Kopiowanie nie jest kradzieżą! Zrozumcie to!

  • I owszem, utratę potencjalnego zarobku da się określić jako stratę wynikającą z kopiowania i można próbować temu przeciwdziałać. Jakoś.
    Moim zdaniem zamieszanie wprowadza tu jeszcze jedna kwestia. O kradzieży w kontekście własności intelektualnej można mówić, jeśli ktoś skopiuje czyjś utwór/pomysł/projekt/cokolwiek i sobie przypisze autorstwo. Zresztą sam zawsze w ten właśnie sposób rozumiałem "prawo autorskie"/ochronę własności intelektualnej. Oczywiście, z tego wynikają też prawa finansowe (które należy chronić), ale to zupełnie co innego, niż "nielicencjonowane rozpowszechnianie" lub pobieranie.
    26.01.2012 12:24

Nowy program twórców Hipstamatic i coś o iPhoneografii

  • januszek - raczej chodzi o współczesną modę na winiety, przebarwienia, zniekształcenia i wiele innych cech obrazu, które przez lata były traktowane jako błędy. A dziś bywają (no bo nie dla wszystkich przecież) synonimem "sztuki".
    15.12.2011 12:15

"Dlaczego piracisz?"

  • "Drugie podejście jest bardziej nastawione na wyłudzanie pieniędzy od użytkowników. Od jakiegoś miesiąca zastanawiam się, czy jest sens kupować MS Office 2010, skoro i tak za rok albo 2 MS wyda nowszą wersję, za którą też będę musiał zapłacić. I tak oto mamy do czynienia ze zjawiskiem wielokrotnego płacenia za to samo."

    A po tych dwóch latach oczywiście aplikacja przestanie działać i już nie będzie można z niej korzystać? Naprawdę - nie trzeba mieć zawsze najnowszej wersji żeby pracować...
    Zresztą parasite85 też już na to odpowiedział. Przyjęcie modelu dożywotniej licencji leży w gestii twórcy programu, a nie zawsze musi to być najlepsze dla użytkownika.
    02.02.2011 10:08

8 czerwca światowym dniem IPv6

  • IPv4 nie jest z 4, a z 3-ma kropkami...
    13.01.2011 11:48

Kinect - szpieg w twoim domu. Nowe zapisy w umowe licencyjnej.

  • "Firma Microsoft nie jest jednak w stanie monitorować całej Usługi i nie próbuje tego robić."

    A to jest ciekawe - bo cóż, jeśli okaże się, że nagle jakimś sposobem będą w stanie? Nie przechwytujemy wszystkich waszych danych, bo nie mamy takiej możliwości. Nie, żebyśmy nie chcieli tego robić...
    09.12.2010 10:36

Oracle pozbywa się osób związanych z LibreOffice

  • @Gunthers

    W zasadzie masz rację - każda firma ze swoją własnością może robić co chce. Jest tylko jedno małe "ale" - OpenOffice powstał owszem, przy wsparciu Suna, ale też olbrzymim wysiłkiem społeczności. Nie jest uczciwe zawłaszczanie tej pracy.
    A Oracle może zarówno porzucić OOo, jak spróbować go uczynić jednym ze swoich płatnych produktów. I jedno, i drugie rozwiązanie będzie faktycznym, jego zniszczeniem (no, chyba, że porzucając odda prawa społeczności, a czyniąc produkt płatnym - jedynie, bo zamknąć przecież nie może - zacznie go rozwijać na tyle intensywnie, że stanie się rynkową konkurencją dla MS Office; w to jednak nie wierzę...).
    19.10.2010 10:36

Windows kontra Linux

  • Ech, a najlepsza jest postawa: ja mam XXGB RAMu i mega-super-hiper-kartę graficzną, to po co będę instalował system taki-a-taki (XP, Linux, BSD, niepotrzebne skreślić)...

    Ręce mi opadają.

    Jakoś zawsze miałem pogląd, że narzędzia dobiera się do potrzeb. W systemach operacyjnych faktycznie jest tak, że trzeba dbać o kompatybilność systemu ze sprzętem, ale w powyżej wspomnianych wypowiedziach to nie jest przytaczany argument. Mam super sprzęt, to sobie _muszę_ zainstalować najnowszy, największy, och, ach... I w sumie taki delikwent chyba nie wie do końca, po co.

    A takie wypowiedzi padają chyba tylko po to, żeby pochwalić się: "ja mam!".

