Gry i Linux - Przyszłość

Zainspirowany wpisem blogera Ave5 postanowiłem napisać parę słów o przyszłości grania pod Linuksem.

Obecnie nie muszę nikogo przekonywać, jak sprawy się mają - jest źle. Każdy użytkownik GNU w kwiecie wieku, co nie korzysta z Windows, rekompensuje sobie brak natywnych gier konsolą. Tak czynię przynajmniej ja. Długi brak nowości w sklepie Wupra wskazuje, że na ożywienie na terenie Polski nie ma co liczyć. Na horyzoncie jednak brak innego sklepu.

Z dystrybucją całe szczęście jest tak, że wszystko przechodzi na cyfrową dystrybucję. Więc warto wymienić co z cyfrową dystrybucją:
- Steam działa z błędami w niektórych grach dzięki Wine.

Ciemne motywy i strony www (Firefox).

Jestem osobą przekonaną do ciemnych, mniej męczących oczu motywów. Wolę mieć biały tekst na czarnym tle niż czarny tekst na białym. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że korzystam z internetu.

W sieci jest mnóstwo stron internetowych, które nie zostały odpowiednio zaprojektowane. Jeżeli chodzi o dobór kolorów, to czasami odnoszę wrażenie, iż żyjemy w czasach, gdzie na stronkach można znaleźć napis: "Należy przeglądać w IE6 pod rozdzielczością 1024x768".

Problem jest prosty. Projektant strony ustala tylko tło strony lub kolor tekstu, zapominając o tym drugim elemencie.
Jeżeli ktokolwiek chce ustalić tło strony, to powinien być pewien, jakim kolorem będzie wyświetlany tekst(oczywiście poza przypadkiem, gdy użytkownik jest absolutnie pewien, że chce mieć np. tekst brązowy na brązowym tle).

Jeżeli ktokolwiek chce ustalić kolor tekstu, to powinien być pewien, jakim na stronie będzie kolor tła(oczywiście poza przypadkiem, gdy użytkownik jest absolutnie pewien, że chce mieć np.

Linuksowcy nie płacą za licencje.

Są ludzie, którzy uważają, iż użytkownicy GNU/Linux nie kupują licencji. Jestem odmiennego zdania - przeciętny użytkownik GNU/Linux wydaje więcej na licencje niż przeciętny użytkownik systemu Windows.

Oto parę licencji, które udało mi się złowić(mam również licencje na GameCuba, ale nimi nie chciało mi się chwalić).

Zdjęcia pudełek z grą na 3DS-a:

Zdjęcia pudełek z grami na Wii:

Zdjęcia pudełek z grami na GNU/Linux:

W najbliższym czasie mają dojść do mnie dwie licencje programów na GNU/Linux.

I jeszcze na koniec dodam, że jestem zwolennikiem wolnego i otwartego oprogramowania. Takie oprogramowanie sobie szczególnie cenię z różnych względów, których użytkownicy Windows typu StawikPiast nigdy nie zrozumieją. Nie stoi to jednak w sprzeczności z tym, by korzystać z oprogramowania własnościowego, tzn.

3DS.

Efekty 3D bez potrzeby noszenia okularów, możliwość robienia zdjęć w 3D i rozszerzona rzeczywistość. To wszystko powinny nam zapewnić telefony komórkowe i inne zabawki przyszłych generacji. Muszę napisać, że jestem pozytywnie nastawiony, a w szczególności ciarki mnie przechodzą na myśli o rozszerzonej rzeczywistości, która będzie nam dostarczać istotnym informacji na bieżąco.
(Długo się zastanawiałem nad napisaniem tego wpisu, ale stwierdziłem, że skoro ludzie piszą o najnowszych telefonach, to ten będzie się nadawać).

Przejdźmy jednak do tematu. 3DS to najnowsza zabawka wielkiego N(Nintendo). Posiada trzy kamerki(aparaty fotograficzne). Dwa zewnętrzne z nich umożliwiają zrobienie zdjęć w 3D z rozdzielczością 400x240. Dodatkowo mamy dwa ekraniki, jak to przystało na DS-a(dolny jest dotykowy), jednak w 3DS górny dodatkowo wyświetla obraz 3D. Zdjęcia takie się świetnie prezentują na ekranie 3D.

Rozczarowanie

Pierwszym, co rzuciło się w oczy po uruchomieniu nowo nabytej zabawki jest brak niektórych funkcji i nadal trochę złe podejście do Polaków.

Nie zrobisz tego w domyślnym menadżerze plików

Wpis może rozpocznie serię artykułów z cyklu w konsoli lepiej, jako iż jest to ostatnio dosyć modny temat, a nikt go nie wyczerpuje lub przykłady są nieco niepraktyczne. Oczywiście będę opisywać powłokę tekstową Bash, domyślnie instalowaną w wielu dystrybucjach Linuksa, mogącą pracować w trybie kompatybilności /bin/sh .

Zaczniemy od zakładania struktury katalogów, jako iż wszelkie operacje w menadżerze plików dokonujemy na katalogach lub otwieramy pliki w zewnętrznych programach.

Do założenia hierarchicznej struktury katalogów służy:
mkdir -p Media/{Ważne,Ciekawe}/{Filmy,Dźwięki,Zdjęcia} Dokumenty/Ważne

Powyższe polecenie utworzy nam 9 katalogów. Katalog Media będzie mieć następującą strukturę:
Media/Ważne/Filmy
Media/Ważne/Dźwięki
Media/Ważne/Zdjęcia
Media/Ciekawe/Filmy
Media/Ciekawe/Dźwięki
Media/Ciekawe/Zdjęcia

Katalog Dokumenty natomiast:
Dokumenty/Ważne

Kolejnym etapem jest wyszukiwanie z ograniczeniami.

