Niebezpieczna podróbka naszego portalu — ponownie przestrzegamy!

  • Pytanie do Redakcji...:

    Czy Dobreprogramy.pl podejmią jakieś kroki prawne, żeby obronić się przed narażaniem na nadszarpnięcie zaufania własnych użytkowników przez inne wortale o podobnej nazwie?

    Ja uważam, że to duży problem dla Wortalu Dobreprogramy.pl... Macie masę unikalnych użytkowników, których większość "ma szansę" nie rozróżnić między "Waszą" witryną a "podróbką"... I co Wy na to???

    Myślę, że jeśli nie poprawicie teraz Waszego pijaru i nie zareagujecie na te próby zniesławienia Waszego "imienia" , to potencjalnie może to być idealny czas na to aby jakiś inny gracz w sektorze wortali technologicznych postarał się odebrać Wam "widownię".

    Teraz dowcip (kiepski - nieśmieszny!):

    Ta cała prowokacja z podróbkami Waszego wortalu oznacza pewnikiem, że CNET albo jakiś inny "stwór bagienny" ale raczej - po prostu - CNET!:), z całą tą swoją - tfu! - telewizją, aplikacjami na iOS i Android, know-how w dziedzinie IT mediów i "żółtym dziennikarstwem" wchodzi na polski rynek i skończył się czas na swawolne, powolne wprowadzanie innowacji!;)

    Żartuję...:)... Ech - "Dodrzyprogramiści"! - Próbuję was rozśmieszyć...:)... Ale nie bez słowa krytyki...

    Macie jeszcze dużo czasu zanim ktoś zacznie Was "na serio" podrabiać... To znaczy podrabiać tak, żeby starać się naprawdę dorównać Wam jakością oraz nie dać się złapać na oczywistych, nawiązujących do "Waszego stylu" podobieństwach (porównaj: "kejs" Samsung - Apple). I wtedy, oczywiście, znajdą się pieniądze (jak w portmonetce firmy Apple) na to aby walczyć z podróbkami, co?... Oczywiście...

    ...Ech... Patenty to jednak błogosławieństwo...

    Pozdrawiam całą - drogą i (poniekąd) bliską mi - Redakcję Dobrychprogramów oraz wszystkich (tak zwanych) unikalnych użytkowników!
    15.05.2012 2:57

Samsung na topie — przegonił Apple'a w sprzedaży smartfonów

  • Nie ma co reagować euforycznie na wyniki Samsunga!

    Anna Rymsza przytoczyła dane jednej tylko firmy konsultingowej, mianowicie Strategy Analytics (http://www.strategyanalytics.com), które podał Business Wire. Teraz:

    ...Dane firmy Strategy Analytics od jednej strony opierają się na opublikowanym przez Apple wtorkowym raporcie o wynikach sprzedaży za I kwartał 2012 roku. Raport Apple, który można przeczynać na stronie http://investor.apple.com/ podaje (między innymi - i co nas interesuje) wyniki SPRZEDAŻY (jeszcze raz powtarzam - SPRZEDAŻY!) wszystkich telefonów iPhone. Wynoszą one, z dokładnością zaokrągloną do tysiąca, konkretnie 35,0654,000. Wyrażając się w milionach sztuk, zaokrągla się ten wynik dalej do 35,1. Dalej:

    ...Od strony Samsunga dane firmy Strategy Analytics pochodzą tylko częściowo od Samsunga oraz z wyliczeń statystycznych i wielu analiz raportów rynkowych, ponieważ W SWOICH KWARTALNYCH RAPORTACH SPRZEDAŻY SAMSUNG NIGDY NIE PODAJE ILOŚCI SPRZEDANYCH SMARTFONÓW.

    Gorzej! Samsung podaje tylko liczbę wyprodukowanych (konkretnie - wysłanych na sprzedaż) wszystkich telefonów, włącznie ze zwykłymi komórkami i telefonami typu "feature phones"...

    Co się tyczy smartfonów, IHS iSuppli - druga prominentna firma konsultingowa - podaje odmienne dane odnośnie wyliczeń sprzedaży Samsunga za 1 kwartał 2012 roku niż Strategy Analytics:

    Apple - 35 mln iPhonów,
    Samsung - 32 mln smartfonów

    Według IHS Samsung pozostaje na drugim miejscu.

