@aPoCoMiLogin - a myślisz, że skąd Apple bierze matryce LCD do swoich komputerów? Sam półprzewodników nie produkuje. Chińczyk w stodole też nie, za wysokie progi. Najpewniej jest Samsunga.
Samsung to masówka, sprzedają dużo i tanio, ale awaryjne rzeczy. Skupiają się na "parametrach", bo na parametry też zwracają uwagę klienci, choć to co pisze na papierze, a rzeczywisty komfort korzystania, to dwie często niezależne kwestie. Szybszy procesor w komputerze ma duże znaczenie do komfortu używania (a raczej miał znaczenie kilka lat temu), w telefonie już mniej, iPhone 3GS z procesorem 600MHz działa absolutnie płynnie, a w dwurdzeniowych czy nawet czterordzeniowych telefonach z Androidem zdarzają się przycięcia interfejsu. Wszyscy się zachwycają, że jakiś smartfon nagrywa filmy HD czy FullHD, tylko jakoś jakość tego filmu jest gorsza niż ręcznych kamer VHS (320x240) sprzed 15-20 lat. Że ma aparat tyle a tyle megapikseli, choć moja stara cyfrówka 3MP ma dużo wyższą jakość zdjęcia, pewnie też pierwsze cyfrówki VGA (640x480) z zapisem na dyskietki komputerowe są lepsze. Ale producent nie da do komórki aparatu 2MP, przez co byłaby większa powierzchnia piksela na matrycy i przy tak małym obiektywie jakość fotki byłaby lepsza, bo każdy kupi o "lepszych" parametrach.
Wszyscy się zachwycają ekranami super-hiper-amoled-cuda-na-kiju Samsunga, a inni producenci jakim dziwnym trafem ich unikają. Pewnie mają powody? Choćby takie, jak bardzo duża awaryjność i ilość wad produkcyjnych. Ekrany dotykowe w telefonach Samsunga to zmora, znaczna część telefonów trafia do serwisu, awaria ekranu to najczęstsza usterka. Matryce LCD telewizorach też im często padają. Co słyszałem, że ktoś sobie kupił coś Samsunga, to wkrótce słyszę że poszło do serwisu. Ja kupiłem bateryjki alkaliczne Samsunga, wylały mi (nie wiedziałem że współcześnie baterie potrafią wylewać). Telefon mam Samsunga, ale Solida, drugi rok działa bez zarzutu.
Co do pamięci, to są też inni producenci, jak Siemens.
27.04.2012 17:34
@szczepaniak5315 - Apple nie ma 4 modeli, tylko 1, w dwóch kolorach do wyboru, i z kilkoma wersjami pojemności pamięci, by wyciągnąć więcej kasy (ile wynosi różnica w cenie modeli 16 i 32GB? A ile wynosi różnica w cenie pendrivów o tych pojemnościach? 20zł?!). Jest jeszcze starszy model w ofercie, za ok. 1600zł, choć wcześniej kosztował 2x więcej. Tak wysoka cena to raczej zabieg marketingowy, by ludzie się cieszyli że z abonamentem dostają telefon wart 3 tysiące, choć zapewne operator zapłacił Apple góra 1 tysiąc.
Natomiast ilość modeli Samsungowi nie pomaga, bo powoduje dezorientację klientów. Co gorsza, często są to modele niedopracowane. Z tą ilością modeli to zabieg czysto marketingowy, nie ma żadnego uzasadnienia technicznego, chodzi o to, by klient nie był w stanie porównać tych modeli ze sobą i z konkurencją, kupił w zasadzie na chybił-trafił, kierując się wizerunkiem marki. Tą samą taktykę widać w przypadku telewizorów czy sprzętu AGD - klient idzie do supermarketu i kupuje pierwszy lepszy, jeśli cena mu odpowiada.
27.04.2012 16:43