których nie chciałbym instalować na bazowej Siódemce. Jest to też bezpieczny sposób na różnego rodzaju zabawy i eksperymenty oraz testowanie aplikacji - przywrócenie do stanu używalności systemu wirtualnego jest dużo mniej pracochłonne niż roboczego.

Warto dodać, że dodatek automatycznie konfiguruje się - mamy nie tylko od razu zainstalowany i skonfigurowany wirtualny system ale także połączenie internetowe, są zmapowane fizyczne dyski itd. Dosłownie wszystko jest dostępne od ręki.

W tym wszystkim uprzykrzać życie może tylko konieczność dbania o system Windows XP tak jak o podstawowy Windows 7 - trzeba pobierać poprawki zabezpieczeń, aktualizować co jest pracochłonne szczególnie gdy z niekompatybilnej aplikacji korzystamy sporadycznie. Czasami lepiej więc po prostu poszukać zamiennika niż stosować półśrodki w rodzaju Trybu Windows XP.

Microsoft Office Compatibility Pack

Świetny dodatek dla posiadaczy starszych wersji pakietu Microsoft Office. Wystarczy kilka klików i już możemy cieszyć się z pełnej obsługi (nie tylko odczytu ale i zapisu) najnowszych formatów Worda, Excela i PowerPointa. Co ważne obsługa ta jest w pełni zintegrowana - nie ma żadnych konwerterów, dodatków i innych dziwactw. Po prostu otwieramy/zapisujemy dokument w nowym formacie i... już!

Zaskakujące jak niewielu użytkowników starszych wersji zdaje sobie sprawę, że tak łatwo mogą "stuningować" posiadany pakiet i skończyć z coraz większymi problemami z kompatybilnością. I to całkowicie za darmo.

Zapisz jako PDF lub XPS

Mało kto wie, że funkcjonalność generowania dokumentów w formacie PDF miała być pierwotnie wbudowana w pakiet Microsoft Office 2007. Tak się nie stało. Jej brak "zawdzięczamy" jednak nie leniwym programistom z Redmond ale firmie... Adobe, która oprotestowała taką możliwość strasząc pozwami o wykorzystywanie przez Microsoft pozycji monopolistycznej. Na szczęście ten ostatni ugiął się tylko częściowo pod żądaniami i udostępnił powyższy dodatek. Tyle historii.

Zapisz jako PDF lub XPS (Save as PDF or XPS) jest świetnym uzupełnienim Office'a - lepszym niż popularne "drukarki" plików PDF czyli programy takie jak PDFCreator czy Bullzip PDF Printer. Świetnym z dwóch powodów - po pierwsze jakość generowanych plików PDF jest bardzo dobra, same pliki ważą niewiele, nie ma też problemów z ich otwieraniem w najprzeróżniejszych czytnikach i na różnych platformach. Po drugie doskonale integruje się z pakietem Office - nie trzeba "drukować" plików PDF, po prostu zapisujemy dokument w tym formacie korzystając z funkcji Zapisz.

Głównym minusem programu jest brak możliwości generowania plików PDF z innych aplikacji niż Microsoft Office dlatego polecam używanie tego dodatku równolegle z programem Bullzip PDF Printer.

Audacity

Audacity jest jednym z najlepszych programów rozwijanych w modelu Open Source jakie kiedykolwiek powstały.

Polskojęzyczny, ascetyczny ale łatwy w obsłudze interfejs powoduje, że Audacity przyda się nie tylko osobom zaawansowanym w obróbce dźwięku. Odszumianie i mastering utworów jest bardzo proste za sprawą wbudowanych filtrów i efektów. Łatwo też dodamy echo, wyciszymy koniec utworu czy dokonamy innych modyfikacji. Możliwości Audacity łatwo zwiększyć dzięki dodatkowym wtyczkom choć i tak to co dostajemy wraz w standardzie z programem znacznie przerośnie potrzeby większości użytkowników.

Niestety zdarza się, że niektóre wersje rozwojowe Audacity nie działają stabilnie. Z kolei ostatnia wersja stabilna wydana została już bardzo dawno temu - jest uboższa funkcjonalnie i nie działa poprawnie pod kontrolą najnowszych systemów.

Reasumując, program godny polecenia – zarówno do zabawy jak i do bardziej poważnych zastosowań.

HandBrake

HandBrake to przykład programu, który pomimo wielu zalet pozostaje w cieniu innych aplikacji.

To co się rzuca w oczy po uruchomieniu HandBrake'a to bardzo prosty, intuicyjny interfejs. Nie jest on co prawda po polsku jednakże osobie znającej chociażby podstawowe terminy w języku angielskim, obsługa nie będzie sprawiać najmniejszych problemów. Widać też, że program został przygotowany głównie z myślą o rynku USA - mamy predefiniowane ustawienia do konwersji płyt DVD na materiał wideo do iPoda, iPhone'a i innych gadżetów Apple'a.

Nie ma jednak problemu aby dokonać konwersji pod dowolne urządzenie - czy to komputer, czy smartfona o konkretnej rozdzielczości. Osobiście wykorzystuję HandBrake'a do konwersji pod Nokię N900, gdzie świetnie sprawdza się opcja przycinania obrazu aby jak najwięcej kadru widoczne było na niewielkim przecież ekraniku.

Dzięki kodekom MPEG-4/H.264 uzyskiwany obraz jest bardzo dobrej jakości. Jeżeli chcemy uzyskać plik o mniejszej wadze możemy bardzo łatwo sterować parametrami kompresji, a nawet podawać konkretną wielkość pliku wynikowego. Można także określić żądany bitrate. HandBrake oferuje ponadto sterowanie parametrami audio, zestaw przydatnych niekiedy filtrów, nakładanie napisów i sporo opcji dla bardziej zaawansowanych użytkowników. Te ostatnie są jednak umieszczone na kolejnej karcie co nie komplikuje obsługi programu.

Niestety HandBrake ma niekiedy problemy ze stabilnością - zdarza się, że aplikacja wyłączy się w wyniku jakiegoś wewnętrznego błędu. Dzieje się tak na szczęście rzadko i nie wpływa na zadowolenie z użytkowania tego przydatnego programu.