Podatek na budowę internetu.

W powszechnej świadomości jest, że Internet Explorer służy tylko do pobrania systemu operacyjnego, a w najgorszym przypadku tylko innej przeglądarki.

Z tego tytułu wnoszę o nałożenie podatku na licencję systemów operacyjnych Windows, by przyśpieszyć w Polsce budowę darmowego i szerokopasmowego dostępu do internetu. Za licencję Windows płacimy wszyscy bez wyjątku. Dlatego jest czymś idealnym do nałożenia podatku - każdy będzie musieć zapłacić.

Dostając instalację Windows i tak będziemy pobierać przeglądarkę internetową lub system operacyjny. By to natomiast zrobić, to państwo musi nam zapewnić dostęp do internetu. Państwo ma więc prawo do pobierania podatku.

Myślę, że przekonałem was wszystkich do mojego zdania. Microsoft szkodzi rozwojowi społecznemu, dostarczając system do tej pory nieprzystosowany do internetu. Większość ludzi z tego powodu łączy się z internetem, by to zmienić. Ci, co nie mają dostępu do internetu, to być może i tak będą chcieć się połączyć z internetem, by ściągnąć system operacyjnym lub przeglądarkę internetową.

Spiskowe teorie dziejów.

Po primo: Przepraszam całą blogosferę, a także wszystkich użytkowników wortalu Dobre Programy za opublikowanie tego wpisu.
Secundo: Jest to wesoła implementacja komentarzy sWeeT-Wioletka ;) .
Po ostatnie: Może to ja mam coś nie tak z głową - dlatego proszę: wybacz mi sWeeT-Wioletka ;), jeżeli Cię opacznie zrozumiałem. Wiem, że nie miałaś złych intencji. Może mnie sprostujesz?

Wszystko zaczęło się o wieści podanych przez wortal Dobre Programy. Jak zawsze przy takich wieściach mogło dojść do nadinterpretacji. Posłużyła ona pewnym ludziom, zwanym dalej Sweet-Wiolet i innym do dyskusji o nowym podatku chroniącym Microsoft(bo wg. autora wpisu Microsoft miałby być zwolniony - nie wiemy jednak czy wynika to z wesołej interpretacji wieści czy faktycznie któryś polityk coś takiego powiedział).

Klipper - zastosowania praktyczne (część 2)

Z powodu rozszerzenia możliwości moich nożyczek w obszarze powiadamiania(choć niestety współcześnie, z powodu naprawdę wielu ikonek obszarem powiadamiania już to nie jest; w moim przypadku się z tym jakoś uporałem), czyli Klippera, piszę ten wpis.

Sprostowanie

Ponieważ poprzednio miałem trudności z dołączeniem grafik, to postaram się je wrzucić tym razem.

Sposób na uruchomienie narzędzia konfiguracji Klippera pokazany jest w grafice numer 1. Trzeba znaleźć ikonkę nożyczek, kliknąć w ikonkę, a nie pole obok lewym przyciskiem myszy, a następnie wybrać Konfiguracja Klippera(takie mam tłumaczenie w systemie).

Na zrzucie drugim pokazane jest okno działań(te po prawej), a także okno edycji działania(te po lewej). Okno działań jest tym jaśniejszym.

Nowe polecenia

Pora przejść do dalszego przygotowania naszego systemu.

Kolejna rzecz zainspirowana Windowsem.

Tak naprawdę niewiele rzeczy środowisko KDE4 SC wzięło z Windows. Chociaż najczęściej są to rzeczy oczywiste, jak przycisk rozwiń tackę w poprzednich wydaniach KDE SC(obecnie i tak go usunięto na rzecz menu tacki systemowej/obszaru powiadomień), to bardzo często ludzie publikujący informacje na planecie KDE się do tego przyznają :-( .

Chociaż rzeczą oczywistą, po stworzeniu możliwości przeszukiwania menu w KDE 3.4(i może wcześniejszych) w wersji od Novella(możliwość przeszukiwania menu systemowego była już w OpenSUSE 10.0), to Microsoft jako pierwszy chciał integrowania wyszukiwarki z każdą aplikacją w systemie.

Historia jest jednak znacznie bardziej zawiła, gdyż GNOME wcześniej miało możliwość przeszukiwania list elementów i widoku plików, a w OpenSUSE/GNOME istniała możliwość przeszukiwania panelu sterowania na wzór tego z Windows 7 znacznie wcześniej.

Ochrona dzieci przed stronami XXX.

Temat ochrony dzieci przed stronami XXX przetacza się bez przerwy w publicznych debatach. Niejednokrotnie wypowiadał się jakiś polityk. Bez przerwy UE i rząd podnoszą głosy, że z pornografią w internecie trzeba skończyć. Do tej pory nikt kompetentny w temacie się nie wypowiedział. Dlatego kieruję swą prośbę do internetowej społeczności: zróbcie coś z tym.

Dlaczego my

Czy politycy nie mają odpowiedniego zaplecza? Na pewno mają - nie wierzę, że nikt nie zatrudnia ludzi związanych z informatyką. Nie uwierzę również, że taki polityk tworząc ustawy przeciwko stronom XXX nie kontaktuje się z firmami zajmującymi się podobnymi kwestiami. Wyhodowano setki firm zarabiających na tworzeniu i licencjonowani(jako licencjodawca) sporo narzędzi tego typu. I jak zwykle, ponieważ biznes istnieje, by zarobić, nie wynaleziono rozwiązania skutecznego.
Tymczasem szkoły są zobligowane do kupowania licencji na takie rozwiązania. Niektórzy politycy chcą zobligować do tego dostawców internetu, jako dodatkowa forma ochrony. Na pewno wydawane są olbrzymie pieniądze na nic nie robiące rozwiązania.