    "(...) tak się podniecasz tym linuksikiem a sam jedziesz na xp i na komputerze pewnie sprzed wojny 256 Ram i 64 grafa ;)
    to masz wybór albo xp albo jakieś distro linuksa :D" - bez komentarza po prostu.
    12.07.2010 14:37

Takie małe coś, o w sumie niczym

  • @MaRa
    Nie twierdzę, że piractwo to oszustwo. Odnosiłem się do wypowiedzi Extraordinarykid kilka pozycji wyżej. Choć... w pewnym sensie piractwo można zaklasyfikować jako oszustwo. Bo jest to wykorzystywanie produktu opatrzonego umową licencyjną bez jej respektowania.
    Choć jakby się głębiej zastanowić - wszak licencja chyba nie zawiera zapisów (nie wiem, nie czytałem nigdy całej licencji Windowsa; innego oprogramowania też rzadko) o konieczności uiszczenia opłaty za program. Stwierdza tylko prawo do jego używania i określa zakres dozwolonego przez producenta użytku. A instalując oprogramowanie każdy się na te warunki zgadza...

    @DOk77
    To jest właśnie kuriozalne - tłumaczenie nielegalnego wykorzystywania oprogramowania faktem obecności tego oprogramowania wszędzie (a więc ogólną dostępnością) nie świadczy raczej o podjęciu znacznego wysiłku intelektualnego...

    11.02.2010 16:34

  • Oszustwo to nie kradzież - sama nazwa wskazuje. Jednym z podstawowych problemów w kwestii oprogramowania jest całkowite pomieszanie pojęć oraz poważne braki definicji. To zresztą dotyczy wszelkich wytworów "przemysłu niematerialnego"...
    11.02.2010 15:39

Koniec z anonimowością w Internecie?

  • Hm, dobre strony? W udostępnianiu danych? Publicznym udostępnianiu? W dodatku bez jakiejkolwiek możliwości ich publikacji? Może niech jeszcze każą wszystkim korzystającym z metra deponować przy wejściu karteczki z dokładnym adresem i kluczami do mieszkania - ze względu na zagrożenie atakami terrorystycznymi...
    03.02.2010 18:22

Adobe: HTML5 cofnie nas z powrotem do średniowiecza

  • No nie przesadzajmy, wg mnie to nie jest żaden atak. Lynch stwierdził fakt. Nie zgodziłbym się też z "cofaniem do średniowiecza" w tytule - to nadużycie ze strony redakcji. Stwierdzenie, że "brak Flasha cofnie nas z powrotem do ciemnych wieków" nie równa się stwierdzeniu "HTML5 cofnie nas z powrotem do ciemnych wieków". Można i trzeba rozwijać obie technologie równolegle. HTML5 ma z pewnością olbrzymi potencjał i stanowi pewną konkurencję dla flasha - ale przecież nie zniszczy go z dnia na dzień.
    03.02.2010 12:20

K3b 2.0 wchodzi w fazę beta

  • A ja myślę, że pisanie o "podstawowych" funkcjach jest tu mylące. Pewnie, program posiada podstawowe funkcje, ale jednocześnie jest jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) i najbardziej zaawansowanych programów do nagrywania pod Linuksem. A z tekstu wynika, jakby to był taki podstawowy program z kilkoma dodatkowymi (bliżej nieokreślonymi) rzeczami.
    Poza tym warto wspomnieć, że posiada kilka fajnych wtyczek, pozwalających na przykład na obsługę wielu formatów audio przy tworzeniu płyt.
    01.02.2010 14:19

Nowy format MusicDNA - czy zastąpi MP3?

  • Uczciwy człowiek niby nie ma nic do ukrycia - i takie stwierdzenie ma sankcjonować traktowanie wszystkich jako przestępców? Mamy dowodzić własnej niewinności, bo z założenia MP3 jest po to, żeby kraść? Co za niedorzeczność.

    Wraca ten sam temat, co przy lustrzankach z kręceniem filmów - aparat jest do robienia zdjęć, a nie kręcenia filmów. Podobnie format zapisu muzyki powinien przechowywać muzykę, i powiązane z nią bezpośrednio informacje, a nie śmieci. Fotografie członków zespołu? Info o wywiadach? A jeżeli chcę subskrybować tego typu informacje, to mogę sam wyrazić taką wolę. Oczywiście niektórym może to pasować, ale dla mnie taki nadmiar metadanych nie jest potrzebny.

    Myślę, że nowy format ma szansę tylko wtedy, gdy wprowadza nową jakość. Tu tego nie widzę. No chyba, że będzie miał znacznie lepszą jakość dźwięku, niż obecne. I jeżeli będzie to droga do wprowadzenia sensownego modelu dystrybucji cyfrowej muzyki na dużą skalę, oficjalnie i legalnie. Ale tylko wtedy, gdy obejdzie się bez DRM-o podobnych wynalazków.
    26.01.2010 13:41

Anonimowo w Google dzięki GoogleSharing

  • A ja chciałbym zauważyć, że logo Google w ilustracji do newsa nie za bardzo tu pasuje. Bo wywołuje natychmiast skojarzenie z tą firmą, jak już kwiartur zauważył - sugeruje, że firma wprowadziła usługę pozwalającą na anonimowość.

