Do napisania tego artykułu skłonił mnie wpis command-dos pt „Ratujemy płytę główną - wymiana kondensatorów*”, który opisał dość nietypową wymianę kondensatorów. Nie chcę w swoim wpisie dublować porad command-dos, więc należy mój wpis traktować jako uzupełnienie jego wpisu.
1.Lokalizacja i rozpoznanie wadliwego kondensatora. Poniżej prezentuję zestawienie uszkodzonego (1) i dobrego (2) kondensatora.
2. Po zlokalizowaniu należy wylutować uszkodzone kondensatory. Nie preferuje sposobu, który zaproponował kolega więc opiszę swój. Szukamy z drugiej strony płyty, które wystające luty należą do naszego „umarlaka” i mając rozgrzaną lutownicę dotykamy ich a z drugiej strony trzymając za kondensator powoli go odchylamy tak, aby nóżki kondensatora wyszły razem z nim. Przy rozgrzewaniu wystających nóżek należy być ostrożnym, aby nie uszkodzić ścieżki na płycie.
3. Następnym i bardzo ważnym elementem jest oczyszczenie otworów po starym kondensatorze.
@command-dos: