W myśl popularnego w akademickiej informatyce założenia "astronom nie musi wiedzieć jak działa teleskop, a operator teleskopu nie musi wiedzieć co to astronomia" wiele osób określanych mianem "informatyków" niewiele ma wspólnego z nauką zwaną informatyką... Ta niewielka ich część wybrała studia/ścieżkę zawodową optymalnie, na sensownych uczelniach można to łatwo sprawdzić, wystarczy sprawdzić jakim problemem jest przejście przez pierwsze dwa semestry. Z tego co sam obserwowałem procentowo więcej dziewczyn radzi sobie z takim wyzwaniem... ale może to wynikać z tego że dłużej się zastanawiają przed pójściem na taki kierunek i np. zbierają informację o studiach przed zapisaniem się na nie, a nie dopiero w trakcie, narzekając że to nie jest potrzebne, tamto też... Jeśli chcesz tylko klepać w javie to zrób sobie jakiś kurs jeśli musisz mieć papierek, studia nie są dla ciebie!
//To taka ogólna dygresja... w związku z tym tematem wynika z niej tyle że nie jest istotna płeć, tylko predyspozycje do myślenia abstrakcyjnego i ścisłego zarazem. To że duża liczba chłopaków idzie na informatykę "bo będzie dobra praca po tym", a nie dlatego że chociaż w minimalnym stopniu "czują" przynajmniej jedną z dziedzin nauk informatycznych tylko źle świadczy o płci męskiej...
06.04.2011 20:09