It's not a bug, it's a feature

To zdanie obiegło już cały Internet. Spora grupa ludzi cały czas się z niego naśmiewa, tak naprawdę nie rozumiejąc co ono znaczyło. A kryje się za tym zdaniem sporo dobrze wykonanej pracy.

Trochę historii.

Cały szum rozpoczął się od wykrycia luki w Word 2007. Osoby które ją wykryły okrzyknęły że odkryły poważny błąd w Word 2007 i są w stanie dzięki modyfikacji pliku docx zawiesić Word-a. No i rzeczywiście ich plik powodował że Word 2007 się zamykał.

A teraz technologia.

Proszę zwrócić uwagę na poprzednie zdanie. Napisałem że Word się zamykał. Tak, tak to nie pomyłka, Word się zamknął a nie powiesił. Wykonał instrukcję która była wcześniej zaprogramowana.
Otóż programiści w Microsofcie są tylko ludźmi i wiedzą to. Założyli więc że w produkcie są błędy. Poza ochroną polegającą na wbudowaniu mechanizmów do aktualizacji postanowili pójść o krok dalej (co wcześniej uczynili też w systemie Windows Vista). Postanowili zabezpieczyć użytkownika przed błędami. Jednym z tych zabezpieczeń jest właśnie zamykanie aplikacji Word, w momencie gdy zaczyna ona nieprawidłowo pracować.