Na blogu Dobrychprogramów padają różne opinie dotyczące piractwa, często przeciwne.
Pisarz Paulo Coelho wypowiedział się na swoim blogu. Poniżej tłumaczenie:
Co myślę o projekcie SOPAW Związku Radzieckim, pod koniec lat 50. i w latach 60. ubiegłego stulecia, wiele książek kwestionujących ówczesny system polityczny było nielegalnie powielanych i trafiało do podziemnego obiegu. Ich autorzy nie zarabiali ani grosza na sprzedaży. Wręcz przeciwnie – byli prześladowani, odmawiano im prawa do publikacji i bez końca zsyłano ich do łagrów na Syberii. Jednak nie przestawali pisać.
Dlaczego? Ponieważ czuli potrzebę podzielenia się swoimi uczuciami z innymi. Literatura, począwszy od Ewangelii a skończywszy na manifestach politycznych, umożliwiała przepływ idei, a nawet zmieniała świat.
Nie mam nic przeciwko zarabianiu pieniędzy na książkach – w końcu sam z tego żyję. Ale zobaczcie tylko z czym mamy do czynienia dzisiaj. Ustawa S.O.P.A. (Stop Online Piracy Act) może zaburzyć obecne zasady funkcjonowania internetu.