ACTA i reszta, moja wizja świata cyfrowej rozrywki

Na początek może zaznaczę że rozumiem twórców i wydawców, którzy chcą wprowadzać w życie rozwiązania typu ACTA itp., gdyż są po prostu jawnie okradani i nic nie mogą z tym zrobić. I jestem zdania że podobne rozwiązania po konsultacjach społecznych w końcu wejdą w życie i nie spowodują nic złego a wręcz przeciwnie, bo wreszcie będzie można spokojnie zarabiać na produkcji szeroko pojętych utworów.

Szkoda że tak mało osób protestujących przeciwko tym ustawom połapało się że piractwo niszczy ich miejsca pracy. W świecie zachodnim mamy ten problem że produkuje się u nas coraz mniej, produkcje przenosi się do Chin gdzie jest to tańsze (pomijam czemu). Jedyne co nam pozostaje to usługi a te jest dość łatwo kraść w internecie. I tak całe rzesze owych oburzonych będąc oburzonymi i popierając piractwo pozbawia się możliwości zarobku niszcząc swoje miejsca pracy. Ale tak naprawdę to już zszedłem trochę z tematu i może kiedyś uda mi się znaleźć czas i rozwinąć tą myśl.

Wracamy do cyfrowej rozrywki. Jak pisałem prawa chroniące twórców są moim zdaniem jak najbardziej poprawne i sądzę że powstaną.

Grupa domowa w Windows 7

Wymiana plików pomiędzy komputerami to cały czas jedno z podstawowych zadań, które chcą realizować użytkownicy w firmach i domach. O ile w firmach z użyciem Active Directory jest to dość proste zadanie, to już w domach czy małych firmach jest to zazwyczaj istny horror. W firmie po pierwsze mamy scentralizowaną bazę użytkowników i zasoby udostępnia się konkretnym osobom czy grupom (np. Janek z 4 piętra oraz jego zespół JanekTeam). Udostępnianie takie jest dość logiczne nawet dla mało zaawansowanych użytkowników, a do tego zazwyczaj jest jakiś serwer plików czy SharePoint którym zarządza administrator.

W małej firmie zazwyczaj takiej osoby brak, albo jest to ktoś z przypadku.

UEFA a chmura, stracona okazja

Ostatnio często mówi się o rozwiązaniach w chmurze i do czego mogą być przydatne. Opiszę tu bardzo dobry przykład jak zmarnowano okazję skorzystania z dobrodziejstw tej technologii i to na przykładzie dość „gorącym”.

Od 1 marca od godziny 16 można zamawiać bilety na Euro 2012, albo może ludzie próbują. Strona po prostu nie wytrzymuje obciążenia i widać głównie taki obrazek.

A jak by można do tego wykorzystać chmurę?

Otóż, jak można przeczytać w wielu miejscach opisujących rozwiązania w chmurze, jest to usługa (w tym przypadku przydatne będzie PaaS) umożliwiająca praktycznie nieograniczone skalowanie naszej aplikacji, i co ważne płacimy tylko za wykorzystaną przestrzeń na dysku, operacje transakcji SQL itp. Generalnie płaci się tylko za czas pracy serwerów w DataCenter. UEFA powinna więc tą podstroję przenieść do rozwiązania w chmurze i tam ją uruchomić na ten jeden miesiąc. Do tego jeśli spojrzymy, to widać że aplikacja do zamawiania biletów jest napisana w ASP.net więc jej przeniesienie do Azure jest bajecznie proste.

Moje trzy grosze do piractwa.

Ostatnio moja żona rozmawiała z człowiekiem który pytał się w jaki sposób może się zabezpieczyć przed kradzieżą filmów swojej produkcji.

Człowiek ten za pośrednictwem Allegro sprzedaje usługę montażu filmu ze zdjęć. Za ok. 50 PLN użytkownik Allegro wykupuje od niego film, który on utworzy na bazie zdjęć klienta. Pan ten nagrywa filmy na płycie DVD aby można je było łatwo wszędzie odtworzyć. Niby zadanie proste (i cena niska) ale jest jedno małe ale. Ponieważ towar jest sprzedawany przez Internet to kupujący ma prawo odesłać towar w przeciągu 10 dni.

I okazało się że bardzo często jest tak iż wysyła płytę (pieniądze ma już u siebie na koncie) i powiedzmy za 2-3 dni ma informację że super film bardzo się podoba. Dwa dni później przychodzi kolejna wiadomość że film beznadziejny i żądają zwrotu pieniędzy.