    Wnioski:

    1. Wierzcie komu chcecie. Oba raporty mogą być prawdziwe!

    2. Anna Rymsza i - ogólnie - redakcja DP, podając tego "newsa" i pozwalając mu "wisieć" samemu w Aktualnościach serwisu DP, jednocześnie nie podając innych raportów oraz opinni i faktów opublikowanych dzisiaj przez największe serwisy oraz firmę IHS iSuppli, razem wykazali się brakiem dziennikarskiego obiektywizmu. Czy stronniczością - nie wiem. Może po prostu nikt w DP nie umie prowadzić serwisów newsowych.

    Pozdrawiam wszystkich czytelników oraz całą redakcję DP!
    27.04.2012 23:37

99 PC PROBLEMS

  • @hejter666 (niezalogowany)

    O Boże! A Ty do której "dużej grupy użytkowników, której chodzi o coś czego Maki nie potrafią im zapewnić" się zakwalifikowałeś, że jesteś taki poruszony;)

    Teraz Twój cytat: "Z wywyższaniem się nad osoby ubogie przegiąłeś. Myślenie bardziej zamożny = inteligentniejszy, lepszy jest poniżej krytyki i świadczy o twoim, napompowanym przez emejzing Apple, przerośniętym ego i niedojrzałości".

    Wogóle tak nie myślę o ludziach ubogich materialnie! - Źle mnie zrozumiałeś! Akurat poznałem więcej osób ubogich, którzy są wspaniałymi ludźmi niż bogatych. Ale istnieją jeszcze ludzie, któży są ubodzy duchem - takie, po prostu inteligentne ale uparte głupie osły, którym ich własne przekonania o ich własnej nieomylności przeszkadzają w osiąganiu sukcesów. Co do tego, co napisałem, to - dokładniej to ujmując - bawiłem się znaczeniami słowa "ubogi" w wielu kontekstach, mając na myśli osoby ubogie duchem zbyt blisko tego we wcześniejszym myślniku poruszyłem problem biedy i - mam nadzieję - oddałem to z należytym szacunkiem.

    W ogóle, w tym tekście jest wiele przewrotnych "wstrzyków", więc proszę Cię bardzo uprzejmie - uważaj jak czytasz.

