Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

IPv6

Cześć

Jak już się zaczęło wypadałoby zakończyć. Poprzedni wpis traktował o adresacji IPv4. Dzisiaj przyjrzymy się nieco adresowi IPv6. Przeliczania nie będą powtarzał bo działa ono identycznie jak w przypadku IPv4, jest jedynie bardziej skomplikowane i przydługie :)

Trochę historii.

Kiedyś nie zakładano, że maszyny liczące będą tak powszechne jak dzisiaj. Prognozy zakładały, że 2^32 (=4 294 967 296) to liczba nieosiągalna w żaden sposób, bo komputerów tylu po prostu nie będzie. No cóż, jednak troszkę to się zaczęło rozwijać i wprowadzono na początku lat 90. klasy adresów A (sieci rozległe), B (bardzo duże sieci) i C (sieci małe). Ale i to nie wystarczyło, bo okazało się, że jeśli np. ktoś będzie chciał podłączyć więcej niż 254 komputery (Przypominam, że 256 - 2 = 254, ponieważ potrzeba jeszcze mieć adres sieci oraz adres broadcast), powiedzmy 497, powinien według zasad przydzielania adresów dostać coś z puli B. No i co? W klasie B można zaadresować od 255 do 65 534 komputerów. Co to oznacza? Że marnujemy 65 037 adresów (65 534 - 254), których już nie można nikomu innemu przydzielić.
Znowu problem.... Rozwiązaniem na nieco dłuższą metę okazał się CIDR, czyli bezklasowy routing międzydomenowy. Dzięki niemu mamy np. pojęcie maski sieci (poprzedni wpis) oraz dużo bardziej ekonomiczne przydzielanie adresów. Ponadto mamy też adresy prywatne, które możemy wykorzystywać do woli.
Ale... tego nawet futurolodzy nie przepowiadali. Wzrost popularności komputerów, ogólnej komputeryzacji, globalizacji, popularność Internetu doprowadziła do wykończenia puli wolny adresów IP o długości 32 bitów. 4,2 miliarda + masa adresów prywatnych to za mało.

Na szczęście, paru mądrych ludzi spodziewało się, że sprawy mogą przybrać taki obrót i zaczęli opracowywać nową adresację. Aby być już absolutnie pewnym, że adresów wystarczy (haha skąd my to znamy...) postanowiono stworzyć adresy 128 bitowe. Co to znaczy? Że będziemy mieli do wykorzystania 2^128 adresów czyli (uwaga, długa liczba):

340 282 366 920 938 463 463 374 607 431 768 211 456

Nie umiem tego odczytać ale to chyba ponad 340 sekstylionów lub chyba ponad 3 undecyliony. No po prostu nie wiem.

Tak czy inaczej wygląda na to, że na najbliższych parę lat wystarczy*. No chyba, że zaraz zaczniemy przydzielać IP nanobotom...

No to teraz czas na charakterystykę bohatera i kilka różnic od jego starszej wersji.

1. To już było: zwiększenie długości adresów z 32 do 128 bitów (przeogromna różnica)
2. Zupełnie nowy typ adresów, tak zwany anycast (będzie obok unicast i multicast).
3. Mniejszy nagłówek w celu zmniejszenia czasu przetwarzania pakietów
4. Lepszy QoS
5. Większe możliwości w tworzeniu dodatkowych pól w nagłówku pakietu
6. Większy poziom zabezpieczeń dzięki uwierzytelnianiu i szyfrowaniu

i jeeeeszcze trochę innych korzyści, o których pisać nie warto.

Zapis adresu IPv6.

No cóż głupio wyglądałby adres IPv6 zapisany jak wersja 4, więc wymyślono, że będzie to ciąg ośmiu szesnastobitowych liczb w systemie szesnastkowym lub jak kto woli - heksadecymalnym.

czyli np.
FF01:0:0:0:0:0:0:88

Aby jeszcze to uprościć, zera można pomijać, ale tylko w raz w całym adresie.
Wtedy wygląda to tak:

FF01::88

A jeśli przykładowo mamy adres FF01:0:0:0:FEDC:0:0:88
to skrótowo wyglądałby tak: FF01::FEDC:0:0:88

Co więcej? Chyba nie ma sensu większego rozpisywania. To są podstawy, które prawdopodobnie przez najbliższe kilka lat się jeszcze zmienią. Nie należy też spodziewać się szybkiego wprowadzenia takiej adresacji bo po pierwsze: jakkolwiek by nas nie straszyli tą skończoną pulą adresów IPv4, to i tak jest ich jeszcze wystarczająco, zwłaszcza, że firmy, które nie wykorzystują przydzielonej im puli, zwracają wolne adresy do wykorzystania przez innych. A my, biedni użytkownicy praktycznie nie powinniśmy się tym martwić bo prawda jest taka, że nas to raczej nie dotyczy.
Po drugie: jest to kosztowne. Jak każda reorganizacja.

Jeśli kogoś interesują szczegóły to w sieci znajduje się mnóstwo informacji na ten temat, jednak ostrzegam, że są one cholernie nudne. Ja w większości opierałem się o książkę pt. Sieci Komputerowe. Kompendium wyd. II, w której na 550 stron, IPv6 poświęcono 3, z czego jedna to rysunek pakietu danych ;)

Pozdrawiam :)
-------------------------
*- najpierw tak na prawdę musi minąć parę ładnych lat zanim IPv6 zostanie wprowadzone. 

Komentarze

0 nowych
Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #1 22.07.2011 08:34

Temat ciekawy i bardzo na czasie.
Zastanawia mnie tylko kiedy tak naprawdę zacznie się wdrażanie IPv6, bo jak na razie to mamy tylko małe przymiarki i cisza.

997   5 #2 22.07.2011 13:54

Też się zastanawiam bo tak na prawdę nie ma jeszcze potrzeby. Kiedyś gdzieś czytałem, że jakbyśmy chcieli zaadresować IPv6 ziarenka piasku na Ziemi to jeszcze zostałby zapas :P Albo było też przymiarki ile adresów na metr kwadratowy powinno być, żeby obłożyć całą Ziemię :P

  #3 22.07.2011 18:35

Trzysta czterdzieści sekstylionów dwieście osiemdziesiąt dwa kwintyliardy trzysta sześćdziesiąt sześć kwintylionów dziewięćset dwadzieścia kwadryliardów dziewięćset trzydzieści osiem kwadrylionów czterysta sześćdziesiąt trzy tryliardy czterysta sześćdziesiąt trzy tryliony trzysta siedemdziesiąt cztery biliardy sześćset siedem bilionów czterysta trzydzieści jeden miliardów siedemset sześćdziesiąt osiem milionów dwieście jedenaście tysięcy czterysta pięćdziesiąt sześć :D
To w skali długiej, stosowanej np. w Polsce, w skali krótkiej, używanej np. w USA, rzeczywiście byłoby to ponad 3 undecyliony (a dokładniej ponad 340 undecylionów :P).

swir555   3 #4 12.08.2011 00:15

ja powiem krótko i tak nie czaje bazy, ale Twoje wpisy czytałem wszystkie bo fajnie się czyta(dużo robi poczucie humoru, jak sądze) Ogólnie to ja w szkole nawet nie liznąłem informatyki, ba mnie zamiast angola uczyli rusa:):) Śmiech na sali. a jestem 81 rocznik no cóż wieś.