No, proszę jaka radość, że już Picasy na Linuksa już nie będzie. Pewnie, jakby Google zaprzestał rozwoju linuksowego Chrome reakcja i radocha byłyby porównywalne. Zaraz by pisano, że to koniec szpiega i że w ogolę to Chrome był niepotrzebny, "bo przecież jest np. Firefox".
Przypomniała mi się sytuacja, jak to parę lat temu pojawiła się linuksowa wersja Nero. Ile tu było głosów w rodzaju "A po co to? Przecież jest K3b" itp.
@ emig
A co złego byłoby w sytuacji takiej, że jedno distro dla domowych użytkowników, drugie na serwery, trzecie dla speców i ewentualnie jakieś kilka innych do zadań specjalnych? A środowisko graficzne: jedno z bajerami na mocny sprzęt (z możliwością wyłączenia tych bajerów oczywiście), drugie na sprzęt starszy i dla ekscentryków lubujących się w tym, że komputer wyświetla różne odcienie szarości?
23.04.2012 18:25