Norton 360

Norton 360 to kompleksowy pakiet zabezpieczający system operacyjny z rodziny Windows. W jego skład oprócz standardowych modułów antywirusowego czy zapory sieciowej wchodzą także narzędzia do zarządzania autostartem czy umożliwiające tworzenie back-up'ów danych na dyskach sieciowych.

Instalacja pakietu jest dziecinnie prosta - sprowadza się do kilku kliknięć i rejestracji pakietu (bez niej Norton oferuje pełną funkcjonalność jedynie przez okres 30 dni); całość trwa - w zależności od sprzętu - około minuty. Po instalacji oczywiście uruchamiana zostaje automatyczna aktualizacja samego programu, jak i baz wirusów do najbardziej aktualnej wersji. W głównym oknie programu uzyskujemy dostęp do najważniejszych modułów programu oraz do konfiguracji poszczególnych zadań.

Pierwsza z grup to Zabezpieczenie Komputera: w module tym możemy sprawdzić czy komputer jest należycie chroniony (statusy wszystkich poszczególnych składników systemu); możemy także zaplanować bądź uruchomić skanowania żądanego obszaru (skanowanie szybkie, pełne i użytkownika), dokonać aktualizacji pakietu bądź też zarządzać konfiguracją zapory sieciowej wbudowanej w pakiet. Wbrew powszechnym opiniom w zaporze można dość szczegółowo definiować zasady - nie tylko te ogólne, stosowane do całego ruchu sieciowego, ale i dla poszczególnych programów (definiowanie po adresach IP oraz numerach i typach portów). Zabezpieczenie komputera obejmuje także ochronę przeglądarki internetowej (IE oraz FireFox), wyświetlanie informacji o odwiedzanych bądź wyszukiwanych w Google witrynach czy też sprawdzanie pobieranych na dysk lokalny plików. Oprócz ochrony antywirusowej i zapory sieciowej w skład zabezpieczeń wchodzi moduł antyspamowy, działający niestety tylko z programami MicroSoft'u, a także moduł kontroli rodzicielskiej. Ten ostatni instalowany jest jako dodatkowy pakiet pobierany bezpośrednio ze strony producenta.

Wśród zadań pakietu warto zwrócić uwagę na ciekawą funkcją, którą jest funkcja Ochrony luk w zabezpieczeniach - informuje ona o lukach znalezionych w programach zainstalowanych na dysku lokalnym. Przydatnym jest także raport miesięczny, który podsumowuje, co "ciekawego" z zabezpieczeniami działo się na komputerze w minionym miesiącu. :)

Druga grupa zabezpieczeń to Ochrona Tożsamości, w skład której wchodzi Norton Safe Web, czyli rzeczywista ochrona przeglądarki w czasie przeglądania zasobów sieciowych oraz zapobieganie wyłudzeniu danych przez niebezpieczne witryny. Ochrona to także sejf tożsamości, w którym przechowywać możemy nasze hasła tak, by nie wpisywać ich bezpośrednio w czasie logowania do serwisów - wystarczy zalogowanie do sejfu, który wykona za nas resztę pracy.

Kolejne dwie grupy istotnie wyróżniają Norton'a 360 od produktów Norton Internet Security. Pierwszą z nich jest Kopia zapasowa. Dzięki niej możliwe jest tworzenia kopii najważniejszych dla nas danych - nie tylko na dysku twardym komputera, ale także na serwerach zewnętrznych - standardowo wraz z licencją otrzymuje się przestrzeń 2 GB na kopie danych; oczywiście za dodatkową opłatą możliwe jest jej powiększenie.

Ostatnia z grup głównych zawiera drobne narzędzia do optymalizacji komputera. Znajdziemy wśród nich narzędzie do defragmentacji dysku twardego, usuwania z niego plików tymczasowych oraz do czyszczenia i optymalizacji rejestru. Przydatny okazuje się także menadżer uruchamiania, w którym możemy wyłączyć niepotrzebnie uruchamiane na starcie programy, bądź też zezwolić Norton'owi, by uruchomił je sam - w celu przyśpieszenia startu - dopiero po pełnym uruchomieniu systemu.

Pakiet umożliwia dodatkowo wyświetlanie bardzo przejrzystych graficznych statystyk dotyczących zużywanych zasobów systemowych czy też zagrożeń, które zostały zablokowane w zdefiniowanym przez użytkownika czasie (domyślnie są to okresy miesięczne). Możliwe jest także przeglądanie historii, logów oraz generowanie raportu diagnostycznego o działaniu systemu.

Bez wątpienia największą zaletą programu jest jego lekkość i niewielki apetyt na zasoby sprzętowe oraz świetna skuteczność w wykrywaniu niebezpieczeństw. Praktycznie większość operacji nie wymaga żadnych potwierdzeń ze strony użytkownika; a gdy już pojawiają się komunikaty, są one bardzo przejrzyste i jednoznacznie informują użytkownika o tym, co się dzieje bądź działo. Pakiet więc można zdefiniować jako "zainstaluj i zapomnij". Na plus świadczy także nowoczesny i ładnie zaprojektowany interfejs.

