"boooo, TAK! i nic Ci do tego!" - takie stwierdzenie mi przychodzi na myśl.
Wpisy można o tym ciągnąć w nieskończoność, najważniejsza jest świadomość o szkodliwości procederu. Każda strona jest po części winna, spora wina leży w systemie edukacji w Polsce ("zróbcie projekt w domu", taaa program za 10 tysięcy $ - serio ktoś myśli, że zwykły student dla 1-5 projektów kupi coś takiego?), później jednak w grę wchodzi przyzwyczajenie, a na myśl przychodzą programy wykorzystywane wcześniej.
Office to trochę chybiony przykład, taka polityka firmy - nie podoba się nie kupuj, nikt nie każe Ci wymieniać co wersję, bo niby po co? Upgrade jest tylko w innych krajach w Polsce jak to w Polsce każdy wie.
Obecnie spokojnie siedzę na Linuksie, Win też oryginał tylko do gier mam, piraty? Przed kupnem lubię sprawdzić czy warto wydawać kasę - bo obecnie liczba gniotów wzrasta w tępię przerażającym, ale to inna kwestia. Można być w miarę czystym w co dzinnym użytkowaniu to nie problem, można powiedzieć problemy sami sobie stwarzamy by tak nie było - sam tak miałem na początku ;)
02.02.2011 11:12