    Dziękuję za krytykę i pozdrawiam!
    26.01.2012 17:32

  • @Shaki81

    ...No to trudno, Shaki81... Widocznie nadajemy na osobnych falach i wiesz co?... Chwała nam za to!... I o to mi właśnie chodziło w tym tekscie! Myślisz - Jak to? Czy nie chodziło mi o to, żeby kogoś przeciągnąć na swoją stronę??? Tak! Zgadza się - o to chodziło! O to zawsze chodzi... Ale w tym przypadku nie za wszelką cenę. Wiesz dlaczego? Bo "ja" uważam, że to dobrze mieć myśleć inaczej. Pomimo, że tekst jest o przekonywaniu do Maca, moim celem wogóle nie było aby ktokolwiek się do Maca przekonał na 100, no powiedzmy 99 procent:)... Dlaczego miałbym być poprawny politycznie i stosować te wszystkie pijarowskie, czy marketingowe wybiegi jak KISS (keep it simple), czy trzymanie się logiki i bycie asertywnym? Kto mi za to zapłaci? Moim celem było PRZEKAZANIE CO "JA" NAPRAWDĘ O TYM WSZYSTKIM MYŚLĘ!! Co czuję! Jakie są w tym względzie moje, konkretnie "MOJE", doświadczenia jako użytkownika komputerów ale i jako konkretnej, niepowtarzalnej osoby. Właśnie po to mi były potrzebne te wszystkie wstępy. Żeby każdy zrozumiał, że cały tekst nie jest "na poważnie"... Owszem, moje doświadczenia są na poważnie! Lecz nie mają one od razu zbawiać świata. Nie mają Ciebie powstrzymywać przed czymś za wszelką cenę. Miały się tylko niejako "przywitać" z doświadczeniami innych, z twoimi doświadczeniami. I zrobiły to. Przy tym nie prosiły nikogo o zrozumienie, nie chciały zostać nagrodzone brawami, czy przyjęte do jakiegoś grona. Ja je po prostu bezwstydnie wypisałem! Twoja negatywna reakcja musiała być więc efektem konfrontacji moich doświadczeń z Twoimi. Czy to dlatego, że są one zbyt różne? A może zbieżne? Nie wiem. Ale widać gołym okiem, że poczułeś dyskomfort, może nawet lęk, gdyż nie otrzymawszy ode mnie rozwiązania, jakiegoś ostatecznego status quo, albo choćby wniosku, do którego mógłbyś się odnieść na plus lub minus na końcu tej... intelektualnej podróży w odchłań, która na domiar złego nadal trwa, zapragnąłeś nagle sam coś z tym zrobić. Zaznaczyć swój sprzeciw. Zabić wszystkie przyzwane przeze mnie "demony", wyśmiać mnie albo chociaż mnie... naprawić. Wziąłeś więc wszystko w jeden wielki nawias i nazwałeś to "gadką fanboya", skwitowałeś, że przestałeś pamiętać na końcu jakie miałem argumenty. W tym momencie twój komentarz miał załatwić wszystko, lecz niczego nie wskórał, bo to nie ja tutaj szukam odpowiedzi - to Ty ich szukasz! Tak samo, jak nie ja tu zadaję pytania - to Ty je zadajesz! Dla Ciebie samo czytanie miało być celem. I było. Wierz mi że było. Wciąż jest. Zawsze będzie. Wtedy jeszcze tego nie rozumiałeś i starałeś się dostrzec w tym wszystkim co pisałem jakąś uniwersalną prawdę, którą miałbym do przekazania, dotrwać jakoś do końca moich wywodów i otrzymać ode mnie do rąk Świętego Graala albo laleczkę Voo Doo, nad którą mógłbyś się pastwić. Ale tak się nie stało. Ja nie miałem żadnych konkretnych argumentów, którymi chciałbym zwyciężyć w tej "bitwie o Twoją duszę" - jak to chyba widzisz. Wogóle ich Tobie nie podawałem do zapamiętania, można by powiedzieć, że celowo je trwoniłem, osłabiałem ich znaczenie. W ogóle zuch z Ciebie, że je "zbierałeś po drodze"... Wkońcu - dobrze, że je wyrzuciłeś!... Ja posłużyłem się nimi tylko, jako formą... Formą!!! Z niej ulepiłem tę opowieść, której celem jest przekazywanie osobistych wrażeń. Ale załóżmy na chwilę, co by było, gdybym miał nawet milion własnych argumentów na poparcie swojej tezy o wyższości Maca? Czy to by coś zmieniło. Nic! Absolutnie nic! Wiesz dla czego? Ok. Wyjaśnię Ci...: Spór o to jaki system operacyjny wybrać dla siebie trwa od zarania dziejów. Czy Ty myślisz, że ja jestem taki głupi i wierzę w rychłe rozwiązanie tego sporu i to jeszcze na korzyść Maca? Nie ma żadnego rozwiązania! To sprawa indywidualna! Każdy musi decydować za siebie! Nawet milion argumentów nie wystarczy, żeby przekonać do siebie osobę, która jest zarozumiała. A kto jest zarozumiały? Każdy! Absolutnie każda osoba, która ma w danej dziedzinie pewne doświadczenie. Tylko dziecko i ktoś, kto jest w czymś "zielony" daje się łatwo przekonać do czegoś i szybko się uczy, czy też indoktrynuje. Będąc zaznajomionym w jakiejś dziedzinie, dopiero własna krzywda lub czasami cudza, nie mniej czyjś sukces, skłania nas do tego, żeby myśleć inaczej i dokonywać rewizji własnych opinii. Ale to dopiero połowa sukcesu. Potem musi to wszystko przejść przez proces zwany zdrowym rozsądkiem, gdzie zazwyczaj większość rozterek jest palona na stosie własnego "ale".