Dla tych co jeszcze się nie domyślili podpowiem że w te dwa dni jakiś znajomy „pomógł” zaoszczędzić 50 PLN poprzez skopiowanie filmu na drugą płytę. Szanowny allegrowicz odsyła Pana płytę i otrzymuje z powrotem 50 PLN. No i według sporej grupy osób udzielających się tutaj niby nic się nie stało.

Szanowny BlueScreen

Witam

Wczoraj obejrzałem bardzo ciekawy wykład o pochodzeniu i zasadach wykorzystania BlueScreen. Zapraszam wszystkich krzyczących na stabilność systemu Windows i jego częste BlueScreen.

Dla zachęcenia dodam statystykę sprzed paru lat.
Odpowiedzialni za BSOD to:

70% sterowniki firm trzecich
15% nie rozpoznano
10% sprzęt
5% Microsoft (przy czym ten udział maleje z każdym rokiem).

Wykład jest umieszczony na „konkurencyjnym” vortalu, ale mam nadzieję że tak ciekawy materiał zostanie opublikowany.

Zapraszam do oglądania (uwaga, wymagana jest rejestracja na stronie).

Kliknij aby obejrzeć. 

SkyDrive w Mój Komputer

SkyDrive to usługa firmy Microsoft dzięki której mamy do dyspozycji 25 GB przestrzeni dyskowej na nasze dokumenty. Standardowa metoda umieszczania tam plików to interfejs na stronie www. Jednak czasem przydałby się dostęp bezpośredni do tego typu usługi. Okazuje się że można to uczynić.

Na początek potrzebujemy systemu Windows 7, starsze systemy nie zadziałają z tym rozwiązaniem.

Następnie przechodzimy na stronę

http://windows.microsoft.com/pl-PL/windows7/online-id-providers

I instalujemy z niej dostawcę identyfikatorów online dla Windows Live.
Po instalacji przechodzimy do panelu sterowania a następnie w kontach użytkowników wybieramy Połącz identyfikatory w trybie online.
Na liście jest Windows LiveID i w nim wybieramy Połącz identyfikator trybu online.

HotFix, aktualizacja, ServicePack

Do napisania tego wpisu zainspirowały mnie wypowiedzi użytkowników tego serwisu piszących o poprawkach z których jasno wynika że mylą oni pojęcia. Np. zdanie,” nie instaluję SP bo ma włączone aktualizacje więc i tak mam już wszystkie poprawki” jest kompletnie nieprawdziwe i jego „przestrzeganie” może nam narobić nieco kłopotów.

Na początek może słów kilka o rodzajach poprawek jakie są wypuszczane przez firmę Microsoft (ale inne firmy mają bardzo zbliżoną politykę).
Aktualizacje są dzielone na dwie kategorie:

• Aktualizacje bezpieczeństwa
• aktualizacje funkcjonalności (po angielsku jest to hotfix).

Aktualizacje bezpieczeństwa są wydawane regularnie w każdy drugie wtorek miesiąca i dystrybuowane poprzez usługę Windows Update (lub Microsoft Update).
Aktualizacje te mają na celu tylko i wyłącznie usunąć wykryte luki bezpieczeństwa, nie poprawiają one żadnej funkcjonalności.

Natomiast aktualizacje funkcjonalności (czyli HotFix-y) rozwiązują problemy z funkcjonowaniem systemu czy programów. Aktualizacje te w przeciwieństwie do aktualizacji bezpieczeństwa nie są dystrybuowane przez mechanizm Windows Update.

It's not a bug, it's a feature

To zdanie obiegło już cały Internet. Spora grupa ludzi cały czas się z niego naśmiewa, tak naprawdę nie rozumiejąc co ono znaczyło. A kryje się za tym zdaniem sporo dobrze wykonanej pracy.

Trochę historii.

Cały szum rozpoczął się od wykrycia luki w Word 2007. Osoby które ją wykryły okrzyknęły że odkryły poważny błąd w Word 2007 i są w stanie dzięki modyfikacji pliku docx zawiesić Word-a. No i rzeczywiście ich plik powodował że Word 2007 się zamykał.

A teraz technologia.

Proszę zwrócić uwagę na poprzednie zdanie. Napisałem że Word się zamykał. Tak, tak to nie pomyłka, Word się zamknął a nie powiesił. Wykonał instrukcję która była wcześniej zaprogramowana.
Otóż programiści w Microsofcie są tylko ludźmi i wiedzą to. Założyli więc że w produkcie są błędy. Poza ochroną polegającą na wbudowaniu mechanizmów do aktualizacji postanowili pójść o krok dalej (co wcześniej uczynili też w systemie Windows Vista). Postanowili zabezpieczyć użytkownika przed błędami. Jednym z tych zabezpieczeń jest właśnie zamykanie aplikacji Word, w momencie gdy zaczyna ona nieprawidłowo pracować.