Z tego co pamiętam Sony produkowało dla FijiFilm matryce do HS10 - różnice aparatów były na poziome procesora obrazu i softu, przy czym w przeciągu roku od pojawieniu się na rynku soft w aparatach Fuji zmieniał się 3 razy a ludzie uważali ze najlepsze osiągi były na 1,2V. Chodziło głównie o zapis JPG, w tym o kompresję (artefakty) , oraz (najważniejsze) proporcje ostrzenie/odszumianie. 3 wersja softu robiła totalne mydło i trwa wyglądała jak z kreskówki, nie można było zobaczyć osobnych źdźbeł ale znikały wszelki szumy. Dla tego uważam że najlepszym sposobem jest wywoływanie RAW-ów w odpowiednich programach. Ludzie kupują aparaty by uwieczniać chwile, zamknąć w obrazy ludzi, przyrodę, architekturę ect... Mało ludzi fotografuje świadomie i o tym wiedzą producenci sprzętu produkując soft tak aby laicy mogli robić zdjęcia które będą wystarczająco dobre dla ich potrzeb. Marketingowy techno-bełkot zapewnia kupujących że zdjęcia robione danym aparatem będą "super" - tylko nie mówią o tym że to ludzie robią zdjęcia a nie aparaty !!!
23.04.2012 13:22