    Po przeczytaniu mojego tekstu nazwałeś mnie fanboyem marki Apple. Zrozum, że wielu ludziom wielokrotne małżeństwa z systemami operacyjnymi ze stajni Redmond po prostu wychodzą już bokiem. Moje nie jest doskonałe;)

    Pozdrawiam!
    26.01.2012 16:42

  • @lukasamd

    Nie przesadzaj! Nie obrażam osób ubogich, chyba że intelektualnie;)

    Jestem w fazie odrzucenia tego na czym byłem do tej pory? Faktycznie - masz rację - przesiadka z Winzgrozy nie ma sensu. To przecież najlepszy system na świecie;) Wiadomo - Problem jest we mnie!;) Do póki sobie tego nie uświadomiłem winiłem Majkrosiet.;)

    Applefobia? Chciałem napisać tekst wywrotowy, który trafi do wszystkich a nie stać się jedynie narzędziem marketingowym jakiejś wielkiej korporacji;)

    Dziękuję Ci za komentarz. Lepszy rydz niż nic.

    Pozdrawiam
    25.01.2012 21:19

  • @pisarzksiazkowicz

    ...Właśnie fajna obudowa i OS X w standardzie... To zmienia wszystko. Ale rozumiem, że lubisz grzebać w sprzęcie. Mam nadzieję, że kiedyś uda Ci się odnaleźć szczęście;)

    Dziękuje za wpis i pozdrawiam...
    25.01.2012 21:00

  • @freeq52

    Rzeczywiście coś w tym jest, co powiedziałeś. Dziękuję Ci za ten tekst. Będzie mi przypominał o czym powinienem pamiętać, kupując Maca. Spróbuję nie kupować go tylko po ty by się dowartościować;)

    Wiesz co, kup sobie tego Maca, skoro Cię stać. Potem najwyżej zobaczysz co się z Tobą stanie...;) Myślę, że naprawdę stałbyś się lepszym człowiekiem;). Teraz jesteś taki jakiś zgorzkniały...;)

    Pozdrawiam!
    25.01.2012 20:52

  • @Ave5
    Masz rację i jednocześnie jej nie masz... Trzeba mieć dystans do elektroniki samej w sobie... Wczoraj były 28 urodziny Maka. Należało powiedzieć na jego temat coś miłego i przy tym pozostając wiernym sobie. Tekst na końcu pochodzi ze słynnej reklamy "1984".

    Wszystko zależy od tego jak bardzo żależy Tobie na komforcie użytkownika, na doświadczeniu użytkownika. Jeżeli cena i ewentualne, już przewidywane, koszty serwisu jest już częścią Twojego doświadczenia użytkownika, to... jest to właśnie ten Twój jeden problem.

    Pozdrawiam!
    25.01.2012 20:35

Google twierdzi, że Android wyprzedził iPhone'a

  • @ortega1
    Powinieneś dobrze sobie przemyśleć zasadność "nadstawiania pupy" temu Twojemu Androidowi... "Ołowiany Żołnierzyku"!... Wszak nie znasz jego płci... Może się jeszcze okazać, że Android jest kobietą i co Ty będziesz wtedy biedaku z tego miał?...;)

    ...Ale poważnie...

    ...Myślisz, że jak jesteś "biedny" (ale chyba głównie intelektualnie - mimo to także materialnie...) to masz prawo przenosić całą tę dyskusję o ocenie dokonań [dla Ciebie jedynej słusznej i wspaniałej] firmy Google na grunt personalny???

    Odpuść sobie!!! Przecież ja też potrafię być chamski. Takie "skille" posiada każdy, wypijając je wraz z mlekiem w szkołach podstawowych. No to co - mamy się teraz "pozagryzać", bo moje zdanie jest inne niż Twoje?? To nie ma być debata polityczna, jak w TVN24! Jesteśmy użytkownikami a nie kibolami!

    Więc uprzejmie Ciebie proszę nie zachowuj się jak palant!

    Na świecie jest już dostatecznie dużo zła jak, na przykład, Radio Maryja... (uwaga! - mówię to na "Rydzyk fizyk":)

    Zapewniam Cię, że ja uszanuję Twoje zdanie, tylko mi jakieś zaprezentuj zamiast chamsko jak nosorożec nacierać na mnie. Moje zdanie już znasz ale powtórzę to co uważam jeszcze raz, żeby inne palanty nie musiały szukać...:

    "Android wyprzedził iOS we wszystkim, poza, oryginalnością, konsekwencją, marketingiem, rozpoznawaniem głosu, kontrolą głosową, sztuczną inteligencją, jakością aplikacji, bezpieczeństwem, marżą, ekosystemem, rozmiarem treści, i doświadczeniem użytkownika końcowego. Google może sobie wziąć resztę".

    CHCESZ O TYM POROZMAWIAĆ??

    Pozdrawiam!
    09.12.2011 23:05

  • Android wyprzedził iOS we wszystkim, poza...:

    - oryginalnością,

    - konsekwencją,

    - marketingiem,

    - rozpoznawaniem głosu,

    - kontrolą głosową,

    - sztuczną inteligencją,

    - jakością aplikacji,

    - bezpieczeństwem,

    - marżą,

    - ekosystemem,

    - rozmiarem treści,

    - i doświadczeniem użytkownika końcowego.

    Google może sobie wziąć resztę.

    09.12.2011 9:35

IDC naiwnie uważa, że Windows 8 będzie nieistotny

  • Tomku! Przeinaczyłeś wszystko! To, co IDC ma na myśli przez "nieistotny", to upgrade do "Ósemki"! UPGRADE! Z "SIÓDEMKI" DO "ÓSEMKI"!!! TO ZNACZY, ŻE KUPUJĘ NOWY SYSTEM DO STAREGO KOMPA! OK! UPGRADE! Więc, bardzo cię proszę nie mieszaj faktów! Jeśli piszesz o skali aktualizacji, pisz o skali aktualizacji i czy w nią wierzysz, czy w nią nie wierzysz. Nie wkładaj do jednego wora z napisem "skala aktualizacji" upgradu oprogramowania, sprzedaży nowych komputerów PC i fali tsunami ultrabooków, która z pewnością nas przykryje w 2012 roku (to żart! - nie wierzę w to! - już raczej wszyscy zaczną kupować Mac Booki Air, hahaha:).

    Nowe komputery PC oczywiście dostaną nowy system z numerem 8 i będą sprzedawały się w takiej ilości, jaką ustali rynek. Obecnie mamy na świecie nieznacznie ujemną dynamikę sprzedaży komputerów PC (poza Macami - tu sprzedaż cały czas rośnie), kosztem między innymi tabletów Apple oraz innych urządzeń mobilnych, jak smartfony a także powodowane jest to też poprzez ogólny kryzys ekonomiczny.

    Weź też pod uwagę, że IDC zakłada wydanie nowego systemu z Redmond około sierpnia 2012 roku. Czyli brak przewidywania przez IDC choć trochę imponujących "rocznych wyników sprzedaży" nowego systemu do końca roku 2012 nie jest znowu taki bezpodstawny. W końcu to tylko 5 miesiący!!!

    Teraz, jak znam Molocha z Redmond, to będą oni za wszelką cenę starali się wydać "Ósemkę" na długo przed sierpniem aby poprawić wyniki finansowe za 2012 rok, na czym jak zwykle ucierpią użytkownicy. No, chyba, że "Ósemka" jest jeszcze w tak "niedorobionej" fazie, że nawet termin wydania ustalony na sierpień 2012 będzie przedwczesny więc również wtedy otrzymamy niegotowy produkt z nierównym "user experience" - jak zawsze... Aż do końca okresu rozwoju, który wypada gdzieś tak na dwa lata przed wydaniem następcy, kiedy wszyscy już mają wszystko w nosie - cały ich zasmarkany user experience.

    Kiedy wychodził "Vista" - czyli (nieoficjalnie) beta "Siódemki" - taki ni to w połowie system w połowie tylko sposób na sfinansowanie prawdziwego systemu ("Siedem") - zbyt wiele słabego sprzętu dostało certyfikat zgodności z nim. To fakt! Poczytajcie sobie nawet na DP![1] [2] Sterowniki niby zostały napisane i działały tylko po co? Sam sprzęt był do bani. Sterowniki zresztą też. Chodziło o to żeby więcej frajerów kupowało ten system. Komu zależało wtedy na ich szczęściu? Na pewno nie firmie z Redmond. Kto wie czy producentom sprzętu?:)...

    Wprawdzie nie mogłem wydać $3500 żeby zapoznać się z raportem IDC (nie wiem jak Ty, Tomku?;) ale, jeśli wierzyć w to, co na swoim blogu pisze Preston Gralla redaktor WindowsDevCenter.com, autor "System Windows. Najlepsze rozwiązania", "Windows Vista" oraz współautor "Windows XP Cookbook", odwojując się przy tym do Zdnet-u i Forrestera, IDC naprawdę nie daje "Ósemce" życia w 2012 roku. I nie jest to bezpodstawne. Cóż. Przyjdzie nam zobaczyć 15 grudnia jakie jeszcze argumenty posiada IDC na poparcie tej tezy.

