Pomijając fakt, że Kowalski zanim Windowsa położy, zainstaluje sobie jakąś przeglądarkę internetową inną niż dostarczona, pobawi się jakimiś grami, powysyła zdjęcia znajomym, nagada się na gg czy Skype, czy zainstaluje techniką "Dalej->Akceptuj->Instaluj" sterownik graficzny. W Debianie nawet nie będzie wiedział gdzie szukać, a jak już trafi do np. Synaptica, to umrze w gąszczu tajemniczych nazw pakietów.
Dawniej byłem gorącym zwolennikiem wykorzystywania Linuksa wszędzie tam, gdzie tylko by podołał. Jednak im bardziej przyglądałem się ludziom dookoła, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, do jakiej katastrofy mogło by to doprowadzić.
Co z tego, że Linux podoła wymogom Kowalskiego, skoro Kowalski nie podoła linuksowi.
Linux w doświadczonych rękach robi cuda (vide webnull) i osobiście uważam, że tak powinno zostać. Wpychanie go na siłę tam, gdzie ogniwem jest człowiek bez aspiracji informatycznych czy chociażby chęci poznania tylko pogarsza sytuację.
I tak w pięknym stylu przeszliśmy z problemu poruszanego w wpisie do kłótni o tym, który stabilniejszy i który się "bardziej nadaje".
21.09.2011 21:28
@RaveStar
Twoje wpisy są bardziej agresywne niż kogokolwiek innego w obrębie całego vortalu + forum. Leczysz w ten sposób jakieś kompleksy?
Jesteś idealnym materiałem dowodowym dla mojego wpisu ;)
Plucie na Microsoft jest Ok i w ogóle, ale gdy ktoś wjeżdża na twoje podwórko, wyzywasz go od trolla a, co mnie śmieszy najbardziej, opłacanego przez MS. Chciałbym Ci za to serdecznie podziękować.
@MoroS.
Znam pojęcie vendor lock-in i ubolewam nad tym. Obawiam się jednak, że nic nie poradzimy na to, że ZUS i państwowe placówki w większości korzystają z oprogramowania MS. Nie wiadomo jednak, jakie były by koszty szkolenia pracowników przy migracji na open source i czy było by to bardziej opłacalne.
Z resztą po coś są przetargi.
20.09.2011 12:41
Takiej wojny się właście obawiałem.
@RaveStar
Rozumiem, że na swoim komputerze masz zainstalowaną kopię1:1 tego co wspomaga LHC i jest ci ona niezbędna do programowania, przeglądania internetu czy obsługi multimediów
Innymi słowy odwracasz kota ogonem.
Nie twierdzę, że Windows czy Linux są niestabilne.
Krytykuję to w jaki sposób zaawansowane grupy wywierają nacisk na mniej doświadczonych w kwestii stabilności systemów. Gdy Windows BSODuje albo się zawiesza, to fala krytyki się nasila, ale gdy wysypuje się Kwin w Kde, czy wyskakuje kernel panic, to wszyscy milczą, bo jakże to mogła by być wina nieskończenie doskonale stabilnego systemu, to "na pewno użytkownik coś sknocił, tak to musi być jego wina".
W sprawie LHC odpowiem, chociaż pewnie Cię to nie usatysfakcjonuje.
Niewątpliwymi zaletami Linuksa są dostęp do kodu i skalarność dzięki czemu może on wylądować zarówno na zegarku jak i Zderzaczu Hadronów. Specjaliści z CERNu mogli we własnym zakresie dostosować oprogramowanie bez konieczności startu od absolutnego zera.
Windows jest systemem tworzonym głównie z myślą o komputerach domowych czy firmowych. Jeżeli jest taki zły, to dlaczego pomimo 20 lat Linuksa nadal figuruje na pierwszym miejscu z całkiem imponującym wynikiem?
http://marketshare.hitslink.com/report.aspx?qprid=9
Mając na uwadze wpis oraz tą odpowiedź, wskaż mi fragment, który jest kłamstwem.
Ale się spisałem ;)
19.09.2011 23:35