Oczywiście nie ma produktu idealnego - ten także ma swoje wady. Największą z nich jest w niektórych przypadkach zbyt duże poleganie programu na systemie reputacji. Bardzo szybkie aktualizowanie aplikacji może skończyć się alertem o wykryciu zagrożenia - bowiem na przykład mniej niż 100 użytkowników na razie dokonało aktualizacji. A gdy się już tak stanie, że program zostanie zablokowany, nieźle trzeba naszukać się możliwości jego przywrócenia - trzeba to zrobić przez szczegóły historii; brak bowiem w pakiecie standardowej kwarantanny.

Ogólnie w 10 stopniowej stali pakiet Norton 360 można ocenić na 9 punktów - za te kilka niedogodności... W końcu nie ma bowiem produktu idealnego. :)

PDFCreator

Najlepszy program służący do przygotowywania wydruków w wielu popularnych formatach - do tego darmowy.

By ułatwić korzystanie z niego, instaluje się w systemie jako drukarka wirtualna; dzięki temu w każdej aplikacji umożliwiającej dokonanie wydruku możemy wyeksportować dane do pliku w żądanym formacie. A jest ich naprawdę sporo: od tytułowego pdf, poprzez pliki graficzne (png, jpg, bmp, pcx, tiff), format PostScript (ps i eps), aż po tekstowe (txt), czy inne (pcl, raw, svg, psd).

Aplikacja umożliwia dość spore spersonalizowanie działania poprzez ustawienia wielkości czy stylu czcionki, a także uruchomienia domyślnego programu po dokonaniu wirtualnego wydruku. By samo zarządzanie ustawieniami było łatwiejsze PDF Creator umożliwia także tworzenie profili - gdy z komputera korzysta na przykład kilka osób i każda z nich chce inaczej skonfigurować wirtualną drukarkę.

Dzięki swoim właściwością aplikacja umożliwia również zapisywanie wypełnionych dokumentów aktywnych pdf - czyli takich, w których nie istnieje możliwość zapisania ich do pliku po wprowadzeniu zmian.

Process Explorer

Jeden z najlepszych programów będących bardzo rozbudowaną alternatywą dla systemowego menadżera zadań.

Podobnie jak jego systemowy odpowiednik odpowiada za wyświetlanie listy uruchomionych usług i procesów - z tą jednak różnicą, że pozwala na wyświetlenie naprawdę wielu szczegółów dotyczących poszczególnych z nich: od priorytetu, opisu procesu czy jego ścieżki, poprzez wykorzystanie procesora, pamięci RAM (nie tylko wirtualnej, ale i rzeczywistej) aż do raportowania procesu zapisu danych na dysku, określania ilości pobieranych łączem internetowym danych czy statystyk operacji I/O. Program umożliwia w łatwy sposób zarządzanie priorytetami poszczególnych procesów, sprawdzanie uruchamianych bibliotek DLL czy handles'ów, a także wyłączanie, zawieszanie czy restartowanie poszczególnych z nich.

Poprzez menu kontekstowe możliwe jest wysłanie bezpośrednich zapytań do Google dotyczących wybranego procesu, a także wyświetlenie pełnych właściwości i informacji o: ścieżce, wykorzystaniu dysku czy sieci, uruchomionych w ramach procesu usługach czy nawiązanych połączeniach TCP/IP.

Dodatkowo w tray'u można wyświetlić wykresy pokazujące aktualne użycie czasu procesora, wykorzystanie pamięci RAM, a także dane o operacjach I/O. Również z poziomu samego programu możliwe jest śledzenie "nieco" dłuższej historii powyższych wartości (System Information).

VirtualBox

Jeden z najlepszych programów przeznaczonych do wirtualizacji systemów operacyjnych.

Umożliwia uruchomienie kilku systemów operacyjnych w "systemie matce", w różnych konfiguracjach i ustawieniach. Dzięki temu możliwe jest testowanie zachowań programów w różnych środowiskach - sprawdzanie kompatybilności oprogramowania z systemami, wykrywanie konfliktów między poszczególnymi aplikacjami czy też badanie ich interakcji z systemem operacyjnym. Na maszynie wirtualnej można instalować "do woli", nie spowalniając tym samym działania podstawowego systemu operacyjnego. Program zdecydowanie docenią osoby wykonujące turtoriale, gdyż dzięki takiemu rozwiązaniu tworzenie screen'ów jest po prostu banalnie proste.

Uruchomienie programu i skonfigurowanie maszyny wirtualnej to dosłownie kilka kroków w przejrzystym, polskojęzycznym kreatorze - kilka kliknięć, by maszyna była gotowa do uruchomienia. :)

Program umożliwia dodawanie do systemu wirtualnego urządzeń USB oraz napędów optycznych obecnych w systemie głównym - na przykład kamer czy nagrywarek DVD - współdzielenie plików, a także obsługę sieci, dźwięku oraz grafiki. Możliwe jest także wykonywanie migawek z aktualnym stanem maszyny wirtualnej oraz używanie maszyn w trybie pełnoekranowym.