@internauta7 - w jednym miejscu można się dopatrzeć lekkiej kontrowersji, która nie jest bynajmniej zachęcaniem do piractwa, lecz sposobem w jaki nieświadomy kupiec może patrzeć na tanią aukcję z OEM-em. Poza tym ten wątek jest sprostowany w następnym akapicie. Podaj cytat jeśli masz jeszcze wątpliwości.
@bart86
Piractwo komputerowe to działalność polegająca na łamaniu prawa autorskiego poprzez nielegalne kopiowanie i posługiwanie się własnością intelektualną bez zgody autora lub producenta utworu i bez uiszczenia odpowiednich opłat.
Na podstawie tej definicji pokaż mi teraz w którym miejscu zachęciłem do piractwa? Polecam komentarz januszka, który powinien rozwiać Twoje wątpliwości.
09.02.2010 22:44
@M@ster
Najbardziej rozśmieszyła mnie aukcja gdzie jeden gość miał do sprzedania około 70 sztuk w wersji Business (oczywiście OEM) po około 50 zł. Twierdził, że sprzedaje je, bo wszystkie komputery w firmie się zepsuły i jak ktoś zechce to wyśle razem z zepsutym komputerem, ale odradzał to, bo koszt przesyłki będzie nieopłacalny itp. Przyznasz, że niespotykany pech, żeby tyle komputerów się zepsuło naraz. Na pewno wszyscy w to uwierzą. Zgodzę się jak nakbardziej, jeśli chodzi o nieświadomość ludzi co do OEM-ów.
09.02.2010 14:25
@M@ster
To w takim razie porażką należy nazwać ludzi odpowiedzialnych za kontrolę na Allegro - nikt nie usuwa takich licytacji, a nawet jak usuwa to coś słabo mu to idzie, bo takich aukcji widzę dosyć dużo, pomimo, że wiadomo, że jest to nielegalne. Tu właśnie jest problem.
@Saracen
Jeśli ktoś sprzedaje mi kradziony samochód, a nie wiem, że jest kradziony, to chyba popełnia większe przestępstwo niż ja, że ja kupuję. Przecież mogę nie wiedzieć, że auto jest kradzione. To właśnie takie osoby powinny być ścigane w pierwszej kolejności. Gdyby nikt nie wystawiał takich używanych OEM-ów to nikt by ich nie kupował i nawet nie zastanawiał się nad tym. A jest to wprowadzanie klientów w błąd, bo każdy zapewnia na takiej aukcji, że jest to legalne.
09.02.2010 14:07