    [1] http://www.dobreprogramy.pl/Wymagania-sprzetowe-systemu-Windows-Vista,Artykul,11...

    'Wymagania sprzętowe systemu Windows Vista'
    artykuł archiwalny, Autor: Wojciech Kowasz (Docent), Kategoria: Windows Vista...:

    Sprzęt na komputerze spełniającym założenia Capable PC to co najmniej:

    nowoczesny procesor z zegarem przynajmniej 800 MHz

    512 MB pamięci RAM

    karta graficzna obsługująca DirectX w wersji 9"

    Komputer oznaczony adnotacją "Windows Vista Capable PC" spełnia wszystkie podstawowe wymagania sprzętowe i jest gotowy do uruchomienia nowego systemu, a także do komfortowej i wydajnej pracy. Komputer taki może również czerpać korzyści z większości nowych funkcji Windows Vista, ale część z nich - jak np. nowy interfejs Aero Glass - może być niedostępna.

    [2] http://www.dobreprogramy.pl/Microsoft-przyznaje-Vista-byla-porazka,Aktualnosc,18...

    Dziękuje za uwagę i pozdrawiam czytelników i Redakcję!!
    07.12.2011 22:40

KRRiT chce abonamentu za komputer w domu

  • Myślę, że abonament Radiowo-Telewizyjny powinien być płacony. Ale miałbym trzy bezwzględne warunki...:

    1. Opłaty tylko za jedną ogólnokrajową stację telewizyjną (TVP1) i jedną ogólnokrajową stację radiową (PR1).

    2. Co do stacji telewizyjnej, to absolutnie nie może być w państwowej telewizji telenowel, oper mydlanych, sitcomów i wypełniaczy takich jak "Kawa czy Herbata", telezakupy, teleturnieje.

    3. Zero reklam. A jeśli już jakieś to w 100% przeznaczone na szczytne cele.

    Amen.



    05.12.2011 18:20

iOS 5.0.1 niezbyt udaną aktualizacją

  • Baterię w moim iPhonie 4S ładuję codziennie. Dużo z niego korzystam. Mam włączone usługi lokalizacji dla 20 programów z czego kilka z nich używam bardzo często, 18 programów ma włączone usługę powiadomień, niektóre z nich ciągle coś syglalizują, synchronizując się z siecią, jak: moje kalendarze, Facebook, Mail, VoipDiscount, Y! Messenger itp. Bardzo często telefonuję. 10-Minutowe rozmowy ze znajomymi to standard. Gram czasami, najwięcej kiedy na coś czekam. Mam Rage HD, World of Goo, Pinball HD, Machinarium, Pandemonium, Crimson Steam Pirates...

    Wszystko to zrzera energię baterii. Musi zrzerać! Jeszcze nikt nie wymyślił perpetum mobile. Nie bądźmy idiotami, kiedy ktoś mówi nam, że kiedyś baterie w komórkach wytrzymały 5 dni rozmów i wciąż musi tak być lub jeśli bateria w smartfonie nie wytrzymuje 2 dni pracy, to coś jest z nim nie tak. Ja nie dziwię się, że bateria w moim iPhonie nie wytrzymuje 2 dni, bo wiem ile on dla mnie robi.

    Niedawno przez sześć dni zwiedzałem Paryż i przywiozłem stamtąd 1386 zdjęć co daje średnio 231 zdjęć wykonanych w najwyższej rozdzielczości dziennie. Co noc wracaliśmy do hotelu wyczerpani ale mój iPhone zawsze miał ze od 10% - 20% energii. Teraz mam fajne zdjęcia i filmy z wycieczki i oglądają je wszyscy na telewizorze poprzez Apple TV. Żeby to osiągnąć nie musiałem taszczyć ze sobą aparatu fotograficznego, dbać dodatkowo o jego baterie, robić czegoś, co kiedyś było nieuniknione. No i co? Źle?

