Perełki Xbox Live Arcade część 3.

Trzecia część mojego cyklu będzie wyjątkowa. Z kilku powodów. Pierwszym i głównym będzie fakt, iż chcę polecić wyłącznie gry z gatunku klasycznych platformówek. Drugi powód to taki, iż w tym zestawieniu pojawi się prawdziwa wisienka na torcie, w świecie elektronicznej rozrywki. Mowa tu oczywiście o Limbo. Przeniesione z XBLA ukaże się na konkurencyjnych platformach jeszcze w te wakacje. Na europejskim PSN gra zjawi się już 20 lipca, natomiast na Steamie 2 sierpnia. Cena jeszcze nie została ustalona. Jednak już teraz można spodziewać się czegoś w granicach 50zł.

LIMBO

Limbo znalazło się w tym zestawieniu ze względu na niesamowity minimalizm jaki zastosowali deweloperzy tego tytułu. Gra została utrzymana w odcieniach szarości. Miejscami pojawia się cicha muzyka w tle. Idealnie stopniuje narastające napięcie, powoduje lekką trwogę, strach przed nieznanym. Dźwięki jakie wydobywają się z głośników podczas gry są niepokojące, jawią się niczym cisza przed burzą. Nic tylko wypatrywać większego tąpnięcia gruntu pod nogami, czy ataku. Przez większość czasu jednak będziemy słuchać właśnie odgłosów otoczenia.

W poszukiwaniu idealnego horroru - Alan Wake

Alan Wake to, jak na razie ostatni duży projekt jaki Remedy, twórca Max Payne wydało. Prace nad tytułem trwały o zgrozo 5 lat. Przez ten czas koncept zmieniał się kilka razy. Od samej rozgrywki, która miała być oparta o otwarty świat. Po samego bohatera, który kilkukrotnie zmieniał swój wygląd. Produkcje zapowiadano jako psychologiczny thriller. Jego akcja miała rozgrywać się na przestrzeni 10km2 obejmujących i otaczających miasteczko Bright Falls, w którym dzieją się dziwne rzeczy. Pierwsza prezentacja odbyła się na targach E3 w 2005 roku. Rok później ogłoszono, że będzie ona wydana wyłącznie na Xboxa360 oraz PC. Jeszcze nieco później padła informacja, że będzie to pierwsza gra stworzona wyłącznie w DirectX 10. W momencie, kiedy Microsoft games studios zostało producentem gry, wersja na komputery osobiste została skasowana.

Stephen King napisał kiedyś: "Koszmary istnieją poza granicami logiki, więc wszelkie próby ich wyjaśnienia mijają się z celem i kłocą z poezją strachu". W każdym horrorze ofiara pyta "dlaczego?". A przecież nie ma odpowiedzi, nie może być.

Mafia 2 - Czy dramat gangsterski wciąż jest w modzie?

Przychodzisz do mnie i prosisz: Donie Corleone, daj mi sprawiedliwość?. Nie prosisz jednak z szacunkiem, ani myślisz nazwać mnie ojcem chrzestnym. Bonasera, Bonasera. Cóż że ci zrobiłem, że mnie tak nie szanujesz? Gdybyś przyszedł w przyjaźni, szumowina, który skrzywdził twoją córkę, zostałby ukarany już dziś. Gdyby ktoś tak uczciwy jak ty miał wrogów, twoi wrogowie byliby moimi wrogami, a wtedy baliby się ciebie. Pewnego dnia, ten dzień może nigdy nie nadejść, poproszę cię o przysługę. Ale do tego czasu traktuj to jako prezent z okazji dnia ślubu mojej córki. Vito Corleone, Ojciec Chrzestny, 1972r. reż. Francis Ford Coppola

Słowem wstępu

Premiera pierwszej części Mafii została chłodno przyjęta, niskie oceny złożyły się na niezbyt dobre przyjęcie gry, choć mechanicznie Mafia zostawiała wiele gier w tyle. Większości zajmowała się w tamtym czasie dziełem studia Rockstar, czyli GTA 3. Produkcja drugiej odsłony trwała 5 lat, pierwsze informacje o grze można było przeczytać już 4 lata temu. Wśród polskich graczy nie wiele było ostatnio takich gier, na które czekało się z zapartym tchem.