Moje trzy grosze do piractwa.

Ostatnio moja żona rozmawiała z człowiekiem który pytał się w jaki sposób może się zabezpieczyć przed kradzieżą filmów swojej produkcji.

Człowiek ten za pośrednictwem Allegro sprzedaje usługę montażu filmu ze zdjęć. Za ok. 50 PLN użytkownik Allegro wykupuje od niego film, który on utworzy na bazie zdjęć klienta. Pan ten nagrywa filmy na płycie DVD aby można je było łatwo wszędzie odtworzyć. Niby zadanie proste (i cena niska) ale jest jedno małe ale. Ponieważ towar jest sprzedawany przez Internet to kupujący ma prawo odesłać towar w przeciągu 10 dni.

I okazało się że bardzo często jest tak iż wysyła płytę (pieniądze ma już u siebie na koncie) i powiedzmy za 2-3 dni ma informację że super film bardzo się podoba. Dwa dni później przychodzi kolejna wiadomość że film beznadziejny i żądają zwrotu pieniędzy.

Dla tych co jeszcze się nie domyślili podpowiem że w te dwa dni jakiś znajomy „pomógł” zaoszczędzić 50 PLN poprzez skopiowanie filmu na drugą płytę. Szanowny allegrowicz odsyła Pana płytę i otrzymuje z powrotem 50 PLN. No i według sporej grupy osób udzielających się tutaj niby nic się nie stało.