    Może ktoś z was chciałby wrócić do czasów "cegłówek" z bateriami większymi od niejednego smartfona dzisiaj, do ich wspaniale podświetlanych ekranów i "świetnych" funkcji multimedialnych. Cóż, droga wolna. Ja robię coś odwrotnego - wyrzucam Peceta.

    Nie słyszałem jeszcze, żadnej osoby, która by się tutaj skarżyła na problem z baterią w swoim iPhonie (jakiejkolwiek generacji), oprócz użytkownika... Alojzy torpeda (niezalogowany)! :)

    Pozdrawiam.
    13.11.2011 17:02

Co było pierwsze: Android czy iOS?

  • @przemo_li @shadow_xx @patman @faloxx @Anonim (niezalogowany)

    Patenty są dobre, gdyż stymulują rynek. Poprzez ograniczanie jednych możliwości powstają nowe pomysły, koncepcje, idee. Ograniczenia pozytywnie wpływają na myślenie lateralne. Powodują, że ludzie zaczynają "myśleć poza pudełkiem", podążać różnymi drogami zamiast jedną - to akurat potrafi każdy. Istotą samych patentów nie jest trzymanie wszystkich dla siebie lecz czerpanie z nich korzyści i udostępnianie je innym. Patenty bowiem posiadają jedną ważną cechę jakby żywcem wyciągniętą ze świata przyrody - starzeją się. Zarówno jako idee jak i ulegają prawnemu zredukowaniu. Prawo patentowe danego kraju określa szczegółowe zasady ich dystrybucji. Nikt nie jest na tyle dobry, by wszystko wynaleźć. W takim ujęciu patent staje się "emeryturą" wynalazcy albo kartą przetargową w pozyskiwaniu innych patentów - niezbędnym motorem dalszego rozwoju, bądź gwarancją utrzymania na rynku w czasie kryzysu. Gdyby wszyscy kradli pomysły od innych, masy ludzi non stop tracili by pracę i byli by ciągle zmuszani do szukania nowej... Ogólnoprzyjęty system ekonomiczny, czyli Kapitalizm załamał by się. Zgoda - nie jest on idealny! Może powinien runąć??? Już dawno nie widziałem porządnych zamieszek i globalnego trendu łamania praw człowieka...

    Jeśli więc chcecie znieść prawo patentowe to może od razu zmieńcie cały ustrój polityczny i gospodarczy a nawet i cały system społeczny, wymyślcie na prędce coś lepszego od znanych form wymiany towaru, jak M-C-M (Money-Commodity-Money), stwórzcie gospodarcze perpetum mobile, w którym wszyscy będą mieli absolutnie i na każdym poziomie rozpatrywania równy dostęp do każdych surowców, każdego rodzaju energii, każdej wiedzy, każdego zasobu... a zobaczycie co "każdy" zrobi z przysługującą mu "władzą". Korporacje, które miały więcej, będą miały jeszcze więcej a ci, którzy mieli mniej - jeszcze mniej. Ci którzy nie będą chcieli pracować, nie będą musieli tego robić i staną się naturalnymi pasożytami systemu.

    O czym trzeba rozmawiać, to o zmianie prawa patentowego na bardziej rozsądne.

    Pozdrawiam!
    10.11.2011 23:12

  • Pamiętajcie że Eric Schmidt - wówczas CEO Google - był również w zarządzie spółki Apple od sierpnia 2006 do sierpnia 2009 i został zmuszony do ustąpienia ze stanowiska ze względu na konflikt interesów... Mol?
    09.11.2011 20:56

Adobe zrezygnuje z rozwijania mobilnej wtyczki Flash

  • @Ryan
    "Fair play to you!"

    Pozdrawiam
    10.11.2011 20:14

  • @Agalin
    Zgoda, ale tylko biorąc pod uwagę to, że Flash jeszcze nie odszedł, jednakże...:

    ...presupozycją zdania "Nie no, jasne, ja też uważam, że odejście Flasha było kwestią czasu i zmiany na rynku mobilnym są tylko wstępem do podobnych zmian na rynku desktopowym" jest zawarta w tym zdaniu antycypacja (koncept) niedokonanego procesu odchodzenia technologii Flash do lamusa w perspektywie "jakiegoś" bliżej nieokreślonego lecz stosunkowo krótkiego czasu, w którą autor tej wypowiedzi wierzy, wierzył lub wierzyłby niezależnie od umieszczenia jej w czasie pod warunkiem, że wciąż jeszcze by w danym czasie trwała co miało, ma i jeszcze jakiś czas będzie mieć miejsce.

