Dorzucę szybko dwie kwestie pod dyskusję, tak bardziej odnośnie rynku gier.
1. Dostępność, a raczej niedostępność
Są gry, których zwyczajnie nie da się kupić w polskich sklepach, a czasem nawet i europejskich czy amerykańskich (bo coś, nawet przetłumaczone "z krzaczków", nie wyszło jednak poza granice Japonii). Wielu jest miłośników gier, którzy nie mają czasu, chęci czy po prostu pojęcia, by próbować coś ściągać do nas. Nawet jeśli ich stać. Ściągają, ale z sieci.
2. Brak wersji demonstracyjnych
Gry są coraz droższe, a nie mamy pewności, w jakiej jakości produkt zainwestujemy, bo producenci nie mają w zwyczaju wypuszczać nawet demówek.W tym przypadku jest trochę jak kubut napisał - ludzie ściągają, żeby wypróbować.
03.04.2012 12:47