Nazywanie obrotu wtórnego stratą to jakieś nieporozumienie :)
Sami zaczęli robić gry w stylu "przejdź w 10 godzin i zapomnij" za nawet więcej niż 200 zł i się dziwią, że rynek wtórny kwitnie? Buahaha :D
Poza tym, nigdy nie przestanę kupować pudełkowych wersji z tego prostego względu, że łatwo je odsprzedać (i aby nie dać się zamknąć w cyfrowych platformach, które miały być tańsze, a premierowe tytuły są droższe niż pudełkowe), w przeciwieństwie do tych ze steama, xbox live marketplace czy playstation store. Prędzej wrócę do gier planszowych, niż pozwolę tak sobą "pogrywać" :P
02.05.2012 13:05