    Ponieważ nic nie jest pewne w 100%, zanim się nie stanie, Twoja obiekcja byłaby uprawniona ale nie jest ze względu na antycypacyjny charakter wypowiedzi Ryana.

    Pozdrawiam
    09.11.2011 18:54

  • Nareszcie! Przewidywania Wicedyrektora d/s Produktów w Mozilli, Jaya Sullivana, które wspierałem, publikując tłumaczenie artykułu (z serwisu fastcompany.com), zawierającego jego wypowiedź w tej sprawie, na moim blogu, pt.: "Powiedzieć 'Żegnaj' Flash'owi", zaczynają przynosić plony w niespełna ósmym miesiącu (11 marca) od oryginalnej publikacji i rodzą fakty. Innymi słowy - wczesny poród!;) Ale z powikłaniami czy bez powikłań?;) - Cóż!... Zależy jak na to spojżeć...:) Patrząc z perspektywy Shantanu Narayena i Bruce'a R. Chizena, to raczej nieciekawy obrót sprawy dla Adobe(?).

    Zapraszam wszystkich do lektury mojego bloga by przeczytać ten krótki artykuł:...

    http://www.dobreprogramy.pl/kurtvonnegut/Powiedziec-Zegnaj-Flashowi,23798.html

    Pozdrawiam!

    Ps. @Ryan (redakcja) Ciekawi mnie od kiedy 'uważasz', że "...odejście Flasha było kwestią czasu i zmiany na rynku mobilnym są tylko wstępem do podobnych zmian na rynku desktopowym..."??? Bo w odpowiedzi na komentarz czytelnika SnajperskY napisałeś tylko?..: "Nie no, jasne, ja też uważam, że odejście Flasha było kwestią czasu i...".

    ...No właśnie od kiedy tak uważasz?, bo brzmi to tak, jakbyś uważał tak od teraz (?:) - no wiesz - STAJĄC W OBLICZU FAKTÓW:) [WOW!:)], co czyni twóje sądy delikatnie mówiąc banalnymi;).

    Wydaje mi się, że (chyba) powinieneś użyć czasu przeszłego i napisać, że Ty też "UWAŻAŁEŚ", że odejście Flasha było kwestią czasu i zmiany na rynku mobilnym są tylko wstępem do podobnych zmian na rynku desktopowym?... No, a potem, oczywiście, podać jakieś odnośniki do Twoich wpisów, które to dokumentują...;)

    POZDROWIENIA DLA CAŁEJ REDAKCJI !




    09.11.2011 18:01

Microsoft: Android chaotyczny, iPhone 4S zmarnowaną szansą

  • Ja tam jestem za konkurencyjnością. To bardzo dobrze, że następny duży gracz szykuje się do hucznego wejścia na rynek urządzeń mobilnych, ponieważ podkręci to obroty każdego działu R&D w tej grupie firm. Andy Lees mógł trochę inaczej odnieść się do nowego iOS 5. Na przykład powiedzieć, że jego system będzie po prostu lepszy. Zamiast tego powiedział, że Apple straciło jakąś okazję... To się jeszcze okaże kto co straci. Akurat nie wierzę, że nadchodzący system Windows Mobile pobije Androida w pierwszym a nawet drugim roku obecności na rynku - chyba że w ilości szkodliwego oprogramowania:)... Ale w latach kolejnych jestem pewny jego hegemonii nad Androidem. Natomiast jego hegemonii nad iOS'em nie byłbym już taki pewien w następnych 2 latach. Ten system po prostu jest świetny, dojżały, dopracowany i komplementarny. Ale co najważniejsze - nie drażni. Tę "funkcjonalność" trudno będzie Windowsowi osiągnąć, biorąc pod uwagę całą jego dotychczasową reputację jak i legędę Molocha z Redmond.

    Pozdrawiam.
    10.10.2011 19:53

Steve Jobs nie żyje

  • ...Steva Jobsa na uniwersytecie Stanford 12 czerwca 2005 roku.
    10.10.2011 13:44