Michael Dell popisuje się, że nie wierzy w koniec ery PC

Czytając ostatnią wypowiedź Michaela Della, który wierzy, że nie jesteśmy jeszcze w erze post-PC zacząłem się zastanawiać, czy jest w ogóle możliwe, żeby człowiek, którego firma jest drugim największym wydawcą Pecetów (według ilości sprzedawanych jednostek) rzeczywiście mógł nie mieć racji? Pomyślałem sobie, "przecież rynek PC ewidentnie się kurczy; może Michael Dell, poprawia sobie tymi fałszywymi stwierdzeniami swój zły nastrój wywołany rozżaleniem z powodu złej koniunktury na Pecety, albo myśli, że przekona tą wypowiedzią przyszłych klientów indywidualnych do bardziej ochoczych zakupów kolejnych wierz PC, czy laptopów niż ma to miejsce obecnie?..."

Znalazłem w Internecie jego odpowiedź, jakiej 6 października 1997 roku (a zatem 14 lat temu) udzielił na pytanie co by zrobił, gdyby był szefem firmy Apple? Stojąc przed rzeszą kilku tysięcy menedżerów IT na sympozjum Gartnera podczas ITxpo97, odpowiedział nonszalancko, "Co ja bym zrobił? Zamknął bym ją i oddał pieniądze udziałowcom."

Brawo, panie Dell! Dał pan wtedy niezły popis!...