ACTA i reszta, moja wizja świata cyfrowej rozrywki

Na początek może zaznaczę że rozumiem twórców i wydawców, którzy chcą wprowadzać w życie rozwiązania typu ACTA itp., gdyż są po prostu jawnie okradani i nic nie mogą z tym zrobić. I jestem zdania że podobne rozwiązania po konsultacjach społecznych w końcu wejdą w życie i nie spowodują nic złego a wręcz przeciwnie, bo wreszcie będzie można spokojnie zarabiać na produkcji szeroko pojętych utworów.

Szkoda że tak mało osób protestujących przeciwko tym ustawom połapało się że piractwo niszczy ich miejsca pracy. W świecie zachodnim mamy ten problem że produkuje się u nas coraz mniej, produkcje przenosi się do Chin gdzie jest to tańsze (pomijam czemu). Jedyne co nam pozostaje to usługi a te jest dość łatwo kraść w internecie. I tak całe rzesze owych oburzonych będąc oburzonymi i popierając piractwo pozbawia się możliwości zarobku niszcząc swoje miejsca pracy. Ale tak naprawdę to już zszedłem trochę z tematu i może kiedyś uda mi się znaleźć czas i rozwinąć tą myśl.

Wracamy do cyfrowej rozrywki. Jak pisałem prawa chroniące twórców są moim zdaniem jak najbardziej poprawne i sądzę że powstaną.