r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

360 Total Security Essential: bo antywirus nie powinien robić za sprzątaczkę

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Na rynku antywirusów pojawił się kolejny darmowy produkt, któremu już teraz możemy wieszczyć dużą popularność. Chińska firma Qihu wydała specjalną wersję swojego pakietu 360 Total Security pozbawioną funkcji związanych z optymalizacją pracy komputera, aktualizowaniem systemu i jego czyszczeniem. Funkcje ochronne pozostały natomiast bez zmian.

Nowy program nazwano nieco przewrotnie, bo 360 Total Security Essential. Mogłoby to sugerować, że to specjalna, jeszcze bardziej rozbudowana wersja. W praktyce jest zupełnie odwrotnie, co po raz kolejny pokazuje luźne podejście Chińczyków do nazewnictwa. Choć w edycji Essential nie znajdziemy już modułu od usuwania zbędnych plików, analizy startu systemu, sprawdzania aktualności systemu Windows, czy wreszcie skanowania bezpieczeństwa sieci Wi-Fi, wszystkie pozostałe opcje ochronne są na swoim miejscu i wciąż zapewniają to, co najważniejsze, ochronę przed szkodliwym oprogramowaniem.

Pakiet ten podobnie jak jego protoplaści jest ceniony za szybkość działania i wysoką skuteczność. Odpowiada za to kilka silników skanujących, które można wykorzystać w tym antywirusie. Standardowo włączone są trzy z nich przygotowane przez producenta: 360 Cloud Engine, QVMII i silnik naprawczy. W razie potrzeby możemy uruchomić dwa dodatkowe silniki w postaci rozchwytywanego BitDefendera i inwestującej na chińskim rynku Aviry. Ich aktywacja znacznie zwiększa już i tak wysoką wykrywalność programu. Ogromnym atutem programu jest moduł piaskownicy – dzięki niemu użytkownik może uruchamiać aplikacje o podwyższonym ryzyku jak np. przeglądarki internetowe w izolowanym, zabezpieczonym środowisku.

r   e   k   l   a   m   a

Aplikacja skanuje przeglądane strony internetowe, pozwala na wykonywanie ręcznego skanowania szybkiego, pełnego, lub tylko określonych przez użytkownika katalogów. Program zawiera również dedykowany moduł do ochrony podczas wykonywania w Internecie zakupów. Podobnie do 360 Total Security, wersja Essential nie stanowi kompleksowego pakietu zabezpieczającego – pakiet nie zawiera m.in. modułu kontroli rodzicielskiej, zapory sieciowej, ani systemu antyspamowego. Nazwa jest więc myląca, choć z marketingowego punktu widzenia zapewne dobrze spełnia swoje zadanie. Interfejs jest dostępny w kilku językach, wśród nich póki co nie ma języka polskiego. Program znajdziecie już w bazie aplikacji naszego serwisu.

Warto zastanowić się, dlaczego firma Qihu zdecydowała się na takie działanie. Chińskie programy są coraz popularniejsze i wszelkie podejrzenia dotyczące prywatności na pewno nie były problemem. Niewykluczone, że w promowaniu pakietu przeszkadzała starsza, acz wciąż rozwijana wersja 360 Internet Security – tamten program również był jedynie antywirusem i pomimo pojawienia się edycji Total Security, jego popularność wcale się nie zmniejszyła. Nie każdy przecież potrzebuje dodatkowych narzędzi do optymalizacji, pakiet Essential pozwoli więc na bezbolesną przesiadkę.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.