r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

5 razy HTML5, czyli regularny przegląd ciekawych gier przeglądarkowych

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Na samym początku roku, przy okazji gdybania na temat nadchodzących zmian w świecie elektronicznej rozrywki, prosiłem zdolnych deweloperów o kolejne gry w HTML5, które pozwoliłyby na odrobinę słodkiego wytchnienia w wolnym czasie. Zamiast skakać bezproduktywnie po różnorakich stronach internetowych w poszukiwaniu natchnienia można przecież poświęcić kilka chwil na relaksującą zabawę prosto w przeglądarce. Od dość długiego już czasu promuje się HTML5 jako coś, co miałoby zastąpić m.in. technologię Flash, ale nie każdy musi zdawać sobie sprawę, że faktycznie w temacie, a gier zwłaszcza, sporo się już dzieje. Stąd też pomysł na regularne krótkie zestawienie 5 (a jakże) produkcji z HTML5 właśnie w tle. Na pierwszy rzut idą absolutne klasyki, z lekką nutą świeżości. W dalszych materiałach przyjrzymy się też projektom mniej znanym.

Angry Birds

Gdzie się nie człowiek nie obejrzy, tam wkurzone ptaki. Marka wykreowana przez Rovio, która narobiła szumu na urządzeniach przenośnych, musiała trafić także naturalnie do przeglądarek. Produkt zoptymalizowany pod Chrome oferuje sporo dodatkowych opcji dopiero po zalogowaniu się do konta Google, ale i bez tego można postrzelać dziobatymi opierzonymi do świń na przestrzeni naprawdę wielu poziomów. Zasady rozgrywki rzecz jasna nie zmieniły się ani trochę. Chodzi o wyeliminowanie wszystkich prosiaków na planszy przy limicie dostępnego ptactwa, dysponującego różnymi umiejętnościami specjalnymi. Im dalej, tym trudniej. Nasze poczynania oceniane są też po każdym etapie.

Bombermine

Od czasu, kiedy pisałem o wieloosobowym klonie kultowego Dyna Blastera po raz pierwszy, nikt nie zamknął projektu z uwagi na naruszanie praw autorskich, a wręcz przeciwnie — znacznie się on rozrósł. Na mapach pojawiło się tyle elementów, że zanim rozpocznie się stawianie bomb pod innymi, warto jednak przybliżyć sobie podstawy rozgrywki. Ogólnie rzecz biorąc gra polega na zdobyciu jak największej ilości punktów poprzez eliminowanie z hukiem pozostałych graczy, których liczby idą w setki. Czasu na to dostajemy nieco ponad kwadrans. Naturalnie wypada rozglądać się za pomocnymi dopalaczami, mamy także do czynienia z różnego rodzaju ścianami oraz budowlami. Pojawiają się też odmienne rodzaje bomb czy struktury o specjalnym przeznaczeniu.

r   e   k   l   a   m   a

Contre Jour

Fani Internet Explorera zapewne doskonale znają ten projekt, który oto miał za zadanie zademonstrować możliwości nowszych wersji przeglądarki Microsoftu, ale nie można o nim tu nie wspomnieć. Bohaterem gry jest jednooki stworek Petit, potrafiący się tylko turlać. Zakochany w więdnącym kwiatku, niczym Mały Książę w swej Róży, z naszą pomocą zbierał będzie dla niego życiodajny pyłek po drodze do wyjścia z każdego z wielu poziomów. Postacią steruje się pośrednio, wpływając na ukształtowanie terenu, a także podczepiając ją chociażby do elastycznych, żywych lian. Z każdym kolejnym etapem dotrzeć do wyjścia jest trudniej, gdyż pojawiają się stopniowo różne udziwnienia.

Cut the Rope

Kolejna produkcja stworzona do grania w biegu, która przeniesiona została także do okna przeglądarki. Niegdyś chwalono się nią otwarcie, teraz ją jednak nieco schowano (trzeba specjalnie kliknąć w strzałkę na dole strony), ale frajda pozostała. Wiecznie głodnego stworka Om Noma wypada nakarmić cukierkami. Słodkości uwiązano na sznurkach, które należy w odpowiedniej kolejności przecinać, dla lepszego wyniku zbierając na planszach wpierw wszystkie złote gwiazdki, zanim poślemy kaloryczną bombę do paszczy sympatycznego bohatera. Standardowo, z czasem etapy stają się bardziej skomplikowane — pierdzące poduszki, bańki czy trampoliny to tylko początek.

Free Rider HD

W końcu propozycja dla wielbicieli gier, w których trzeba po prostu dotrzeć do mety. Na rowerze najlepiej. Nie tylko należy odpowiednio manewrować pojazdem, by umiejętnie podjeżdżać pod górki i zjechać z nich, lecz też mieć na baczeniu, że każda źle wykonana czynność to po prostu kraksa, czyli rozpoczęcie etapu od nowa. Chyba, iż ktoś przewidział na trasie punkty kontrolne. Piszę ktoś, bowiem produkcja oferuje edytor poziomów (na razie w starszej wersji, powstaje już nowy), a co za tym idzie praktycznie nieograniczoną ilość torów do przebycia. Niektóre przygotowane przez fanów etapy zahaczają o małe dzieła sztuki. Z pomocą prostych narzędzi powołują do życia całe skomplikowane krajobrazy, nie zapominając przy tym o zapewnieniu frajdy z jazdy.

Tyle na dobry początek. To tylko czubek góry lodowej. Naturalnie liczę na zgłaszanie w komentarzach, którym grom w HTML5 jeszcze zdecydowanie należy się przyjrzeć.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.