Linux spasł się jak świnia!

Oj tak! Nie tak dawno temu podczas konferencji LinuxCon w Portland, Linus Torvalds stwierdził, że jego dziecko bardzo utyło przez ostatnie lata. System Linux stał się bardzo rozrośnięty przez ogromną ilość wbudowanych funkcji. Patrząc na różnego rodzaju statystyki można dojść do wniosku, że średnio raz na rok do jądra Linuksa przybywa 10% linii nowego kodu. Nie jest to czego oczekiwałem - stwierdził Torvalds.

Przypomina mi się wielka kłótnia pomiędzy Andrew S. Tanenbaumem a Linusem Torvaldsem na grupie comp.os.minix w 1992 roku. Andrew narzekał, że Linux zbudowany jest zasadzie jądra monolitycznego, a nie mikrojądra.

Wystarczy cofnąć się do dnia 26 sierpnia 1991, aby zrozumieć obawy Linusa. Kiedy Torvalds wysłał list na grupę dyskusyjną comp.os.minix rozpoczynając słowami:

Jak Linux wpłynął na moje życie

Pewnie wiele razy jakiś znajomy bądź grupa osób zrzeszona pod sztandarem Pingwina namawiała Cię do zainstalowania systemu Linux. Zapewne większość z nich proponowała Ci system Ubuntu. Pewnie spotkałeś też grupę osób, która namawiała Cię do skorzystania z systemu Debian twierdząc, że Ubuntu znaczy po afrykańsku: "nie potrafię skonfigurować Debiana". Byli pewnie i tacy, którzy namawiali Cię do skorzystania z Linuksa, ale wyśmiewali Debiana i Ubuntu. Według nich jedynym słusznym systemem jest Slackware lub Gentoo. Twierdzili zapewne, że tylko przy tych dystrybucjach nauczysz się i poznasz czym jest Linux.

Każda z tych osób przekonywała Cię, że Linux jest stabilny, posiada wspaniałe wsparcie w postaci społeczności, działa na nim wiele aplikacji oraz jest za darmo.

Geocaching sposobem na odejście od komputera

Zwykle przyszło się mówić, że prawdziwi komputerowi maniacy nie odchodzą od komputera i nie interesuje ich życie za firewallem. Na szczęście wymyślono ciekawą grę terenową o nazwie Geocaching. Zabawa polega na szukaniu skarbów, które zostały ukryte przez innych użytkowników. Gra ta zapewne spodoba się wszystkim fanom portalowego Pirata.

Poszukiwane skarby, tzw. skrzynki to odpowiednio zabezpieczone, najczęściej plastikowe, wodoszczelne pudełka zawierające drobne upominki oraz dziennik, w którym kolejni znalazcy odnotowują fakt odkrycia danej skrzynki. Jeśli znalazca skrzynki zabierze z niej upominek ("fant"), to wkłada w jego miejsce nowy od siebie (o nie mniejszej wartości). Współrzędne miejsc, w których ukryte są skrzynki, ich opisy oraz instrukcje niezbędne do ich znalezienia dostępne są w jednej z internetowych baz skrzynek - najpopularniejszej w Polsce prowadzonej przez serwis