Chłodno... chłodniej, czyli ulżyć blaszakowi

Dzisiaj blog bardziej hardware'owy ;)

Mamy lato, jak już każdy pewnie zdążył się zorientować ;) Pora wakacyjnych wypadów, chlapania się w wodzie, grillowania i popijania piwa. Podczas gdy my zwalniamy z obrotów i staramy się wypocząć, nasze poczciwe blaszaki pracują na całego. Lato jest dla nich okresem w którym komputerowe wentylatory pracują na sto procent. Liczy się każdy pojedyńczy stopień celsjusza. Sprzęt komputerowy ma określone warunki działania. Im wyższa temperatura tym gorzej dla podzespołów znajdujących się wewnątrz obudowy - często skraca to ich żywotność czy generuje różnego rodzaju błedy. Komputer wyłącza się, w grach widzimy przekłamania obrazu (tzw. artefakty) czy mówiąc ogólnikowo - zauważamy spadek wydajności naszej jednostki. Większość z was zdaje sobie zapewne z tego sprawę. Wiele osób stara się temu zapobiec i ściąga boczną ściankę obudowy - widząc spadek kilku stopni na procesorze z zadowoleniem stwierdza "i po co było tyle krzyku?". To błąd. To droga na skróty która na dłuższa metę po prostu się nie sprawdzi.