First step ... czyli pomyśl

Co jakiś czas, ktoś z Rodziny bądź znajomych, dzwoni do mnie z prośbą bym pomógł w kupnie/złożeniu lub konfiguracji komputera.

Ja oczywiście się zgadzam i tak w mym domu, stoi czasem po kilka stacjonarnych komputerów i laptopów, które dość skutecznie ograniczają mi kubaturę pokoju. Moja żona, rzecz jasna nie zawsze jest z tego stanu zadowolona bo jakoś stopień zagracenia dość drastycznie wzrósł a i ja wieczory spędzam czas na konfiguracji lub serwisie kolejnego komputera zamiast zajmować się np moją lepszą połową :D. A i jakiś wymiernych korzyści z tego też nie ma oprócz może doświadczenia :). Moją żonę dość mocno denerwuje jak dość ekspresyjnie wyrażam swoje niezadowolenie lub frustrację stanem technicznym komputera czy oprogramowania zainstalowanym na nim. Przez te lata wypracowałem sobie szablon postępowania z komputerami, który poniżej przedstawię, może komuś się przyda.

Pierwszym krokiem jest otwarcie obudowy i odkurzenie wszystkich podzespołów. Przydaje się wtedy sprężone powietrze i pędzelki modelarskie :) Przy odkurzaniu nie zapomnijmy o dokładnym usunięciu kurzu z zasilacza a raczej z jego wnętrza.