    Co do blokowania stron hostowanych na dalekich serwerach - to właśnie w tym celu m.in. wprowadza się takie rozwiązania. Coś jak "Mały Firewall Polski" (skojarzenie z Państwem Środka jak najbardziej słuszne).
    20.01.2010 20:47

Komisja Europejska przeciwna przejęciu Suna przez Oracle

  • WojtekJ:
    Powtórka z rozrywki? Niestety, na to wygląda. I żeby było gorzej, powtórka bardziej zaawansowana i trudniejsza do usunięcia...
    10.11.2009 12:00

Pierwsza w Polsce sieć HSPA+

  • @ frosty-pro
    Niestety, ale to prawda, musisz się z tym pogodzić. Promieniowanie zabija. Albo chociaż próbuje:P A jest go wokół coraz więcej i fakt, nie uciekniemy od tego. Cena cywilizacji. Chyba dość bolesna. Ale w żaden sposób nie uprawnia Cię to do rozpowszechniania sądów typu:
    "Nie mam sily no. Schowajcie sobie wasze babcine wywody dla siebie!!!! Nie podoba wam sie technika ?! jedzcie na pustynie!"

    A co do jakości przesyłania danych w sieciach bezprzewodowych... cóż, nie tylko z prędkością są problemy. Ostatnio z powodu opadów śniegu firma, w której pracuję, przez dobre pół dnia borykała się z niedziałającym łączem radiowym. Trochę inna technologia, ale przypadłości te same (lub podobne).
    24.10.2009 4:04

Artysta nie ma prawa do udostępnienia swojego utworu

  • Co do tego angielskiego nieszczęsnego - owszem, ważne i potrzebne, ale w żadnym stopniu nie zastąpi uczciwości i rozsądku. I kręgosłupa moralnego. A tego PRZEDE WSZYSTKIM należy oczekiwać od wszystkich, którzy z założenia mają służyć dobru wspólnemu.
    09.10.2009 22:46

  • Koncerny medialne działają oczywiście dla dobra artystów. Jak najlepiej pojętego. Zgodnie z ułożoną przez nie (koncerny) definicją.

    Dobry artysta to taki, na którym można zbić fortunę, bo:
    - sam ma tyle kasy, że nie wie ile i zwisa mu ile wydawca z tego odciąga
    - nie rozumie co się wokół niego dzieje, jest tylko głupiutką gwiazdką do robienia show(biznesu)
    - nie umie, nie chce, sam by sobie nie poradził itp...

    Ale o tym się nie mówi, bo jak słusznie zauważył Twinki Łinki (09.10.2009 12:00) - kto ma to nagłaśniać w mediach, jak to właśnie koncerny medialne wydają muzykę.

    Kuriozalne jest to, że artysta, którego prawami do utworów zarządza taki Zaiks nie może sam, z własnej woli tego zarządzania ominąć - czyli rozporządzać swobodnie swoją własnością (chyba, że się mylę?) - to mniej więcej tak, jak w artykule, choć oczywiście w przypadku wydawców jest to w umowie - to w zasadzie firma staje się właścicielem utworów. A żeby było zabawniej, Zaiks może pobierać tantiemy w imieniu niezrzeszonych wykonawców (które po 5 latach, jeśli nie są przez niego odebrane, są kasowane przez Związek) - tak przynajmniej podaje Wikipedia...
    09.10.2009 22:03

Linux jest przeładowany?

  • Ech, ludzie... i zaczyna się gadka o funkcjonalności, modułach sterownikach, ilości zajętego miejsca, wydajności i nie wiadomo o czym jeszcze. Przecież dyskusja na temat przeładowania, rozrostu itd. dotyczy kodu, technologii, rozwiązań użytych wewnątrz. I jako taka dotyczy przede wszystkim deweloperów. I to deweloperzy i ludzie wiedzący o co w tym chodzi powinni zabierać głos w tej sprawie. Widzę, że nagle cała masa specjalistów od kodowania OS-ów się znalazła...

    "Używam Linuksa już od jakiegoś czasu i nie zauważyłem że jest przeładowany."
    Cytat, jako przykład nieumiejętności rozdzielenia kwestii użytkowych od programistycznych.
    Wiem, że oprogramowanie ocenia się po jego cechach użytkowych, ale nie wszystkie aspekty techniczne mają takie bezpośrednie przełożenie na to, co na wierzchu.
    22.09.2009 23:31

  • @SSEE
    W zasadzie... racja, tak jak wcześniej napisałem, jest to głos krytyczny (a więc krytyka, prawda...). Ale o określonym kontekście. I nie jest to krytyka Linuksa jako takiego. Tylko pewnego jego zestawu cech, który powoli staje się balastem i problemem. Tak przynajmniej rozumiem słowa, że kernel "jest zanadto rozrośnięte z powodu bardzo dużej ilości wbudowanych w nie funkcji". Więc tak, jest to krytyka. Ale stwierdzenie, że to krytyka Linuksa jest, według mnie, trochę na wyrost.
    Reasumując: i masz rację, i nie masz:)

    Przy okazji - chwali się, że sięgnąłeś do oryginalnych cytatów.
    22.09.2009 17:35