Kult oprogramowania

Do napisania tego tekstu, skłoniło mnie kilkanaście wypowiedzi na forum DB i kilkuletnie obserwacje świata „komputerowego”.

Od początku mojej styczności z komputerami, obserwuję zjawisko kultu oprogramowania. Dziwna tendencja, do zachwycania się programami, tylko dlatego, że są „otwarte” albo nie mają alternatywy. Głównym obiektem kultu, są programy od Mozilli. W parze z uwielbieniem dla jednych programów, idzie niechęć do innych, głównym znienawidzonym jest tu oczywiście Microsoft. Przyznam szczerze, że nie potrafię zrozumieć tego zjawiska, wielokrotnie zastanawiałem się, skąd to się bierze i nie doszedłem do przekonujących wniosków.

Największą bolączką, jest niezauważanie przez użytkowników, problemów z uwielbianym przez siebie oprogramowaniem, żadne tłumaczenia, przekonywania nie wystarczają, czasami nawet pokazanie palcem nie przynosi efektów.
Przykładem może być tu odwieczna wojna między pakietami biurowymi.
Porównanie MS Office z OO jest nie na miejscu. Każdy, kto poważnie wykorzystuje tego typu oprogramowanie, wie o czym mówię.