Na początek pragnąłbym wszystkich powitać. Oto spod mojej klawiatury wypłynął kolejny wpis który niektórym się spodoba, innym będzie to obojętnie, inni będą próbować wszcząć wojenkę a jeszcze ktoś inny wlepi przepis na pyszne pierogi. Nie ma obrazków, nie ma ozdobników, jest treść.
Cudowne rozmnożenie niczym chleb i ryby
Ostatnimi czasy widzę coraz więcej wpisów o Linuxie, o Open Source i ogólnie o otwarto źródłowym oprogramowaniu. Niektórzy hejtują w nich tego typu software, inni piszą o wrażeniach z używania a jeszcze inni próbują wykreować system z pingwinkiem w logu niczym jakiegoś bożka. Ilość wpisów o Linuxie rośnie w zastraszającym tempie wypierając czasem inne, wartościowe wpisy. Największe skupisko komentujących znajduje się wokół kontrowersyjnych wpisów – szczególnie tych, które o tym systemie mówią nie za dobrze.
Wyższość jednego nad drugim
Użytkownicy/fani/fanatycy/żołnierze (niepotrzebne skreślić) jednego systemu w połączeniu z użytkownikami/fanami/fanatykami/żołnierzami (znowuż niepotrzebne skreślić) systemu tworzą dosyć niebezpieczną mieszankę.