Niedawno, bo jakieś 2 dni temu, zabrałem się w końcu za wypróbowanie urzędzenia wielofunkcyjnego, które wygrałem kwartał temu jako laureat najlepszego Bloga. Tak się składa, że dziś kolega command-dos również stał się szczęśliwym posiadaczem tegoż urządzenia i myślę, że będzie, tak samo jak ja, z niego zadowolony. Niniejszy wpis nie jest żadnym testem samego urządzenia, a jedynie opisuję swoje pozytywne odczucia. Dlaczego dopiero teraz? Po prostu wcześniej nie miałem potrzeby ani czasu niczego drukować, używałem jedynie kilka razy skanera, wiec wiele do opisania nie miałem.
Zawartość opakowania.
Paczka z urządzeniem przyszła do mnie, jeśli mnie pamięć nie myli, na dzień lub dwa przed HotZlotem 2010, więc urządzenie rozpakowałem dopiero po powrocie ze Zlotu :) Zawartość paczki była bardzo bogata - w standardzie, wg instrukcji znajduje się: oryginalne kasety drukujące z tuszem (kolor czarny, błękitny i żółty), płyta cd ze sterownikami oraz przewodnikiem, kabel usb, zasilacz oraz paczuszka z papierem fotograficznym (5szt. w paczce).